BWA Awangarda: Wizyjny świat Hasa

Magda Podsiadły
23.07.2010 , aktualizacja: 23.07.2010 14:00
A A A Drukuj
Towarzysząca retrospektywie filmów Wojciecha Jerzego Hasa wystawa w BWA Awangarda to jedno z najważniejszych wydarzeń plastycznych festiwalu


Wystawę poświęconą twórczości Wojciecha Jerzego Hasa jej kurator Robert Kardzis zatytułował "Has: nieosiągalny". To tytuł prowokacyjny, pokazujący, że sztuka twórcy "Sanatorium pod Klepsydrą" była nie do ogarnięcia nie tylko dla jemu współczesnych. Talent jednego z największych wizjonerów kina wciąż pozostaje nie do uchwycenia.

Scenograf Tadeusz Kosarewicz, który pracował przy filmach Hasa "Szyfry" i "Lalka", opowiada: - Najistotniejsze w jego sztuce było to, że ten piekielnie uzdolniony artysta kochał swoją pracę. Drugim ważnym elementem, na którym opierał się sukces Hasa, był jego perfekcjonizm i pracowitość. Scenopisy jego filmów były dokładnie przygotowane, obudowane olbrzymią wiedzą na temat materiału literackiego i znajomością epoki. Film był zmontowany w głowie Hasa, zanim jeszcze reżyser wszedł na plan. Współpracujący z nim scenograf Jerzy Skarżyński, przyjaciel z ławy szkolnej, jechał z nim na ryby, a trzeba wiedzieć, że Wojtuś był zapalonym wędkarzem, i tam Has pisał, a Skarżyński rysował. I tak właśnie, nad jeziorem, między jedną rybką a drugą, powstawał "Rękopis znaleziony w Saragossie".

Fantastyczno-filozoficzna powieść Jana Nepomucena Potockiego, przełożona w równie fantastyczny sposób przez Hasa na język obrazów, stała się jego wizytówką na świecie, przysporzyła mu rzeszy fanów i do dziś zachwyca kolejnych, choć samego twórcy nie ma pośród nas już od dekady. Do miłośników jego kina należą i Bunuel, i Almodóvar, i bracia Quay, którzy na czas festiwalu przygotowali w galerii BWA Awangarda surrealistycznną instalację - hommage polskiemu reżyserowi.

Nieżyjący już krytyk Konrad Eberhardt nazwał Hasa filmowym poetą czasu. Reżysera interesowały odmiany czasu w życiu ludzkim. Tropił je i oddawał ich charakter w filmach. Czas przemijania w "Jak być kochaną" według Kazimierza Brandysa, czas zastygły, paraliżujący bohaterów we "Wspólnym pokoju" według Zbigniewa Uniłowskiego czy czas obumierania w "Lalce" według Bolesława Prusa. Ale najbardziej wstrząsający jest obraz czasu zagłady i bezwładu w "Sanatorium pod Klepsydrą" według prozy Brunona Schulza, filmie pokazującym głębokie związki stylu, filozofii i plastycznej wizji między tymi artystami.

Bogactwo wyobraźni twórcy pokazuje otwierana dzisiaj w BWA Awangarda wystawa. To właściwie instalacja multimedialna, która zawiera czarno-białe fotografie - dokumentację z planów filmowych i zdjęcia prywatne, nagrania radiowe i filmowe wywiady z reżyserem oraz materiały plastyczne: rysunki i projekty scenograficzne do filmów. Jego sztuka jest na wystawie skonfrontowana z kinem współczesnym, awangardowym, wizyjnym, bogatym estetycznie i odważnym formalnie, które Has wyprzedził i na które wpłynął.

Ekspozycja przygotowana została przez ENH we współpracy z BWA Awangarda, Muzeum Kinematografii w Łodzi i Filmoteką Narodową w Warszawie, ale wiele eksponatów pochodzi ze zbiorów prywatnych w Polsce i za granicą i nigdy dotąd nie było pokazywanych publicznie. Wystawie towarzyszyć będą spotkania z bliskimi reżysera oraz jego współpracownikami. Można będzie także kupić obszerny katalog prezentujący sylwetkę i dorobek reżysera.

** "Has: nieosiągalny" - wernisaż w piątek o godz. 21.00 w galerii BWA Awangarda przy ul. Wita Stwosza 32

Zobacz więcej na temat:

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów