Co się stało w Sierpniu: Na "S" przewrócił się ustrój

Prof. Ludwik Turko
01.09.2010 , aktualizacja: 01.09.2010 22:49
A A A Drukuj
- Samo powstanie legalnego, niezależnego od partii masowego związku zawodowego było kamieniem, na którym ówczesny ustrój musiał się przewrócić. I w końcu się przewrócił - pisze były wrocławski opozycjonista prof. Ludwik Turko.
Prof. Ludwik Turko, fizyk, w latach 80. działacz opozycji demokratycznej i
Fot. Maciej Świerczyński/AG
Prof. Ludwik Turko, fizyk, w latach 80. działacz opozycji demokratycznej i "Solidarności", w stanie wojennym internowany, poseł na Sejm I i II kadencji. Zawodowo związany z Instytutem Fizyki Teoretycznej UWr
Gdyby Jarosław Klebaniuk wystąpił ze swymi poglądami na temat wydarzeń Sierpnia '80 po prostu jako pan Jarosław Klebaniuk, nie zawracałbym sobie tym sobie głowy. W końcu tyle jest dziwacznych poglądów głoszonych z zaangażowaniem przez przekonanych o swych racjach ignorantów. Przychodzą do mnie wystarczająco często listy - a to od twórców perpetuum mobile, a to odkrywców uniwersalnej teorii wszystkiego, a to od obalaczy mechaniki kwantowej.

Pan Klebaniuk występuje jednak jako dr Jarosław Klebaniuk, psycholog społeczny, adiunkt w Instytucie Psychologii Uniwersytetu Wrocławskiego. A że z Uniwersytetem Wrocławskim jestem, jako jego profesor, związany, i to od dawna, więc to, co się dzieje pod lub w pobliżu uniwersyteckiego szyldu, nie jest mi obojętne. I tak się jeszcze składa, że jako swego czasu przewodniczący uniwersyteckiej "Solidarności", jeszcze tej pierwszej, właśnie z sierpnia 1980, co nieco o tamtych czasach wiem. Mimo że jestem tylko fizykiem, a nie psychologiem społecznym.

Z tych więc właśnie pozycji, a nie profesorskiego dostojeństwa, mówię panu Klebaniukowi: Bzdury waść gadasz i w głowach mącisz! Sprowadzenie polskiego fenomenu społecznego zapoczątkowanego w sierpniu 1980 roku do miałkich postulatów ekonomicznych, oraz określenie 10 milionów członków NSZZ "Solidarność" mianem konformistów świadczy o żenującej wręcz - w wykonaniu psychologa społecznego - niewiedzy na temat mechanizmów i realiów Polski tamtego okresu. W gruncie rzeczy czuję się dość bezradny - to tak samo jak próba przekonania kogoś, kto święcie wierzy, że za całe zło odpowiadają małe zielone ludziki przybyłe z Andromedy.

Pomijam już wszelkie dywagacje dr. Klebaniuka o "Solidarności" dążącej do budowy "prawdziwego" socjalizmu. Samo powstanie legalnego, niezależnego od partii masowego związku zawodowego było kamieniem, na którym ówczesny ustrój musiał się przewrócić. I w końcu się przewrócił - nie tylko w Polsce, ale w całej Europie . Dlatego też święto polskiego Sierpnia '80 jest uroczystością nie tylko Polski. Niezależnie od tego, czym jest dzisiejszy związek zawodowy "Solidarność".

Zobacz więcej na temat:

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • 14 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy