Narodowcy kontra geje: Marsz Równości we Wrocławiu

Marzena Żuchowicz
24.09.2010 , aktualizacja: 24.09.2010 17:07
A A A Drukuj
Dwie manifestacje spotkają się w sobotę w centrum Wrocławia. Z jednej strony lesbijki i geje, domagający się ustawy o związkach partnerskich, z drugiej "zwolennicy jazdy hulajnogą po mieście". Między nimi kordon policji.
Przed rokiem sprawnie interweniującym policjantom udało się oddzielić agresywnych narodowców od uczestników  Marszu Równości
Fot. Lukasz Giza / Agencja Gazeta
Przed rokiem sprawnie interweniującym policjantom udało się oddzielić agresywnych narodowców od uczestników Marszu Równości
Marsz Równości organizują działacze Kampanii Przeciw Homofobii. Ma być punktem kulminacyjnym rozpoczętego w piątek Festiwalu Równych Praw. - Do Wrocławia przyjechali ludzie z całej Polski. Wielu z nich to homoseksualiści, którzy rzadko mają okazję, by głośno i publicznie powiedzieć, że chcą żyć na takich samych prawach jak osoby heteroseksualne - mówi Mirosława Makuchowska, organizatorka imprezy. Elementem festiwalu jest także wystawa "Równi w Europie - Tak, chcemy!" fotografii ślubnych polskich par jednopłciowych, które chciałyby sformalizować związek.

Czytaj rozmowę z autorką zdjęć

Zwolennicy ustawy o związkach partnerskich wyruszą o godz. 14 z Rynku w kierunku pl. Dominikańskiego, następnie przejdą ul. Kazimierza Wielkiego i Widok w kierunku pomnika Bolesława Chrobrego. Będą nieśli tęczowe flagi i transparenty: "Wrocław miastem tolerancji", "Żądamy ustawy o związkach partnerskich" oraz "Radziszewska musi odejść" [Elżbieta Radziszewska, minister ds. równego traktowania, która zasłynęła ostatnio w mediach wypowiedziami dyskryminującymi osoby homoseksualne - przyp. red.].

Nieprzypadkowo przy pomniku Chrobrego o tej samej porze zbiorą się ultraprawicowcy. Członkowie Narodowego Odrodzenia Polski, określający się "przeciwnikami pedałowania". Na swojej stronie internetowej nawołują do kontrmanifestacji "przeciwko dewiantom": "W sobotę przez Wrocław przejdzie marsz dewiantów seksualnych i wszelakiej maści różowych terrorystów, którzy chcą zalegalizować w naszym kraju małżeństwa homoseksualne. Jak zwykle w takich wypadkach do akcji wkroczą przeciwnicy pedałowania".

Miasto zezwoliło im na zgromadzenie, bo oficjalnie spotykają się pod hasłem "promocji zdrowego stylu życia i jazdy na hulajnodze".

- Nie ma żadnej kontrmanifestacji - ucina Tadeusz Lenkiewicz, kierownik działu bezpieczeństwa wewnętrznego we wrocławskim urzędzie miejskim. - To będą dwie niezależne od siebie, legalne zgromadzenia. Wnioskodawcami są osoby fizyczne, a nie organizacje - podkreśla. - Rzeczywiście hulajnoga nie ma pewnych części, które ma rower, i można przypuszczać, że propagatorzy tych pojazdów skupią się właśnie na tym - przyznaje. - Nic nie możemy z tym zrobić.

Czy wnioskodawca nie był nigdy karany? - To sprawdza policja. Gdyby dostrzegła jakieś poważne zagrożenie, na pewno poinformowałaby nas o tym - zapewnia Lenkiewicz.

Paweł Petrykowski, rzecznik dolnośląskiej policji: - Będziemy zabezpieczać obie manifestacje i jesteśmy przygotowani na każdą ewentualność. W akcję zaangażowane będą służby prewencji i funkcjonariusze operacyjni.

W październiku 2009 roku uczestnicy marszu gejów i lesbijek spotkała się z manifestacją skrajnie prawicowej młodzieży w Rynku. Bijatyce zapobiegli policjanci, którzy użyli m.in. gazu pieprzowego. Zatrzymano dwóch awanturujących się narodowców.

- W zeszłym roku policja dała radę, więc myślę, że i tym razem podczas marszu możemy czuć się bezpieczni. Obawiamy się raczej tego, co będzie się działo wieczorem. Ostatnio parę osób zostało pobitych, gdy wychodzili z klubu, bo kontrmanifestanci rozpoznali ich twarze - mówi Makuchowska.

Zobacz więcej na temat:

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • 141 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    26 głosów