Słownik Diki.pl z Wrocławia edukacyjną stroną roku

Lucyna Róg
14.12.2010 , aktualizacja: 14.12.2010 13:47
A A A Drukuj
Słownik języka angielskiego tworzony przez wrocławską firmę LangMedia zwyciężył w konkursie Webstarfestival.
SERWISY
Każdego roku ponad stu członków Akademii Internetu wybiera m.in. najlepsze internetowe strony edukacyjne, muzyczne i motoryzacyjne oraz witryny administracji publicznej, blogi i sklepy internetowe.

Członkowie Akademii Internetu to m.in. przedstawiciele Google Polska, Gadu-Gadu, Wirtualnej Polski oraz wielu innych firm internetowych, instytucji i uczelni. Wybierają najlepsze strony w 27 kategoriach, oceniając zawartość witryn, ich funkcjonalność, wygląd graficzny, strukturę i nawigację oraz innowacyjność i tzw. prezencję wizerunkową, czyli rozpoznawalność strony.

Wrocławski słownik Diki.pl został uznany za najlepszy w kategorii "edukacja i praca". Stronę od roku tworzy firma LangMedia założona przez Pawła Kowalczyka. Dziś ma już prawie siedem milionów odsłon. Korzystanie z Diki jest bezpłatne. Od innych internetowych słowników Diki odróżniają dodatkowe funkcje.

- Stawiamy na multimedialność - tłumaczy Paweł Kowalczyk. - Przykładowo wpisując słowo "brush" oprócz tłumaczenia internauta zobaczy też zdjęcia, które pozwolą mu kojarzyć ten termin, czyli fotografie szczotki, pędzla, zarośli, chrustu i szczotkowania zębów, bo wszystkie te słowa to właśnie "brush".

Korzystający ze słownika może też zobaczyć przykładowe zdania pokazujące, jak wykorzystywać słowo, i usłyszeć lektora czytającego termin albo całe zdanie. Po założeniu konta w portalu internauta może również kliknąć w ikonke "plus" przy wyszukanym słówku i w ten sposób dodać nowy termin do swojego systemu powtórek. Potem logując się na stronie, będzie mógł powtarzać z komputerem nowe definicje, których się nauczył.

- Codziennie dodajemy około 300-400 nowych haseł - opowiada Kowalczyk. - Zauważyliśmy, że ze słownika korzystają głównie osoby rozpoczynające naukę języka albo ci, którzy potrzebują angielskiego w pracy, więc szukają słownictwa specjalistycznego. Mamy już np. ponad 2 tys. terminów informatycznych i tyle samo medycznych. Pracujemy teraz nad bazą terminów prawniczych, żeglarskich i marketingowych.

Strona jest bardzo prosta, by ułatwić korzystanie z niej. Nie ma na niej żadnych reklam. - Po ogłoszeniu wyników konkursu zadzwoniło do nas wiele osób, które chciały u nas umieścić reklamy, ale nie zgadzamy się na to - tłumaczy Kowalczyk. - Na słowniku nie zarabiamy w ogóle. Tworzymy go przy okazji prac nad naszym serwisem do nauki języka Etutor.pl Liczymy na to, że osoby, którym spodoba się słownik, zainteresują się też Etutorem, bo może akurat szukają narzędzia do nauki języka.

Zobacz więcej na temat:

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • 9 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    10 głosów