Odnowią dla nas park, w którym bywali pruscy królowie

Aneta Augustyn
10.11.2010 , aktualizacja: 11.11.2010 12:20
A A A Drukuj
Po raz pierwszy w kraju Agencja Nieruchomości Rolnych przekazała nieodpłatnie aż 100 hektarów gruntów, wartych 1,4 mln zł. Fundacja, która je przejęła odtworzy zabytkowy park w Kotlinie Jeleniogórskiej, gdzie kiedyś przechadzali się Goethe, królowie pruscy i berlińska arystokracja. - To będzie perełka dla turystów - zapowiada dyrektor Fundacji Doliny Pałaców i Ogrodów
Bukowiec: widok z pawilonu herbacianego na Śnieżkę
Fundacja Doliny Pałaców i Ogrodów
Bukowiec: widok z pawilonu herbacianego na Śnieżkę
Chodzi o park w Bukowcu, kilka kilometrów od Karpacza - największy park krajobrazowy w Kotlinie Jeleniogórskiej. Powstał za sprawą hrabiego Friedricha von Redena, właściciela majątku w Bukowcu, który przyniósł do Kotliny modę na sentymentalne ogrody angielskie.

- To bogata osobowość - opowiada Krzysztof Korzeń, dyrektor Fundacji Doliny Pałaców i Ogrodów. - Był pruskim ministrem górnictwa, stworzył nowoczesny przemysł wydobywczy na Górnym Śląsku; w Chorzowie ma wciąż swoje wzgórze i pomnik. U nas zaś jest znany jako twórca pierwszego tak dużego romantycznego parku. Inspiracje zaczerpnął w Anglii, gdzie jeździł po maszyny parowe.

Na przełomie XVIII i XIX wieku powstał imponujący park, wykorzystujący okoliczne pagórki, stawy, lasy, zagajniki i fantastyczną panoramę Karkonoszy. Komponował go hrabia wspólnie z ogrodnikiem Walterem. Zgodnie z romantyczną modą pojawiły się ruiny gotyckiego opactwa, krąg druidów, wykorzystano nawet jaskinię - wykuto w niej ławki, z których można było oglądać Śnieżkę.

- Cała ta mała architektura miała pokazywać kolejne etapy cywilizacji: od jaskini, domku z mchu, przez starożytną świątynię, średniowieczny zamek - opowiada dyrektor.

W parku gościli m.in. królowie pruscy i John Quincy Adams, prezydent Stanów Zjednoczonych, który pisał: "Natura jest tu tak piękna sama w sobie, że nie wymaga wiele zachodu, aby ją ozdobić. Są tu trawniki, groty, kaskady, strumienie i gaje, którym brakuje tylko ogrodzeń, aby wyglądały jak angielskie ogrody".

Po wojnie park stał się częścią pegeeru i zaczął podupadać: osie widokowe zarosły, łąki obsadzono ziemniakami, a budowle rozkradziono.

Od pięciu lat jest w dzierżawie Fundacji Doliny Pałaców i Ogrodów. Odnowiła ona wieżę widokową i pawilon herbaciarni na wzgórzu, który hrabia podarował żonie w drugą rocznicę ślubu. - Była od niego 22 lata młodsza, ten romantyczny park był też ukłonem w jej stronę - opowiada Krzysztof Korzeń. - Friederike była wyjątkowo aktywna. Dzięki niej w Karpaczu stanął kościołek Wang, który miał trafić do Berlina.

Fundacja odbudowuje kolejne obiekty posiadłości Redenów, przywraca promenady spacerowe, oczyszcza stawy, których przed wojną było pół setki. W największym z nich, Kąpielniku, powstanie kąpielisko z przystanią dla łódek. Turysta oprócz parku będzie mógł zwiedzać także pałac Redenów, który należy do Związku Gmin Karkonoskich.

Fundacja kupiła także od ANR za 85 tys. zł zabudowania folwarczne, m.in., dawną stodołę i browar, gdzie będzie 200 niedrogich miejsc noclegowych, sale wykładowe, restauracja, parking. Pełna rewitalizacja zespołu pałacowo-parkowego, z przywróceniem pierwotnego charakteru ma się zakończyć w ciągu pięciu lat.

- Jestem mocno przekonany, że to miejsce stanie się magnesem przyciągającym Dolnoślązaków i turystów - mówi Andrzej Jamrozik, dyrektor wrocławskiego oddziału ANR, który w środę przekazał park fundacji.

- Wszystko będziemy udostępniać bezpłatnie - zapowiada dyrektor Fundacji, która odbudowuje i promuje zabytki w Kotlinie Jeleniogórskiej. Wytyczyła m.in. samochodowy szlak turystyczny oznakowany brunatnymi tablicami, teraz znakuje trasy spacerowe pomiędzy pałacami Kotliny. Ubiega się także o wpisanie jeleniogórskiej Doliny Pałaców i Ogrodów, wyjątkowo zasobnej w zabytki, na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.

Co ma Agencja

Do Agencji Nieruchomości Rolnych należy 15 proc. powierzchni Dolnego Śląska (270 tys. ha), m.in. grunty i ok. 170 zabytków. Fundacja Doliny Pałaców i Ogrodów jest trzecią organizacją pożytku publicznego, której przekazano nieodpłatnie tereny. W tym roku Fundacja Tara, która prowadzi schronisko dla koni dostała prawie 33 ha wraz z pałacem w Piskorzynie, a Stowarzyszenie św. Celestyna w Mikoszowie, które wspiera osoby niepełnosprawne otrzymało ponad cztery hektary

Zobacz więcej na temat:

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • 8 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    8 głosów

  • Odnowią dla nas park, w którym bywali pruscy kr... rosa_de_vratislavia 11.11.10, 09:30

    Wspaniale! Park rzeczywiscie jest w stanie rozpaczliwym, ale nawet teraz warto go odwiedzić - trzeba mieć tylko dokładną mapę, by odnaleźć budowle parkowe - sztuczne ruiny "opactwa", »

  • byłem tu, prezydent paray 12.11.10, 15:23

    Przydawanie prestiżu różnym miejscom na Dolnym Śląsku informacjami o ich wizytowaniu przez Prezydenta USA, a w rzeczywistości ambasadora, który prezydentem został później, jest moim zdaniem »