Lekarze oskarżeni o branie łapówek od przestępcy
10.08.2010
, aktualizacja: 10.08.2010 17:35
O wystawianie za pieniądze fałszywej dokumentacji medycznej, dzięki której jeden z przestępców unikał najpierw procesu, potem wiezienia oskarżyła legnicka prokuratura okręgowa trzech lekarzy z tego miasta i psychiatrę z Lubina.
SERWISY
W akcie oskarżenia przeciwko nim prokurator stwierdza, że przestępczy proceder rozpoczął się w czerwcu 2004 roku, gdy przed sądem rejonowym w Lubinie stanął Waldemar K. By uchylać się od odpowiedzialności za swoje przestępstwa, zgłosił się do lekarza Tadeusza K. Symulował chorobę, więc ten skierował go do szpitala. Na drugi dzień Waldemar K. przyznał się jednak Tadeuszowi K., że ma sprawę sądową i musi przeczekać w szpitalu. Doktor zgodził się mu pomóc za tysiąc złotych.
W październiku 2005 roku sąd wydał wyrok w sprawie Waldemara K. i skazany miał trafić do więzienia. Nie trafił, bo znajomy chirurg Marian M. wydał mu kilka fałszywych zaświadczeń, które stwierdzały, że mężczyzna nie może iść do więzienia. Nie zrobił tego za darmo. Według prokuratury lekarz Marian M. przyjął od Waldemara K. za siedem dokumentów wystawionych od kwietnia 2005 roku do października 2009 roku - 45,6 tys. zł.
W tym samym czasie Waldemar K. dostawał fałszywe zaświadczenia także od doktora Tadeusza K. (za co ten miał dostać od niego 5 tys. zł) oraz biegłej Ewy S. (7 tys. zł).
W tworzeniu fałszywej dokumentacji medycznej brali udział także dwaj technicy elektroradiologii z jednego z wrocławskich szpitali (zostali już za to skazani) oraz czwarty oskarżony teraz lekarz - lubiński psychiatra Andrzej H. Na podstawie ich nieprawdziwych wyników badań i fałszywych badań sąd odroczył mu wykonanie kary o dwa lata.
Oskarżeni lekarze nie przyznają się do winy. Grozi im do ośmiu lat więzienia.
W październiku 2005 roku sąd wydał wyrok w sprawie Waldemara K. i skazany miał trafić do więzienia. Nie trafił, bo znajomy chirurg Marian M. wydał mu kilka fałszywych zaświadczeń, które stwierdzały, że mężczyzna nie może iść do więzienia. Nie zrobił tego za darmo. Według prokuratury lekarz Marian M. przyjął od Waldemara K. za siedem dokumentów wystawionych od kwietnia 2005 roku do października 2009 roku - 45,6 tys. zł.
W tym samym czasie Waldemar K. dostawał fałszywe zaświadczenia także od doktora Tadeusza K. (za co ten miał dostać od niego 5 tys. zł) oraz biegłej Ewy S. (7 tys. zł).
W tworzeniu fałszywej dokumentacji medycznej brali udział także dwaj technicy elektroradiologii z jednego z wrocławskich szpitali (zostali już za to skazani) oraz czwarty oskarżony teraz lekarz - lubiński psychiatra Andrzej H. Na podstawie ich nieprawdziwych wyników badań i fałszywych badań sąd odroczył mu wykonanie kary o dwa lata.
Oskarżeni lekarze nie przyznają się do winy. Grozi im do ośmiu lat więzienia.
Najnowsze wiadomości
-
W pasażu Niepolda powstanie nieoficjalna strefa kibica
-
Wikingowie i Flinstonowie. Płynęli Odrą na czym się dało
-
Ludzie oglądają samochody... A tu wybory miss [FOTO]
-
Najczęstszy błąd językowy? Aż 80 proc. z nas źle akcentuje
-
Pokazali, skąd się bierze ciepło w naszych domach
-
Jak zadowolić kibiców podczas Euro 2012? POT Ci doradzi
-
Od 3 czerwca autobus "147" będzie kursował inaczej
- Dodaj komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos
Najczęściej czytane24 htydzień


