Matka do 10-letniego syna: Biję, bo cię nie kocham

Katarzyna Lubiniecka
06.07.2010 , aktualizacja: 07.07.2010 10:49
A A A Drukuj
O trwające kilka lat znęcanie się psychiczne i fizyczne nad synem oskarżyła wrocławska prokuratura na Śródmieściu 27-letnią wrocławiankę. Wcześniej sąd rodzinny ograniczył jej prawa do dziecka.
Plakat akcji Porozumienie Dzieci Pod Ochroną
Plakat akcji Porozumienie Dzieci Pod Ochroną
- Mama biła mnie paskiem i gumową pałką, rzuciła mną o podłogę - zeznał w śledztwie 10-letni Tomek. - Mówiła, że mnie nie kocha, krzyczała: "Wyjdź stąd, głupi gnoju!". Nie lubiła mnie przytulać.

Krystyna, z wykształcenia szwaczka, obecnie bezrobotna, ma troje dzieci: córkę i dwóch synów. Każde z innym ojcem. Dzieci mieszkały z matką, a ostatnio także z jej konkubentem, w mieszkaniu na Śródmieściu. O tym, że matka znęca się nad nim, Tomek opowiedział nauczycielce w szkole. Miał dostać uwagę, wtedy płacząc zaczął prosić, aby mu jej nie dawała, bo w domu czeka go bicie.

Szkoła zawiadomiła sąd rodzinny, ten - prokuraturę.

Podczas przesłuchania Tomek opowiadał, jak traktowała go matka, odkąd w 2005 roku zamieszkał z nią (wcześniej mieszkał z ojcem). Opowiedział, jak zrobił mamie tost, ale zapomniał posmarować go topionym serkiem. Rozzłoszczona kobieta wcisnęła mu tost do buzi, aż poleciała mu krew. Konkubent matki, gdy chłopiec przyniósł ze szkoły uwagę, bił go gumową pałką. Tą samą pałką dostał od matki, bo leżąc w łóżku, stukał nogą w ścianę.

Wspominał, że matka ze złości rzucała w niego zabawkami i zniszczyła jego autko, bo przeszkadzał jej w oglądaniu telewizji. Powiedziała chłopcu wprost, że go nie kocha. Tomek skarżył się, że był traktowany gorzej niż młodsze rodzeństwo, choć widział też, jak matka uderzyła pięścią w buzię jego 3,5-letniego brata. - Kiedyś uderzyła mnie w łuk brwiowy, zrobił się siniak. W szkole kazała mi skłamać, że przewróciłem się na schodach - zeznawał. - Pewnego dnia podniosła mnie do gry i po prostu rzuciła o podłogę.

Innym razem chwyciła syna za szyję, podniosła w górę i z całej siły przycisnęła do ściany. Kazała mu klęczeć na ryżu z rękami wyciągniętymi do góry, wyzywała najgorszymi przekleństwami. Groziła, że go zabije i zakopie w lesie.

Tomek uczy się dobrze, badający go biegli psycholodzy stwierdzili, że, ma wysokie możliwości intelektualne, wypowiada się starannie i na przesłuchanie przyszedł w garniturze. - Stara się być dobrze postrzegany - napisali w swojej opinii. - Zapewne dlatego, że przez lata starał się akuratnym postępowaniem zasłużyć na miłość rodziców.

Uznali zeznania Tomka za w pełni wiarygodne.

Krystyna nie przyznała się do złego traktowania dziecka, choć świadkiem jej zachowania była jej matka. Teraz stanie przed sądem. Grozi jej do pięciu lat więzienia. Tomek znów mieszka z ojcem i jego rodziną.

Imiona chłopca i matki zostały zmienione.

Zobacz więcej na temat:

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • 61 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    14 głosów