Wrocław zaśmiecony plakatami. Nikt z tym nie walczy
23.07.2010
, aktualizacja: 22.07.2010 21:13
Na przyklejane na murach reklamy skarżą się turyści, mieszkańcy i właściciele lokali. A strażnicy miejscy przekonują, że nic nie mogą zrobić
ZOBACZ TAKŻE
- Apel do przyszłych radnych: Nie plakatujcie bez sensu (08-11-10, 08:00)
- Jedni sprzątają, drudzy plakatują. I zaśmiecają miasto (13-08-10, 07:00)
- Jarosław Krauze: Plakaty z murów zostaną usunięte (29-07-10, 09:00)
- Plakaty ma murach - drażniący nierozwiązany problem (27-07-10, 22:00)
- Wandale z afiszami atakują nie tylko mury kamienic (27-07-10, 08:00)
- Dlaczego pozwalamy zaśmiecać plakatami Wrocław? (23-07-10, 21:39)
SERWISY
Na Starym Mieście zalepione są przejścia między kamienicami, a nawet frontowe ściany budynków. Czasem warstwa plakatów ma kilka centymetrów. Najstarsze reklamy zalegają na elewacjach od roku.
- Po remoncie restauracja wyglądała pięknie, teraz z zewnątrz odstrasza klientów - skarży się pracownik restauracji Tequila. - Plakaciarze zjawiają się najczęściej wieczorami, skradając się jak przestępcy. Jeden stoi na czatach, drugi nakleja. Wielokrotnie zwracałem im uwagę, jednak nic to nie daje.
To właśnie w pobliżu tego lokalu, w przejściu pomiędzy pl. Solnym a ul. Szajnochy, od dłuższego czasu mamy możliwość "podziwiania" grubej, odrywającej się warstwy reklam i ogłoszeń wszelkiej maści. We wtorek przechodzący w tym miejscu patrol straży miejskiej nawet nie zwrócił uwagi na starszą panią dodającą kolejne ogłoszenie. Gdy zapytaliśmy strażników, dlaczego nie reagują, odpowiedzieli, że są na służbie i nie mogą rozmawiać.
- Dziwi mnie postawa straży miejskiej. Zakładają blokady na koła niepoprawnie zaparkowanych samochodów, a takie sprawy jak nielegalne rozwieszanie plakatów nikogo nie interesują - denerwuje się Elżbieta Poloczek mieszkająca na starym mieście.
Również turyści odwiedzający Wrocław narzekają na problem wszechobecnych plakatów. - Należy postawić tablice do rozwieszania ogłoszeń - radzi pan Tomasz z Łodzi. - A takie obskurne miejsca trzeba regularnie czyścić, tak jak ma to miejsce w Łodzi. Bo one świadczą o czystości miasta.
Na murach rozwieszone są m.in. afisze reklamujące koncert z okazji 30-lecia "Solidarności". - Nie zajmujemy się kolportażem plakatów informujących o tej imprezie - twierdzi Kazimierz Kimso, przewodniczący NSZZ "Solidarność" Dolnego Śląska.
- Umieszczanie afiszy na terenie miasta zleciliśmy Stowarzyszeniu "Nasze Miasto Wrocław". Nic nie wiemy o tym, aby naklejane były w zabronionych miejscach - mówi Jarosław Krauze, współorganizator koncertu i szef klubu radnych prezydenta Wrocławia Rafała Dutkiewicza. Zapewnia: - Postaram się wyjaśnić tę sprawę.
Paweł Czuma, dyrektor Biura Prasowego Urzędu Miejskiego we Wrocławiu, deklaruje: - Odpowiednie organy władz miejskich starają się docierać do osób zaśmiecających miasto plakatami i wyciągają wobec nich konsekwencje.
Tymczasem wrocławscy strażnicy przekonują, że jest ich zbyt mało, by walczyć z plakaciarzami. Waldemar Forysiak, naczelnik oddziału I straży miejskiej, tłumaczy, że nie można ukarać osoby, która zleca rozklejanie plakatów, lecz tych, którzy umieszczają je na murach. - Przyłapanych na gorącym uczynku karze się mandatem w wysokości do 500 zł. Jednak nawet jeśli funkcjonariuszom udaje się dotrzeć do organizatorów imprez reklamowanych afiszami, nie zawsze dowiadują się, kto jest odpowiedzialny za rozklejanie plakatów - mówi.
Wojnę plakaciarzom wypowiedziano natomiast w Łodzi. Strażnicy współpracują tam z młodzieżą, która sama patroluje miasto i informuje straż o osobach rozlepiających plakaty. - Temu zawdzięczamy skuteczność naszych działań - opowiada Leszek Wojtas z Wydziału Dowodzenia Straży Miejskiej w Łodzi. - Bez pomocy społeczności straż miejska nigdy nie będzie dobrze funkcjonowała.
Jest sposób na plakaty - komentuje Angelika Chećko
W Brzegu Dolnym, gdzie mieszkam, nie ma problemu z plakatami wieszanymi na murach budynków. Burmistrz zlecił wystawienie na wszystkich osiedlach słupów ogłoszeniowych, na których każdy - za darmo - może wieszać różne informacje. Nikomu nie trzeba tego zgłaszać. Znajdziemy tam niemal wszystko: od plakatów, przez ogłoszenia o zgubach po nieliczne nekrologii. Oczywiście, słupy co pewien czas czyszczone są przez miejskie służby.
Może na tym przykładzie powinni wzorować się wrocławscy urzędnicy.
- Po remoncie restauracja wyglądała pięknie, teraz z zewnątrz odstrasza klientów - skarży się pracownik restauracji Tequila. - Plakaciarze zjawiają się najczęściej wieczorami, skradając się jak przestępcy. Jeden stoi na czatach, drugi nakleja. Wielokrotnie zwracałem im uwagę, jednak nic to nie daje.
