Jarosław Krauze: Plakaty z murów zostaną usunięte
29.07.2010
, aktualizacja: 28.07.2010 20:58
- "Solidarność" usunie z centrum Wrocławia nielegalnie powieszone plakaty, które reklamują koncert organizowany na 30-lecie związku - obiecuje Jarosław Krauze, koordynator koncertu z "S", a także szef klubu radnych prezydenta Wrocławia
ZOBACZ TAKŻE
- Miasto wystawiło rachunki za kampanijne plakaty (28-12-10, 16:58)
- Apel do przyszłych radnych: Nie plakatujcie bez sensu (08-11-10, 08:00)
- Jedni sprzątają, drudzy plakatują. I zaśmiecają miasto (13-08-10, 07:00)
- Plakaty ma murach - drażniący nierozwiązany problem (27-07-10, 22:00)
- Wandale z afiszami atakują nie tylko mury kamienic (27-07-10, 08:00)
- Dlaczego pozwalamy zaśmiecać plakatami Wrocław? (23-07-10, 21:39)
- Wrocław zaśmiecony plakatami. Nikt z tym nie walczy (23-07-10, 06:00)
Koncert w zajezdni MPK przy ul. Grabiszyńskiej jest częścią obchodów powstania "S". W sierpniu we Wrocławiu zagrają legendy rocka, m.in.: Perfect i Dżem.
Wiele plakatów reklamujących tę imprezę szpeci jednak miasto. Zostały nielegalnie ponaklejane na miejskich murach. Jarosław Krauze mówi, że jest tym zaskoczony: - Dzięki interwencji "Gazety Wyborczej" dowiedzieliśmy się, że znak "Solidarności" wieszany jest w niedozwolonych miejscach. Organizatorem imprezy jest Stowarzyszenie "Nasze Miasto Wrocław". Ono też odpowiada za kolportaż afiszy. Biuro stowarzyszenia jest jednak zamknięte, a jego szef Krzysztof Jakubczak - nie odbiera telefonów.
- Próbowałem dodzwonić się do Krzysztofa Jakubczaka, ale bez skutku. Wyjechał na urlop i jest niedostępny - opowiada Krauze. - Udało mi się jednak skontaktować z innym pracownikiem stowarzyszenia. Dowiedziałem się tylko tyle, że rozwieszanie plakatów zlecono firmie, która w tym się specjalizuje. Jarosław Krauze zapewnia, że wyjaśni sprawę, a wiszące na murach plakaty zostaną usunięte: - Nasi pracownicy od poniedziałku zdejmują je na terenie starówki. Już została oczyszczona cała ul. Mikołaja i Ruska. Prosimy mieszkańców, by zgłaszali nam miejsca, gdzie jeszcze plakaty wiszą.
Do walki z nielegalnymi plakaciarzami przyłączyła się również straż miejska. - Po rozpoczęciu akcji przez "Gazetę Wyborczą" nakazaliśmy zarządcom budynków, by oczyścili elewacje - informuje Waldemar Forysiak, naczelnik I oddziału straży miejskiej. - Ostatnio wypisaliśmy również plakaciarzom kilka mandatów. Ciągle martwi mnie jednak brak reakcji mieszkańców na takie akty wandalizmu.
Niestety, w miejsce usuwanych plakatów naklejane są nowe. Najwięcej z nich reklamuje Targi Mother & Baby i Szkołę Jogi Darka Wojteczka, która - jak czytamy - rozwija ciało i umysł.
- Nie wiedziałem, że rozwieszanie plakatów na miejskim murach jest nielegalne, choć przyznaję, że tego typu reklamy oszpecają miasto - mówi Dariusz Wojteczek. Swoich reklam nie chce usunąć. Zapewnia tylko: - W przyszłości będziemy je naklejać tylko w dozwolonych miejscach.
- Jestem przeciwniczką zaśmiecania miasta i popieram akcję "Gazety Wyborczej" w walce z plakaciarzami - deklaruje Magda Dróżdż, dyrektorka White Crane, organizatora targów. Tłumaczy się, że firma ma siedzibę w Warszawie i ciężko jej monitorować, gdzie pojawiają się targowe reklamy. Zapewnia, że plakaty miały być rozklejane tylko w legalnych miejscach. Obiecuje, że zostaną usunięte ze ścian budynków.
Walczymy ze śmieciami na miejskich murach
W czasie, gdy do Wrocławia przyjeżdżają dziesiątki tysięcy turystów i gości festiwalu Era Nowe Horyzonty, mury na Starówce zaklejone są nielegalnymi reklamami. Od tygodnia apelujemy do miejskich służb, by je usuwały i karały wieszających je plakaciarzy. Oczekujemy, że swoje plakaty ściągną także organizatorzy reklamowanych w ten sposób imprez.
Część budynków już została oczyszczona. Paweł Czuma, dyrektor biura prasowego urzędu miejskiego, obiecał, że urzędnicy rozważą możliwość wprowadzenia proponowanych przez nas rozwiązań, takich jak ustawienie w centrum darmowych tablic na reklamy i cofanie miejskich dotacji tym instytucjom, które zaklejają reklamami budynki.
Wiele plakatów reklamujących tę imprezę szpeci jednak miasto. Zostały nielegalnie ponaklejane na miejskich murach. Jarosław Krauze mówi, że jest tym zaskoczony: - Dzięki interwencji "Gazety Wyborczej" dowiedzieliśmy się, że znak "Solidarności" wieszany jest w niedozwolonych miejscach. Organizatorem imprezy jest Stowarzyszenie "Nasze Miasto Wrocław". Ono też odpowiada za kolportaż afiszy. Biuro stowarzyszenia jest jednak zamknięte, a jego szef Krzysztof Jakubczak - nie odbiera telefonów.
- Próbowałem dodzwonić się do Krzysztofa Jakubczaka, ale bez skutku. Wyjechał na urlop i jest niedostępny - opowiada Krauze. - Udało mi się jednak skontaktować z innym pracownikiem stowarzyszenia. Dowiedziałem się tylko tyle, że rozwieszanie plakatów zlecono firmie, która w tym się specjalizuje. Jarosław Krauze zapewnia, że wyjaśni sprawę, a wiszące na murach plakaty zostaną usunięte: - Nasi pracownicy od poniedziałku zdejmują je na terenie starówki. Już została oczyszczona cała ul. Mikołaja i Ruska. Prosimy mieszkańców, by zgłaszali nam miejsca, gdzie jeszcze plakaty wiszą.
Do walki z nielegalnymi plakaciarzami przyłączyła się również straż miejska. - Po rozpoczęciu akcji przez "Gazetę Wyborczą" nakazaliśmy zarządcom budynków, by oczyścili elewacje - informuje Waldemar Forysiak, naczelnik I oddziału straży miejskiej. - Ostatnio wypisaliśmy również plakaciarzom kilka mandatów. Ciągle martwi mnie jednak brak reakcji mieszkańców na takie akty wandalizmu.
Niestety, w miejsce usuwanych plakatów naklejane są nowe. Najwięcej z nich reklamuje Targi Mother & Baby i Szkołę Jogi Darka Wojteczka, która - jak czytamy - rozwija ciało i umysł.
- Nie wiedziałem, że rozwieszanie plakatów na miejskim murach jest nielegalne, choć przyznaję, że tego typu reklamy oszpecają miasto - mówi Dariusz Wojteczek. Swoich reklam nie chce usunąć. Zapewnia tylko: - W przyszłości będziemy je naklejać tylko w dozwolonych miejscach.
- Jestem przeciwniczką zaśmiecania miasta i popieram akcję "Gazety Wyborczej" w walce z plakaciarzami - deklaruje Magda Dróżdż, dyrektorka White Crane, organizatora targów. Tłumaczy się, że firma ma siedzibę w Warszawie i ciężko jej monitorować, gdzie pojawiają się targowe reklamy. Zapewnia, że plakaty miały być rozklejane tylko w legalnych miejscach. Obiecuje, że zostaną usunięte ze ścian budynków.
Walczymy ze śmieciami na miejskich murach
W czasie, gdy do Wrocławia przyjeżdżają dziesiątki tysięcy turystów i gości festiwalu Era Nowe Horyzonty, mury na Starówce zaklejone są nielegalnymi reklamami. Od tygodnia apelujemy do miejskich służb, by je usuwały i karały wieszających je plakaciarzy. Oczekujemy, że swoje plakaty ściągną także organizatorzy reklamowanych w ten sposób imprez.
Część budynków już została oczyszczona. Paweł Czuma, dyrektor biura prasowego urzędu miejskiego, obiecał, że urzędnicy rozważą możliwość wprowadzenia proponowanych przez nas rozwiązań, takich jak ustawienie w centrum darmowych tablic na reklamy i cofanie miejskich dotacji tym instytucjom, które zaklejają reklamami budynki.
Najnowsze wiadomości
-
Sukces chirurgów dziecięcych. Niemowlę ma się dobrze
-
Wrocław upamiętnił tablicą piosenkarkę Annę German
-
Wrocławianin w półfinale konkursu na naukowego idola
-
Zoo zimą, zobacz, jak radzą sobie zwierzaki [FOTO]
-
Konserwacja dzieła sztuki na oczach widzów w muzeum
-
Uczniowie rapują Miłosza. Posłuchaj Miłosznych singli
-
Ceny biletów MPK idą w górę. Radni przyjęli uchwałę
- 11 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
5 głosów
-
Jarosław Krauze: Plakaty z murów zostaną usunięte
ni-e
29.07.10, 09:15
usunąć plakaty na koszt firm, które są na nich reklamowane i będzie po sprawie :) »
-
Przypominam Szanownym, że S wspiera kaczysyna
j-50
29.07.10, 09:41
Dlatego Tante Krause zupełnie mnie nie interesuje. Bo jak on to wspiera, to z pewnością ma kasę z tego dla siebie i pierwszy milion zamierza mi ukraść. Bo jak się ktoś z S spoufala - to »
-
A co z chodnikami, gdzie brniemy po kolana w ...
stachu44
29.07.10, 12:07
Sa rejony nie sprzatane od miesiecy. »
Najczęściej czytane24 htydzień





