Uważajcie - w internecie nie jesteście anonimowi

Rozmawiał Michał Kokot
30.07.2010 , aktualizacja: 29.07.2010 21:21
A A A Drukuj
Szymon Sikorski, właściciel agencji PR Publicon, zabronił swoim pracownikom publikowania w internecie zdjęć, które mogą kompromitować ich lub firmę
Szymon Sikorski: - Jeśli ktoś zamieści na Facebooku zdjęcie, na którym wymiotuje na imprezie, to tak, jakby zwymiotował na chodniku w centrum
Fot. Maciej Świerczyński / Agencja Gazeta
Szymon Sikorski: - Jeśli ktoś zamieści na Facebooku zdjęcie, na którym wymiotuje na imprezie, to tak, jakby zwymiotował na chodniku w centrum
"Coraz więcej firm zaczyna narzucać reguły korzystania z serwisów społecznościowych" - pisaliśmy we wczorajszym wydaniu "Gazety". Jedną z takich firm jest wrocławski Publicon.

Michał Kokot: Dlaczego pracownicy Pańskiej firmy nie mogą publikować w internecie prywatnych zdjęć z imprez?

Szymon Sikorski: Nie mam nic przeciwko temu, by swoje prywatne zdjęcia, np. dokumentujące ich pasje, zamieszczali na portalach społecznościowych. Ale - po pierwsze - powinni to robić po godzinach pracy, a po drugie - nie mogą to być zdjęcia, które w jakikolwiek sposób godziłyby w wizerunek firmy.

Zakładając konto na Facebooku, gdzie podają swoje imię i nazwisko, godzą się jednocześnie na utratę prywatności. Muszą więc być ostrożni w przypadku treści, które tam zamieszczają. Nasza firma zajmuje się szeroką działalnością, w tym kampaniami społecznymi. Jeśli będziemy prowadzić np. kampanię antyalkoholową, a na profilu pracownika znajdzie się zdjęcie z zakrapianej imprezy, wywróci to całą naszą pracę i podważy zaufanie do firmy.

Publicon istnieje na rynku od czterech lat, ale na takie obostrzenie zdecydował się Pan dopiero w ubiegłym tygodniu. To dlatego, że ostatnio obecność w internecie staje się coraz mniej anonimowa?

Tak. Doprowadził do tego w dużej mierze Facebook, ale jego użytkownicy nadal nie do końca zdają sobie z tego sprawę. Gdy rozmawiamy, pojawiła się informacja, że ktoś skopiował z tego portalu dane 100 mln osób i zamieścił je w jednym pliku. Internauci są zszokowani, a przecież powinni sobie zdawać sobie sprawę z tego, że to ogromna baza danych, mówiąca bardzo dużo o swoich użytkownikach. Jest jak agora, gdzie każdy występuje publicznie. Jeśli ktoś zamieści w Facebooku zdjęcie, na którym wymiotuje na imprezie, to tak, jakby zwymiotował na chodniku w centrum miasta. To jeszcze nie do końca dociera do użytkowników tego portalu. Więc jeśli ktoś ceni sobie całkowitą anonimowość, nie powinien takiego konta zakładać.

Publiczna dyskusja na ten temat zaczęła się dopiero, gdy portal Nasza-klasa zmienił regulamin i zastrzegł, że wszystkie zdjęcie i dane użytkowników będą mogły być przez firmę wykorzystywane i przetwarzane. Wywołało to duże kontrowersje, a przecież Facebook wykorzystuje to od samego początku.

Sądzę, że teraz Facebook straci część użytkowników. Trudno jednak przewidzieć w przyszłości, czy przerodzi się to w tendencję i portal przestanie się rozwijać. To bardzo potężne narzędzie, wykorzystywane komercyjnie. Korzysta też na tym nasza agencja, która prowadzi konta i strony na tym portalu dla firm. Dzięki niemu jesteśmy w stanie dotrzeć do bardzo wielu użytkowników z naszą informacją.

Jeśli firma ma konto na Facebooku, to też widzi, co robi na portalu pracownik naszej agencji. Mieliśmy sygnał, że klient nie jest zadowolony z tego, że nasz pracownik zajmuje się czymś innym na portalu niż pracą na jego na rzecz. Dlatego postanowiłem zmienić regulamin. W pracy nie można już korzystać z portalu dla rozrywki.

Założył Pan sobie konto na Facebooku?

Anonimowość jest dla mnie ważna, ale byłbym hipokrytą, gdybym nie miał konta na portalu, dzięki któremu obsługujemy naszych klientów.

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • 48 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    15 głosów

  • Uważajcie - w internecie nie jesteście anonimowi tomboy81 30.07.10, 09:38

    Niezłym poje... musisz byc gosciu ze dajesz sie fotografowac w gazecie i pieprzysz takie głupoty facet. A ten twoj autorytet jako szefa to podupadł po tym artykule. Jesli po pracy mam ochote»

  • Uważajcie - w internecie nie jesteście anonimowi jkolonko 30.07.10, 11:56

    Osobiście nie byłbym szczęśliwy będąc zatrudnionym u takiego pracodwacy. Chyba że wynagradza pracowników za przestrzeganie dodatkowych warunków w czasie wolnym.»

  • Uważajcie - w internecie nie jesteście anonimowi nietuskaczka 31.07.10, 05:10

    Niepotrzebnie sie wzbudzacie, Sikorski ma zupelna racje i w gruncie rzeczy sprawa jest bardzo prosta. Nie chodzi tu wcale o ograniczanie czyjejs wolnosci czy ingerencje w zycie prywatne »