Jak można zarabiać na transporcie po Odrze
18.08.2010
, aktualizacja: 18.08.2010 17:56
O stanie infrastruktury transportowej na Odrze, Programie Odra 2006 i sposobach finansowania żeglugi śródlądowej dyskutowali w poniedziałek armatorzy, stoczniowcy, naukowcy i działacze społeczni z dorzecza Odry
ZOBACZ TAKŻE
- Początek żeglugi na Odrze - do Wrocławia płynie węgiel (16-08-10, 21:04)
- Co dobrego zrobiła dla Odry powódź z 1997 roku (24-06-10, 00:00)
- Bez gospodarza Odra podupada, a żegluga rzeczna zanika (18-06-10, 12:00)
SERWISY
W poniedziałek zakończyło się oczyszczanie dna Odry z mułu, który naniosły fale popowodziowe z maja i czerwca. Oznacza to, że pierwszy raz w tym roku na rzekę mogły wypłynąć barki. Dotychczas nie pływały m.in. jednostki Odratrans, które powinny transportować 70 tys. ton węgla miesięcznie do wrocławskiej elektrociepłowni.
Oprócz powodzi za brak żeglowności na odcinku Odry od Kędzierzyna-Koźle do Brzegu Dolnego (to tzw. Odra skanalizowana), odpowiada fatalny stan infrastruktury rzecznej. Wiele śluz i progów wodnych wymaga szybkich remontów. - Nie potrafimy szybko zbudować nowych urządzeń, więc powinniśmy dbać o stare - mówił Janusz Bialic z Damen Shipyards Koźle, stoczni produkującej barki rzeczne.
Do 23 czerwca do Antwerpii miała dotrzeć barka zbudowana w Kędzierzynie. Przez brak żeglowności na Odrze znajdzie się tam dopiero w przyszłym tygodniu. Inny statek wyprodukowany w Kędzierzynie na miejsce trafił na samochodach ciężarowych w 17 częściach.
Aby żegluga śródlądowa była w Polsce sprawna, potrzebne są pieniądze na jej modernizację i utrzymanie. Uczestnicy konferencji widzą dwa źródła finansowania. Pierwsze z nich to fundusze unijne przeznaczone na program Infrastruktura i Środowisko na lata 2014-2020.
- Zanim nowa perspektywa finansowa wejdzie w życie, powinniśmy przygotować projekty, które będą mogły starać się o dofinansowanie. W tym celu chcemy powołać polski klaster żeglugi śródlądowej - mówił dr Piotr Dwojacki, sekretarz Komisji Morskiej i Rzecznej Organizacji Pozarządowych przy Senacie RP. Widzi on też potrzebę utworzenia polsko-czeskiego klastra dbającego o interesy żeglugi środkowoeuropejskiej w UE.
Zdaniem Jana Pysia z Urzędu Żeglugi Śródlądowej we Wrocławiu, finansowanie transportu rzecznego powinno być wydzielone z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska: - Powinien powstać osobny fundusz zajmujący się infrastrukturą rzeczną. Finansowany byłby z drobnych opłat za ochronę przeciwpowodziową pobieranych od ludzi mieszkających na terenach zalewowych. W skali kraju byłyby to ogromne pieniądze, które szłyby na utrzymanie.
- Obecnie opłaty za pływanie po rzekach idą do ministerstwa środowiska. Gdyby trafiały do regionalnych Zarządów Gospodarki Wodnej, mogły zostać przeznaczone na utrzymywanie infrastruktury rzecznej - tłumaczył Dariusz Karkos.
Oprócz powodzi za brak żeglowności na odcinku Odry od Kędzierzyna-Koźle do Brzegu Dolnego (to tzw. Odra skanalizowana), odpowiada fatalny stan infrastruktury rzecznej. Wiele śluz i progów wodnych wymaga szybkich remontów. - Nie potrafimy szybko zbudować nowych urządzeń, więc powinniśmy dbać o stare - mówił Janusz Bialic z Damen Shipyards Koźle, stoczni produkującej barki rzeczne.
Do 23 czerwca do Antwerpii miała dotrzeć barka zbudowana w Kędzierzynie. Przez brak żeglowności na Odrze znajdzie się tam dopiero w przyszłym tygodniu. Inny statek wyprodukowany w Kędzierzynie na miejsce trafił na samochodach ciężarowych w 17 częściach.
Aby żegluga śródlądowa była w Polsce sprawna, potrzebne są pieniądze na jej modernizację i utrzymanie. Uczestnicy konferencji widzą dwa źródła finansowania. Pierwsze z nich to fundusze unijne przeznaczone na program Infrastruktura i Środowisko na lata 2014-2020.
- Zanim nowa perspektywa finansowa wejdzie w życie, powinniśmy przygotować projekty, które będą mogły starać się o dofinansowanie. W tym celu chcemy powołać polski klaster żeglugi śródlądowej - mówił dr Piotr Dwojacki, sekretarz Komisji Morskiej i Rzecznej Organizacji Pozarządowych przy Senacie RP. Widzi on też potrzebę utworzenia polsko-czeskiego klastra dbającego o interesy żeglugi środkowoeuropejskiej w UE.
Zdaniem Jana Pysia z Urzędu Żeglugi Śródlądowej we Wrocławiu, finansowanie transportu rzecznego powinno być wydzielone z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska: - Powinien powstać osobny fundusz zajmujący się infrastrukturą rzeczną. Finansowany byłby z drobnych opłat za ochronę przeciwpowodziową pobieranych od ludzi mieszkających na terenach zalewowych. W skali kraju byłyby to ogromne pieniądze, które szłyby na utrzymanie.
- Obecnie opłaty za pływanie po rzekach idą do ministerstwa środowiska. Gdyby trafiały do regionalnych Zarządów Gospodarki Wodnej, mogły zostać przeznaczone na utrzymywanie infrastruktury rzecznej - tłumaczył Dariusz Karkos.
Najnowsze wiadomości
-
Te samoloty mają wygrać w Ameryce. Zrobili je studenci
-
Leszek Czarnecki dopiero 4 w rankingu najbogatszych
-
Tramwaj może i plus, ale za to autobusy na minusie
-
Za czwórką jedzie czwórka. Logika w MPK na jedynkę
-
Średnia pensja w MPK nie pokazuje, ile się tu zarabia
-
Zobacz, gdzie dzisiaj we Wrocławiu nie będzie wody
-
Myślałem, że w MPK biorą pensje za to, co umieją robić
- 1 komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
-
Jak można zarabiać na transporcie po Odrze
drugi-skrajniak
18.08.10, 20:21
Nareszcie... brakuje tylko do pełni szczęścia żeby zabrał sie do rzeczy naszulubiony liberalny rząd... bo na razie to nic nie idzie zrobić... prawo wodnetakie, że jak ktos chce na rzece »
Najczęściej czytane24 htydzień





więcej zdjęć
