Ekipa Dutkiewicza już odpaliła kampanię wyborczą
04.09.2010
, aktualizacja: 03.09.2010 20:23
Na Dolnym Śląsku pojawiły się billboardy popierające Rafała Dutkiewicza i Patryka Wilda, kandydata na prezydenta Wałbrzycha. Państwowa Komisja Wyborcza i Fundacja Batorego są zgodne: to sposób na ominięcie przepisów, które zabraniają agitacji wyborczej przed oficjalnym ogłoszeniem terminów kampanii
ZOBACZ TAKŻE
- Dutkiewicz na prezydenta i do sejmiku województwa (03-10-10, 17:36)
- Doktor Andrzej Nabzdyk chce być miejskim radnym (27-09-10, 18:00)
- PiS chce koalicji ze stowarzyszeniem Dolny Śląsk XXI (16-09-10, 19:49)
- Prezydent Jeleniej Góry porzuca Platformę Obywatelską (16-09-10, 12:51)
- Awantura o akcję promocyjną Wrocławia z polityką w tle (09-09-10, 07:00)
- Prezydenci miast na czele list wyborczych do sejmiku (08-09-10, 08:00)
- Sędziowie mogą zablokować wybory samorządowe (06-09-10, 06:32)
- Dutkiewicz zbiera pospolite ruszenie samorządowców (07-05-10, 14:06)
- Prezydent Wrocławia chce też rządzić regionem (22-06-09, 05:00)
SERWISY
"Wałbrzych zasługuje na więcej. Patryk Wild" - billboardy ze zdjęciem Wilda i takim hasłem pojawiły się na ulicach Wałbrzycha. Patryk Wild to jeden z liderów Stowarzyszenia "Dolny Śląsk XXI" związanego z prezydentem Wrocławia Rafałem Dutkiewiczem. Plany polityczne tego środowiska na jesienne wybory samorządowe są od dawna znane. Komitet z nazwiskiem Dutkiewicza w nazwie wystawi listy do sejmiku województwa oraz własnych kandydatów na stanowiska prezydentów dolnośląskich miast. W Wałbrzychu jest nim Wild.
- Przepisy ordynacji wyborczej jasno mówią, od kiedy można prowadzić kampanię - tłumaczy Krzysztof Lorentz, dyrektor zespołu kontroli finansowania partii politycznych i kampanii wyborczych w PKW. - Przede wszystkim premier musi ogłosić datę wyborów, a to się jeszcze nie stało. Dopiero po tej decyzji można zarejestrować komitet wyborczy i rozpocząć kampanię. To bardzo ważne ze względu na jej finansowanie, bo przecież komitet musi się skrupulatnie rozliczyć z wydatków. Jeśli ktoś zbyt wcześnie rozpoczyna działalność związaną z zamiarem kandydowania, narusza prawo.
Dyrektor Lorentz dodaje, że przedwczesne rozpoczęcie kampanii wyborczej narusza zasadę równości szans wszystkich komitetów zamierzających startować w wyborach. Wild tłumaczy się tak: - To nie jest kampania wyborcza, bo nie zachęcam nikogo do głosowania na mnie. To jedynie reklama artykułu w lokalnej gazecie, której udzieliłem wywiadu o Wałbrzychu [na plakacie widnieje niewielki dopisek „Czytaj »Nasz Region «”]. Nie łamię prawa. Promocja mojego wizerunku nie ma nic wspólnego z kampanią wyborczą. Za billboard zapłaciła gazeta.
- W ordynacji wyborczej nieprzypadkowo ustalono ramy czasowe, w których można prowadzić kampanię. Zrobiono to, aby można było kontrolować wydatki na kampanię, które podlegają limitom, oraz źródła jej finansowania - tłumaczy Adam Sawicki z Fundacji im. Batorego. W regionie pojawiło się także kilkanaście innych billboardów. M.in. w Lubinie, Świdnicy i okolicach tych miast znane lokalnie osoby występują na plakatach z hasłem "Popieram Rafała Dutkiewicza, prezydenta Wrocławia". Wczoraj próbowaliśmy ustalić, kto zorganizował akcję. Tomasz Kulesza, prawnik z Lubina, który wystąpił na billboardzie: - Nie jestem z nikim związany politycznie. Podoba nam się idea Rafała Dutkiewicza, który głosi odpartyjnienie samorządów. Każdy z nas zapłacił za to z własnej kieszeni.
Paweł Wróblewski, prezes Stowarzyszenia "Dolny Śląsk XXI": - Nie znam szczegółów. Ale o ile wiem, to przedsięwzięcie niezwiązane z wyborami, ale obywatelska inicjatywa. Osoby, które występują na plakatach, nie kandydują. Po prostu wyraziły swoje poparcie dla prezydenta Wrocławia. Marcin Garcarz, rzecznik Dutkiewicza: - Żyjemy w kraju demokratycznym, w którym jest wolność słowa i każdy ma prawo wyrażać swoje opinie. Cieszę się, że są ludzie, którzy publicznie popierają prezydenta.
Adam Sawicki z Fundacji Batorego ocenia: - Trudno powiedzieć, że te billboardy wprost nawołują do głosowania na listę Dutkiewicza do sejmiku województwa, bo teoretycznie wyrażają jedynie poparcie dla niego. Ale trudno też nie mieć wrażenia, że jest to próba obejścia przepisów, ominięcia regulacji. Takie działanie ocenią już sami wyborcy. Jak tłumaczy dyrektor Lorentz, PKW jest wobec takich przypadków bezradna. - Możemy reagować dopiero wtedy, gdy kampania się formalnie rozpocznie, bo przepisy dotyczą czasu jej trwania. Teraz można jedynie apelować o dochowanie zasad kultury politycznej.
Komentuje Wojciech Szymański: Wyborcze bambuko
Nie mam najmniejszych wątpliwości, że billboardy Patryka Wilda i Rafała Dutkiewicza to kampania wyborcza. Marcin Garcarz mówiąc o prawie do wolności wyrażania opinii, jest zwyczajnie cyniczny. Paweł Wróblewski, prezes Dolnego Śląska XXI, gra naiwnego, z wiarą, że kogoś na to nabierze. Obaj próbują wmawiać, że ustawienie kilkunastu jednakowych billboardów na trzy miesiące przed wyborami samorządowymi to zbieg okoliczności i dzieło niezorganizowanej "obywatelskiej inicjatywy".
Kandydat na prezydenta Wałbrzycha Wild plecie coś o reklamie gazety. Dodzie może bym uwierzył. Wildowi nie.
Stowarzyszeniu Dolny Śląsk XXI wydaje się, że może więcej, że nie obowiązują go reguły wyborczej gry. Ale my, wyborcy, bardzo nie lubimy, kiedy pogrywa się z nami w bambuko.
- Przepisy ordynacji wyborczej jasno mówią, od kiedy można prowadzić kampanię - tłumaczy Krzysztof Lorentz, dyrektor zespołu kontroli finansowania partii politycznych i kampanii wyborczych w PKW. - Przede wszystkim premier musi ogłosić datę wyborów, a to się jeszcze nie stało. Dopiero po tej decyzji można zarejestrować komitet wyborczy i rozpocząć kampanię. To bardzo ważne ze względu na jej finansowanie, bo przecież komitet musi się skrupulatnie rozliczyć z wydatków. Jeśli ktoś zbyt wcześnie rozpoczyna działalność związaną z zamiarem kandydowania, narusza prawo.
Dyrektor Lorentz dodaje, że przedwczesne rozpoczęcie kampanii wyborczej narusza zasadę równości szans wszystkich komitetów zamierzających startować w wyborach. Wild tłumaczy się tak: - To nie jest kampania wyborcza, bo nie zachęcam nikogo do głosowania na mnie. To jedynie reklama artykułu w lokalnej gazecie, której udzieliłem wywiadu o Wałbrzychu [na plakacie widnieje niewielki dopisek „Czytaj »Nasz Region «”]. Nie łamię prawa. Promocja mojego wizerunku nie ma nic wspólnego z kampanią wyborczą. Za billboard zapłaciła gazeta.
- W ordynacji wyborczej nieprzypadkowo ustalono ramy czasowe, w których można prowadzić kampanię. Zrobiono to, aby można było kontrolować wydatki na kampanię, które podlegają limitom, oraz źródła jej finansowania - tłumaczy Adam Sawicki z Fundacji im. Batorego. W regionie pojawiło się także kilkanaście innych billboardów. M.in. w Lubinie, Świdnicy i okolicach tych miast znane lokalnie osoby występują na plakatach z hasłem "Popieram Rafała Dutkiewicza, prezydenta Wrocławia". Wczoraj próbowaliśmy ustalić, kto zorganizował akcję. Tomasz Kulesza, prawnik z Lubina, który wystąpił na billboardzie: - Nie jestem z nikim związany politycznie. Podoba nam się idea Rafała Dutkiewicza, który głosi odpartyjnienie samorządów. Każdy z nas zapłacił za to z własnej kieszeni.
