W dolnośląskich seminariach nie zabraknie alumnów

Tomasz Wysocki
08.07.2010 , aktualizacja: 07.07.2010 20:44
A A A Drukuj
- Kandydatów na kapłanów nie ubywa - twierdzą rektorzy dolnośląskich seminariów duchownych. W ubiegłym roku naukę rozpoczęło w nich ok. 40 alumnów, teraz deklaracje złożyło już 26, a następni dopytują o warunki
Kandydatów do dolnośląskich seminariów nie brakuje, nie wszyscy wytrwają w nich jednak do święceń kapłańskich. Na zdjęciu ceremonia wyświęcenia alumnów w Bagnie koło Bielska-Białej
Fot. Dawid Chalimoniuk / Agencja Gazeta
Kandydatów do dolnośląskich seminariów nie brakuje, nie wszyscy wytrwają w nich jednak do święceń kapłańskich. Na zdjęciu ceremonia wyświęcenia alumnów w Bagnie koło Bielska-Białej
SERWISY
W seminarium w Legnicy jest już dziesięciu kandydatów, w Świdnicy dziewięciu. Do metropolitalnego seminarium duchownego we Wrocławiu zgłosiło się siedem osób. - Nie jest źle, w ubiegłym roku o tej porze mieliśmy podobną ilość zgłoszeń. Poza tym miałem wiele telefonów z pytaniami o warunki przyjęcia do seminarium - mówi ks. Krzysztof Borecki, wicerektor wrocławskiego seminarium. - Sporo osób decyzję podejmuje tuż przed rozpoczęciem nowego roku akademickiego. Zakładam, że we wrześniu będziemy mieli około dwudziestu nowych alumnów.

Dla porównania: w Legnicy w 2009 r. naukę rozpoczęło 15 osób. W Świdnicy drugi rok studiów rozpocznie dziewięć osób.

Osobliwością ostatnich naborów jest to, że zgłaszają się osoby, które już dawno skończyły szkoły średnie.

- Kapłaństwo coraz częściej wybierają mężczyźni, którzy maturę zdawali kilka lat temu. Część z nich ma za sobą studia na innych kierunkach. Są dojrzalsi, bardziej doświadczeni życiowo, a przez to bardziej świadomi swoich decyzji - podkreśla ks. dr Leopold Rzodkiewicz, rektor Wyższego Seminarium Duchownego w Legnicy.

Liczba alumnów w dolnośląskich seminariach w ciągu ostatnich dwóch-trzech lat znacznie się nie zmieniła. Za to widać różnice, jeśli porównać liczebność młodszych i starszych roczników. Przy takim zestawianiu należy brać pod uwagę, że w ciągu sześciu lat studiów wykrusza się nawet 30-40 procent tych, co je zaczynali. W Legnicy po pierwszym roku z seminarium zrezygnowało czterech młodych ludzi, została jedenastka.

Tymczasem w tym roku w Legnicy wyświęcono szesnastu nowych kapłanów, we Wrocławiu - 12, a na przykład w Świdnicy na VI roku jest aż 18 alumnów.

- Jeśli mamy trochę mniej kandydatów na duchownych, to nie mówiłbym o spadku liczby powołań, ale o przyczynach demograficznych. Po prostu w Polsce jest znacznie mniej maturzystów niż jeszcze kilka lat temu. Niż demograficzny odczuwamy tak samo jak inne uczelnie - podkreśla ks. Rzodkiewicz.

Studia w seminarium trwają sześć lat. Alumni mają jednocześnie zajęcia na Papieskim Wydziale Teologicznym we Wrocławiu, po pięciu latach studiów dostają dyplomy magistrów teologii.

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • 18 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy

  • W dolnośląskich seminariach nie zabraknie alumnów woodz_311 08.07.10, 09:27

    Zastanawiam się czy do seminarium idzie się z głupoty czy z wyrachowania?»

  • A gdyby policzyć powołania na 1 tysiąc mężczyzn pssz 08.07.10, 09:53

    Mogło by sie okazać, że liczba powołan jest taka sama w odniesieniu do liczby mężczyzn. Czyli co roku taki sam odsetek mężczyzn chce być duchownym.»

  • Zuchy! myszykiszek 08.07.10, 21:08

    Świetna decyzja, chłopcy. Zapewniam Was, że będziecie tam baaaardzo milewidziani. I staniecie się specjalistami od duszy. Na pewno warto. A i kolegów namówcie koniecznie!»