Magistrat o biletomatach: Mennica karze się sama
08.12.2010
, aktualizacja: 08.12.2010 18:59
Nie działa wiele biletomatów w mieście. Pasażerowie mają przez to problem z doładowaniem urbancard. Miasto nie zamierza jednak w tej sprawie interweniować, bo uważa że wystarczającą karą dla operatora systemu jest brak wpływów z zepsutych urządzeń.
ZOBACZ TAKŻE
- Mennica naprawi biletomaty. Ale nie wszystkie od razu (14-02-11, 17:56)
- We Wrocławiu automaty biletowe psują się z nowości (07-02-11, 17:00)
- Po co hologram na potwierdzeniu zakupu urbancard (14-12-10, 11:16)
- Wrocławskie biletomaty mają problemy z napięciem (08-12-10, 06:00)
- Nie chcę się bawić w szukanie czynnego biletomatu (06-12-10, 14:15)
- Konia z rzędem temu, kto znajdzie opcję w biletomacie (01-12-10, 10:57)
- Nieoczekiwane zwroty akcji z udziałem karty miejskiej (25-11-10, 13:37)
- Okradziony pasażer musi być dodatkowo ukarany (07-10-10, 12:55)
SERWISY
We wtorek nie działał w mieście co ósmy biletomat. Wbrew wcześniejszym zapewnieniom Mennicy, która jest właścicielem urządzeń, usterki nie są usuwane w ciągu jednego dnia. Biletomaty przy ul. Borowskiej czy Bezpiecznej były zepsute przez ponad tydzień. O sprawie pisaliśmy już wczoraj.
Operator systemu Urbancard wyjaśnił, że przyczyną awarii są skoki napięcia w sieci energetycznej, która zasila automaty. Napraw nie można natomiast przeprowadzić szybciej, bo usterek jest wiele, a serwis tylko jeden. Skutek jest taki, że pasażerowie muszą się nachodzić i tracić czas, nim znajdą działający automat.
Czytaj więcej
Sytuacja jest tym bardziej denerwująca, że miasto wprowadzając urbancard zapewniało, że dzięki temu rozwiązaniu znacznie poprawi się dostępność biletów. Ale ich kupno wciąż nastręcza problemy.
Magistrat uważa jednak, że pasażerowie nie mają powodów do niezadowolenia. - Awarie automatów mnie nie cieszą. Pamiętajmy jednak, że obecna sieć sprzedaży biletów okresowych i tak jest znacznie gęstsza niż w poprzednim systemie - mówi Paweł Czuma, szef biura prasowego urzędu miasta. - Jest sto biletomatów, 130 punktów sprzedaży biletów, a do tego można je jeszcze kupić przez internet [ale i tak trzeba kodować je w biletomacie - dop. red.].
Okazuje się, że umowa, jaką miasto zawarło z Mennicą, jest tak sformułowana, że mogłyby przestać działać nawet wszystkie biletomaty w mieście, a operator systemu i tak nie poniósłby żadnych konsekwencji. - Największą karą dla Mennicy jest brak wpływów z zepsutych automatów - uważa Czuma. - Firma zarabia na prowizji od sprzedaży biletów. Poza tym to spółka giełdowa, która musi dbać o swój dobry wizerunek.
Umowa z Mennicą nie wyznacza też konkretnego terminu na naprawę uszkodzonych biletomatów. Jest w niej jedynie zapis, że usterki powinny być usunięte niezwłocznie. Czyli kiedy? Zgodnie z prawem takie sformułowanie oznacza, że bez zbędnej zwłoki, czyli najszybciej jak firma będzie w stanie - tłumaczy Czuma.
Komentuje Joanna Banaś: Miasto karze nas Mennicą
Spadek wpływu ze sprzedaży biletów byłby, owszem, dla Mennicy karą, gdyby można było kupić bilet gdzie indziej, nie zasilając jej konta. Ale wrocławianin nie może się obrazić na Mennicę, której nie chce się zadbać o swoje bankomaty. Nie może kupić biletu w konkurencji, bo jej nie ma. Jeśli nie działa jeden, drugi, trzeci biletomat, pasażer musi szukać kolejnego Tak czy owak musi dać zarobić Mennicy jej prowizję albo ryzykować mandat za jazdę bez biletu.
Miasto nie przewidując w umowie kar za zepsute urządzenia czy złe funkcjonowanie systemu, nie zadbało wystarczająco o interesy mieszkańców. A Mennica jako operator systemu Urbacard już nic nie musi. Bo dobrego wizerunku i tak we Wrocławiu nie ma.
Operator systemu Urbancard wyjaśnił, że przyczyną awarii są skoki napięcia w sieci energetycznej, która zasila automaty. Napraw nie można natomiast przeprowadzić szybciej, bo usterek jest wiele, a serwis tylko jeden. Skutek jest taki, że pasażerowie muszą się nachodzić i tracić czas, nim znajdą działający automat.
Czytaj więcej
Sytuacja jest tym bardziej denerwująca, że miasto wprowadzając urbancard zapewniało, że dzięki temu rozwiązaniu znacznie poprawi się dostępność biletów. Ale ich kupno wciąż nastręcza problemy.
Magistrat uważa jednak, że pasażerowie nie mają powodów do niezadowolenia. - Awarie automatów mnie nie cieszą. Pamiętajmy jednak, że obecna sieć sprzedaży biletów okresowych i tak jest znacznie gęstsza niż w poprzednim systemie - mówi Paweł Czuma, szef biura prasowego urzędu miasta. - Jest sto biletomatów, 130 punktów sprzedaży biletów, a do tego można je jeszcze kupić przez internet [ale i tak trzeba kodować je w biletomacie - dop. red.].
Okazuje się, że umowa, jaką miasto zawarło z Mennicą, jest tak sformułowana, że mogłyby przestać działać nawet wszystkie biletomaty w mieście, a operator systemu i tak nie poniósłby żadnych konsekwencji. - Największą karą dla Mennicy jest brak wpływów z zepsutych automatów - uważa Czuma. - Firma zarabia na prowizji od sprzedaży biletów. Poza tym to spółka giełdowa, która musi dbać o swój dobry wizerunek.
Umowa z Mennicą nie wyznacza też konkretnego terminu na naprawę uszkodzonych biletomatów. Jest w niej jedynie zapis, że usterki powinny być usunięte niezwłocznie. Czyli kiedy? Zgodnie z prawem takie sformułowanie oznacza, że bez zbędnej zwłoki, czyli najszybciej jak firma będzie w stanie - tłumaczy Czuma.
Komentuje Joanna Banaś: Miasto karze nas Mennicą
Spadek wpływu ze sprzedaży biletów byłby, owszem, dla Mennicy karą, gdyby można było kupić bilet gdzie indziej, nie zasilając jej konta. Ale wrocławianin nie może się obrazić na Mennicę, której nie chce się zadbać o swoje bankomaty. Nie może kupić biletu w konkurencji, bo jej nie ma. Jeśli nie działa jeden, drugi, trzeci biletomat, pasażer musi szukać kolejnego Tak czy owak musi dać zarobić Mennicy jej prowizję albo ryzykować mandat za jazdę bez biletu.
Miasto nie przewidując w umowie kar za zepsute urządzenia czy złe funkcjonowanie systemu, nie zadbało wystarczająco o interesy mieszkańców. A Mennica jako operator systemu Urbacard już nic nie musi. Bo dobrego wizerunku i tak we Wrocławiu nie ma.
Najnowsze wiadomości
-
Matka przyznała się do pobicia sześciomiesięcznego dziecka
-
Sześć osób w szpitalu po kolizji aut w Jeleniej Górze
-
Legnica: mężczyzna spłonął w pożarze w kamienicy
-
Paralotniarz wpadł do Odry. Zmarł po reanimacji
-
Dzisiaj Kuchar, jutro Hołowczyc i Koksu. Trwa Auto Show
-
Wygraj wejściówkę i spotkaj się z Agnieszką Holland
-
Takie auta zobaczysz na targach motoryzacyjnych [FOTO]
- 88 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
30 głosów
-
Widzicie, gdzie Was ma prezydent? 72% z 42%...
zyz_o
08.12.10, 20:27
"...Miasto nie zamierza jednak w tej sprawie interweniować..."»
-
Magistrat o biletomatach: Mennica karze się sama
helena50
09.12.10, 06:53
Wygląda na to, że władze miasta nie są zainteresowane kłopotami mieszkańców. Nas nie interesuje czy Mennica na tym zarabia czy nie, miasto urządziło nam te szopke biletowa i miasto powinno »
-
Magistrat bezczelność i arogancja
donal-dina
09.12.10, 13:17
Bezczelność i arogancja magistratczyków. Oni zmusili nas do urbancard i oczywiście spieprzyli sprawę jak zwykle. Jest już powyborach i w wielkim poważaniu mają frajerów co na nich »
Najczęściej czytane24 htydzień