Paweł Wróblewski, prezes Stowarzyszenia "Dolny Śląsk XXI": - Nie znam szczegółów. Ale o ile wiem, to przedsięwzięcie niezwiązane z wyborami, ale obywatelska inicjatywa. Osoby, które występują na plakatach, nie kandydują. Po prostu wyraziły swoje poparcie dla prezydenta Wrocławia. Marcin Garcarz, rzecznik Dutkiewicza: - Żyjemy w kraju demokratycznym, w którym jest wolność słowa i każdy ma prawo wyrażać swoje opinie. Cieszę się, że są ludzie, którzy publicznie popierają prezydenta.
Adam Sawicki z Fundacji Batorego ocenia: - Trudno powiedzieć, że te billboardy wprost nawołują do głosowania na listę Dutkiewicza do sejmiku województwa, bo teoretycznie wyrażają jedynie poparcie dla niego. Ale trudno też nie mieć wrażenia, że jest to próba obejścia przepisów, ominięcia regulacji. Takie działanie ocenią już sami wyborcy. Jak tłumaczy dyrektor Lorentz, PKW jest wobec takich przypadków bezradna. - Możemy reagować dopiero wtedy, gdy kampania się formalnie rozpocznie, bo przepisy dotyczą czasu jej trwania. Teraz można jedynie apelować o dochowanie zasad kultury politycznej.
Komentuje Wojciech Szymański: Wyborcze bambuko
Nie mam najmniejszych wątpliwości, że billboardy Patryka Wilda i Rafała Dutkiewicza to kampania wyborcza. Marcin Garcarz mówiąc o prawie do wolności wyrażania opinii, jest zwyczajnie cyniczny. Paweł Wróblewski, prezes Dolnego Śląska XXI, gra naiwnego, z wiarą, że kogoś na to nabierze. Obaj próbują wmawiać, że ustawienie kilkunastu jednakowych billboardów na trzy miesiące przed wyborami samorządowymi to zbieg okoliczności i dzieło niezorganizowanej "obywatelskiej inicjatywy".
Kandydat na prezydenta Wałbrzycha Wild plecie coś o reklamie gazety. Dodzie może bym uwierzył. Wildowi nie.
Stowarzyszeniu Dolny Śląsk XXI wydaje się, że może więcej, że nie obowiązują go reguły wyborczej gry. Ale my, wyborcy, bardzo nie lubimy, kiedy pogrywa się z nami w bambuko.
Najnowsze wiadomości
-
Legnica: mężczyzna spłonął w pożarze w kamienicy
-
Paralotniarz omal się nie utopił, uratowali go wędkarze
-
Dzisiaj Kuchar, jutro Hołowczyc i Koksu. Trwa Auto Show
-
Wygraj wejściówkę i spotkaj się z Agnieszką Holland
-
Takie auta zobaczysz na targach motoryzacyjnych [FOTO]
-
Euroszpitale dla eurovipów. Mają w czym wybierać
-
Grupa działaczy Ruchu Palikota przechodzi do SLD
- 52 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
6 głosów
-
Ekipa Dutkiewicza już odpaliła kampanię wyborczą
old-firehand
04.09.10, 09:19
Coś redaktor Szymański nerwowo reaguje. Czy to z obowiązku obywatelskiego, czy po telefonie? Kiedy istniejące ugrupowania polityczne są obecne w tzw. "przestrzeni publicznej" tzn. radiu, »
-
Ekipa Dutkiewicza już odpaliła kampanię wyborczą
61st
04.09.10, 11:17
nie lubie bezczelnosci, zwlaszcza w polaczeniu z cynizmem, dlatego w moim przypadku zagranie ekipy RD bedzie przeciwskuteczne, choc dotad bylem sklonny go/ jego stronnikow poprzec (Lubin)»
-
A co ten WILD wie o Wałbrzychu, że chce
krzak164
04.09.10, 14:43
Prezydentem być. Kto go zna? Działa w sejmiku to niech działa dalej. Wałbrzych potrzebuje kogoś z doświadczeniem, a nie kolejnego eksperymentu. Co on potrafi? »
Najczęściej czytane24 htydzień