To właśnie w pobliżu tego lokalu, w przejściu pomiędzy pl. Solnym a ul. Szajnochy, od dłuższego czasu mamy możliwość "podziwiania" grubej, odrywającej się warstwy reklam i ogłoszeń wszelkiej maści. We wtorek przechodzący w tym miejscu patrol straży miejskiej nawet nie zwrócił uwagi na starszą panią dodającą kolejne ogłoszenie. Gdy zapytaliśmy strażników, dlaczego nie reagują, odpowiedzieli, że są na służbie i nie mogą rozmawiać.
- Dziwi mnie postawa straży miejskiej. Zakładają blokady na koła niepoprawnie zaparkowanych samochodów, a takie sprawy jak nielegalne rozwieszanie plakatów nikogo nie interesują - denerwuje się Elżbieta Poloczek mieszkająca na starym mieście.
Również turyści odwiedzający Wrocław narzekają na problem wszechobecnych plakatów. - Należy postawić tablice do rozwieszania ogłoszeń - radzi pan Tomasz z Łodzi. - A takie obskurne miejsca trzeba regularnie czyścić, tak jak ma to miejsce w Łodzi. Bo one świadczą o czystości miasta.
Na murach rozwieszone są m.in. afisze reklamujące koncert z okazji 30-lecia "Solidarności". - Nie zajmujemy się kolportażem plakatów informujących o tej imprezie - twierdzi Kazimierz Kimso, przewodniczący NSZZ "Solidarność" Dolnego Śląska.
- Umieszczanie afiszy na terenie miasta zleciliśmy Stowarzyszeniu "Nasze Miasto Wrocław". Nic nie wiemy o tym, aby naklejane były w zabronionych miejscach - mówi Jarosław Krauze, współorganizator koncertu i szef klubu radnych prezydenta Wrocławia Rafała Dutkiewicza. Zapewnia: - Postaram się wyjaśnić tę sprawę.
Paweł Czuma, dyrektor Biura Prasowego Urzędu Miejskiego we Wrocławiu, deklaruje: - Odpowiednie organy władz miejskich starają się docierać do osób zaśmiecających miasto plakatami i wyciągają wobec nich konsekwencje.
Tymczasem wrocławscy strażnicy przekonują, że jest ich zbyt mało, by walczyć z plakaciarzami. Waldemar Forysiak, naczelnik oddziału I straży miejskiej, tłumaczy, że nie można ukarać osoby, która zleca rozklejanie plakatów, lecz tych, którzy umieszczają je na murach. - Przyłapanych na gorącym uczynku karze się mandatem w wysokości do 500 zł. Jednak nawet jeśli funkcjonariuszom udaje się dotrzeć do organizatorów imprez reklamowanych afiszami, nie zawsze dowiadują się, kto jest odpowiedzialny za rozklejanie plakatów - mówi.
Wojnę plakaciarzom wypowiedziano natomiast w Łodzi. Strażnicy współpracują tam z młodzieżą, która sama patroluje miasto i informuje straż o osobach rozlepiających plakaty. - Temu zawdzięczamy skuteczność naszych działań - opowiada Leszek Wojtas z Wydziału Dowodzenia Straży Miejskiej w Łodzi. - Bez pomocy społeczności straż miejska nigdy nie będzie dobrze funkcjonowała.
Jest sposób na plakaty - komentuje Angelika Chećko
W Brzegu Dolnym, gdzie mieszkam, nie ma problemu z plakatami wieszanymi na murach budynków. Burmistrz zlecił wystawienie na wszystkich osiedlach słupów ogłoszeniowych, na których każdy - za darmo - może wieszać różne informacje. Nikomu nie trzeba tego zgłaszać. Znajdziemy tam niemal wszystko: od plakatów, przez ogłoszenia o zgubach po nieliczne nekrologii. Oczywiście, słupy co pewien czas czyszczone są przez miejskie służby.
Może na tym przykładzie powinni wzorować się wrocławscy urzędnicy.
Najnowsze wiadomości
-
Próby iluminacji wrocławskiego stadionu na Euro [FOTO]
-
Dobre Strony czytania najmłodszym poznacie na Solnym
-
Awangarda elektroniki na festiwalu Avant. Przyjadą gwiazdy
-
Piątek we Wrocławiu. Zobacz miasto na zdjęciach
-
Wypadek na Legnickiej: ciężarówka potrąciła kilkulatka
-
Iran, Tajlandia, Wenezuela w jeden wieczór? To możliwe
-
Pojawiła się szansa na rozejm we wrocławskim MPK
- 36 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
5 głosów
-
Straż Wiejska jest zawsze bezsilna!
labeo
23.07.10, 12:46
To potwierdza zasadność likwidacji tej formacji, która po prostu nic nie robi,bo albo nie może w świetle prawa, albo jest ich za mało, albo po prostu im sięnie chce. W takim razie po jaką »
-
Wrocław zaśmiecony plakatami. Nikt z tym nie wa...
o.beyzyma
23.07.10, 13:36
1. Najbardziej mnie zdumiewają ogłoszenia w wiatach i na słupach, które reklamują usługi jakichś "prawników". Jaki to prawnik w ten sposób się reklamuje, popełniając wykroczenie?!2. »
-
Wrocław zaśmiecony plakatami. Nikt z tym nie wa...
jedrus.4
23.07.10, 14:53
W kazdym normalnym miescie, znajdujacym sie w kazdym normalnym demokratycznym kraju, za plakat odpowiada ten, kto na tym plakacie sie reklamuje. Ta sama instytucja lub osoba placi tez za »
Najczęściej czytane24 htydzień




więcej zdjęć