Wademekum globtrotera: Z wirusem przemieszczania się
24.08.2010
, aktualizacja: 25.08.2010 10:01
- Jedną z pierwszych wspólnych podróży odbyliśmy na Sycylię z 20 euro w kieszeni. Namiot, autostop i puszki z tuńczykiem w zamian za niezapomniany krajobraz Etny i zostaliśmy zarażeni nieuleczalnym wirusem przemieszczania się - mówią wrocławscy podróżnicy Emilia Maciejczyk i Tomasz Nasiółkowski
ZOBACZ TAKŻE
- Wademekum globtrotera: Rowerem przez Madagaskar (15-08-10, 17:45)
- Wademekum globtrotera: Gdy parzy kierownica roweru (01-08-10, 20:27)
- Wademekum globtrotera: Wszędzie są ludzie i pomagają (25-07-10, 21:08)
- Wademekum globtrotera: Zrezygnuj z wyjazdów all inclusive (18-07-10, 21:15)
- Wademekum globtrotera: pakuj się i ruszaj w świat (11-07-10, 15:18)
- Wademekum globtrotera: Z czarnym kamieniem w kieszeni (05-07-10, 07:00)
SERWISY
Najbardziej szalona podróż
Zaczęliśmy od złapania okazji na Bielanach Wrocławskich, a potem były: Bałkany, Turcja, Bliski Wschód, Zakaukazie, Iran, Pakistan, Indie, Bangladesz, Indochiny, część Pacyfiku i Azja Centralna. Ponad 100 tys. km, z czego 70 tys. autostopem. Od najniżej depresji do najwyższych gór świata. Wystarczy?
Przygoda najbardziej mrożąca krew w żyłach
W Libanie swoją pierwszą noc spędziliśmy nad miastem Baalbek z widokiem na antyczne ruiny Heliopolis. Wzbudzaliśmy zaciekawienie, wędrując z wielkimi plecakami po zmroku, aż pewien mężczyzna zaczepił nas i zaprosił na nocleg do domu. Rozłożyliśmy się wygodnie w jego salonie. Ugościł nas pysznym obiadem, po którym do gospodarzy dołączył tajemniczy jegomość i jego tłumacz. Przedstawił się jako członek Hezbollahu, wypytywał o cel podróży i poprosił o "dobrowolne" okazanie paszportów. Potem gdzieś z nimi zniknął, a po powrocie życzył miłego pobytu. Podejrzewamy, że przez kilka następnych dni byliśmy śledzeni. W sumie wyszło to nam na dobre, ponieważ wędrując po górach, prawie weszliśmy na zaminowany teren. Wtedy znienacka nadjechał samochód. Dwóch młodych mężczyzn za pomocą nabojów wyciągniętych z broni wytłumaczyło nam, że dookoła są materiały wybuchowe, po czym odjechali.
Co kraj - to obyczaj
W Dien Bien Phu podeszła do nas zgarbiona staruszka trzymająca na ramieniu kiść świeżo zerwanych bananów. Chciała nam je sprzedać, zachęcając do zakupu szerokim uśmiechem. Zęby miała czarne i błyszczące jak smoła. To było nasze pierwsze spotkanie z kobietą Lu (jedna z 54 wietnamskich grup etnicznych). Farbują one zęby, wykorzystując do tego różne mikstury. Tylko tu uważa się, że czarne uzębienie jest ładniejsze niż białe.
TOP 5 rzeczy w podróży
Mapa - lubimy podróżować "świadomie", wiedzieć, gdzie jesteśmy, jakie góry czy pustynię mamy w zasięgu wzroku, co nas czeka za kolejnym zakrętem drogi. Apteczka - przydatna zwłaszcza na bezdrożach, gdzie nie ma dostępu do leków. Trochę gotówki zaszytej w pasek do spodni - w Azji można spokojnie przeżyć za 5 dolarów dziennie. Moskitiera w krajach, gdzie występuje zagrożenie zarażenia malarią.
Miejsce przeklęte
W Batumi w Gruzji gościliśmy u przypadkowo spotkanego Rolandiego. Temperatura w nocy przekracza 35 stopni, a w pokoju było czarno od komarów. Po długiej, nieprzespanej nocy naliczyliśmy po ok. 100 bąbli. Nigdy więcej nocy w Batumi bez moskitiery!
Pieszo czy na wielbłądzie?
Jeśli nie mamy ograniczeń czasowych, zawsze wybieramy autostop, co daje nam prawdziwą wolność podróżowania. Nie musimy się martwić, czy zdążymy na autobus albo czy dostaniemy bilety na pociąg. Stajemy na dowolnej drodze, wyciągamy kciuk i za chwilę mamy nowego kolegę, który opowiada nam o swoim życiu, zaprasza na obiad, wymienia się z nami adresem. Oczywiście są i wady takiego sposobu podróżowania - niepewność, gdzie dojedziemy i czy w ogóle dojedziemy. Nigdy nie wiadomo też, jakie zamiary ma osoba, do której auta wsiadamy. Z autostopu mamy tylko dobre wspomnienia - 99,9 proc. ludzi, którzy się zatrzymują, chce nam po prostu pomóc. Z naszych szacunków wynika, że podczas naszych wszystkich wojaży autostopowych w sumie przejechaliśmy blisko 300 tys. km. Bardzo lubimy też wędrówki piesze z plecakiem, szczególnie w górach lub na terenach odludnych.
Rady dla debiutanta
Najtrudniej jest zacząć: więc spakuj się, zamknij drzwi na klucz i idź na wylot z miasta. Nie planuj zbyt szczegółowo, bądź elastyczny i otwarty na to, co przyniesie podróż. Nie bój się zbaczać z wytyczonej trasy.
Zaczęliśmy od złapania okazji na Bielanach Wrocławskich, a potem były: Bałkany, Turcja, Bliski Wschód, Zakaukazie, Iran, Pakistan, Indie, Bangladesz, Indochiny, część Pacyfiku i Azja Centralna. Ponad 100 tys. km, z czego 70 tys. autostopem. Od najniżej depresji do najwyższych gór świata. Wystarczy?
Przygoda najbardziej mrożąca krew w żyłach
W Libanie swoją pierwszą noc spędziliśmy nad miastem Baalbek z widokiem na antyczne ruiny Heliopolis. Wzbudzaliśmy zaciekawienie, wędrując z wielkimi plecakami po zmroku, aż pewien mężczyzna zaczepił nas i zaprosił na nocleg do domu. Rozłożyliśmy się wygodnie w jego salonie. Ugościł nas pysznym obiadem, po którym do gospodarzy dołączył tajemniczy jegomość i jego tłumacz. Przedstawił się jako członek Hezbollahu, wypytywał o cel podróży i poprosił o "dobrowolne" okazanie paszportów. Potem gdzieś z nimi zniknął, a po powrocie życzył miłego pobytu. Podejrzewamy, że przez kilka następnych dni byliśmy śledzeni. W sumie wyszło to nam na dobre, ponieważ wędrując po górach, prawie weszliśmy na zaminowany teren. Wtedy znienacka nadjechał samochód. Dwóch młodych mężczyzn za pomocą nabojów wyciągniętych z broni wytłumaczyło nam, że dookoła są materiały wybuchowe, po czym odjechali.
Co kraj - to obyczaj
W Dien Bien Phu podeszła do nas zgarbiona staruszka trzymająca na ramieniu kiść świeżo zerwanych bananów. Chciała nam je sprzedać, zachęcając do zakupu szerokim uśmiechem. Zęby miała czarne i błyszczące jak smoła. To było nasze pierwsze spotkanie z kobietą Lu (jedna z 54 wietnamskich grup etnicznych). Farbują one zęby, wykorzystując do tego różne mikstury. Tylko tu uważa się, że czarne uzębienie jest ładniejsze niż białe.
TOP 5 rzeczy w podróży
Mapa - lubimy podróżować "świadomie", wiedzieć, gdzie jesteśmy, jakie góry czy pustynię mamy w zasięgu wzroku, co nas czeka za kolejnym zakrętem drogi. Apteczka - przydatna zwłaszcza na bezdrożach, gdzie nie ma dostępu do leków. Trochę gotówki zaszytej w pasek do spodni - w Azji można spokojnie przeżyć za 5 dolarów dziennie. Moskitiera w krajach, gdzie występuje zagrożenie zarażenia malarią.
Miejsce przeklęte
W Batumi w Gruzji gościliśmy u przypadkowo spotkanego Rolandiego. Temperatura w nocy przekracza 35 stopni, a w pokoju było czarno od komarów. Po długiej, nieprzespanej nocy naliczyliśmy po ok. 100 bąbli. Nigdy więcej nocy w Batumi bez moskitiery!
Pieszo czy na wielbłądzie?
Jeśli nie mamy ograniczeń czasowych, zawsze wybieramy autostop, co daje nam prawdziwą wolność podróżowania. Nie musimy się martwić, czy zdążymy na autobus albo czy dostaniemy bilety na pociąg. Stajemy na dowolnej drodze, wyciągamy kciuk i za chwilę mamy nowego kolegę, który opowiada nam o swoim życiu, zaprasza na obiad, wymienia się z nami adresem. Oczywiście są i wady takiego sposobu podróżowania - niepewność, gdzie dojedziemy i czy w ogóle dojedziemy. Nigdy nie wiadomo też, jakie zamiary ma osoba, do której auta wsiadamy. Z autostopu mamy tylko dobre wspomnienia - 99,9 proc. ludzi, którzy się zatrzymują, chce nam po prostu pomóc. Z naszych szacunków wynika, że podczas naszych wszystkich wojaży autostopowych w sumie przejechaliśmy blisko 300 tys. km. Bardzo lubimy też wędrówki piesze z plecakiem, szczególnie w górach lub na terenach odludnych.
Rady dla debiutanta
Najtrudniej jest zacząć: więc spakuj się, zamknij drzwi na klucz i idź na wylot z miasta. Nie planuj zbyt szczegółowo, bądź elastyczny i otwarty na to, co przyniesie podróż. Nie bój się zbaczać z wytyczonej trasy.
Najnowsze wiadomości
-
Legnica: mężczyzna spłonął w pożarze w kamienicy
-
Paralotniarz omal się nie utopił, uratowali go wędkarze
-
Dzisiaj Kuchar, jutro Hołowczyc i Koksu. Trwa Auto Show
-
Wygraj wejściówkę i spotkaj się z Agnieszką Holland
-
Takie auta zobaczysz na targach motoryzacyjnych [FOTO]
-
Euroszpitale dla eurovipów. Mają w czym wybierać
-
Grupa działaczy Ruchu Palikota przechodzi do SLD
- Dodaj komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
7 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień




więcej zdjęć