Chcą odszkodowań za zaniedbania przeciwpowodziowe
05.07.2010
, aktualizacja: 05.07.2010 18:03
Mieszkańcy Jelcza-Laskowic, poszkodowani w maju podczas powodzi, zamierzają złożyć zbiorowy pozew przeciwko państwu. Zarzucają rządowi opieszałość przy budowie zabezpieczeń przeciwpowodziowych i domagają się odszkodowań.
ZOBACZ TAKŻE
- W Jelczu kilkadziesiąt domów wciąż stoi w wodzie (24-05-10, 17:01)
SERWISY
Podczas majowej powodzi woda, która wylała na polder Lipki-Oława, zalała osiedle z nim sąsiadujące. Pod wodą znalazło się 147 domów. Straty są ogromne, w zdecydowanej większości sięgają powyżej 20 tys. zł licząc na jeden budynek. Gmina oszacowała straty we własnej infrastrukturze na 15 mln zł.
Tegoroczna powódź w Jelczu-Laskowicach była prawie tak groźna jak ta z 1997 roku. Część mieszkańców gminy twierdzi, że można byłoby jej zapobiec, gdyby rząd wybudował nowe zabezpieczenia przeciwpowodziowe. I dlatego ludzie zamierzają dochodzić swoich praw na drodze sądowej.
- Chodzi o to, że rząd w ubiegłym roku nie wydał nowych przepisów, które nakazała wprowadzić Unia Europejska zgodnie z dyrektywą przeciwpowodziową. Dzięki nim można by było szybciej przystąpić do budowy zabezpieczeń przed tego typu kataklizmami - mówi Andrzej Włodarczyk z biura prawnego Lexis Partner, który reprezentuje poszkodowanych mieszkańców.
Te argumenty podziela Kazimierz Putyra, burmistrz Jelcza-Laskowic. - Wybudowanie wału, który chroniłby to osiedle, kosztuje tylko o 5 mln zł więcej, niż wyniosły tegoroczne straty. Zapowiedź złożenia przez mieszkańców pozwu nie jest spowodowana złością na rząd. To po prostu próba systemowego załatwienia sprawy - by powstały wreszcie zabezpieczenia przeciwpowodziowe i mieszkańcy poczuli się bezpieczni.
Procedury formalne z budową wału trwają już trzy lata. Za jego budowę odpowiada Dolnośląski Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych, który podlega marszałkowi województwa. Mimo to burmistrz Putyra uważa, że odpowiedzialność leży po stronie państwa. - Bo te inwestycje są bardzo rozproszone w sensie administracyjnym. Rząd powinien koordynować budowę wszystkich zabezpieczeń i odpowiadać też za ich finansowanie. Przy każdej większej wodzie sytuacja w Jelczu-Laskowicach robi się bardzo niebezpieczna. Wybudowanie tego wału rozwiązałoby ten problem - dodaje.
Niech wody w Polsce mają jednego gospodarza - uważa wojewoda dolnośląski. Czytaj więcej
Pozew w tej sprawie mieszkańcy chcą złożyć po 19 lipca, gdy wejdzie w życie ustawa o pozwach zbiorowych, która pozwoli na szybsze rozstrzygnięcie sprawy przed sądem. Zamiast szeregu pozwów wystarczy złożyć jeden w imieniu co najmniej dziesięciu zainteresowanych.
Tegoroczna powódź w Jelczu-Laskowicach była prawie tak groźna jak ta z 1997 roku. Część mieszkańców gminy twierdzi, że można byłoby jej zapobiec, gdyby rząd wybudował nowe zabezpieczenia przeciwpowodziowe. I dlatego ludzie zamierzają dochodzić swoich praw na drodze sądowej.
- Chodzi o to, że rząd w ubiegłym roku nie wydał nowych przepisów, które nakazała wprowadzić Unia Europejska zgodnie z dyrektywą przeciwpowodziową. Dzięki nim można by było szybciej przystąpić do budowy zabezpieczeń przed tego typu kataklizmami - mówi Andrzej Włodarczyk z biura prawnego Lexis Partner, który reprezentuje poszkodowanych mieszkańców.
Te argumenty podziela Kazimierz Putyra, burmistrz Jelcza-Laskowic. - Wybudowanie wału, który chroniłby to osiedle, kosztuje tylko o 5 mln zł więcej, niż wyniosły tegoroczne straty. Zapowiedź złożenia przez mieszkańców pozwu nie jest spowodowana złością na rząd. To po prostu próba systemowego załatwienia sprawy - by powstały wreszcie zabezpieczenia przeciwpowodziowe i mieszkańcy poczuli się bezpieczni.
Procedury formalne z budową wału trwają już trzy lata. Za jego budowę odpowiada Dolnośląski Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych, który podlega marszałkowi województwa. Mimo to burmistrz Putyra uważa, że odpowiedzialność leży po stronie państwa. - Bo te inwestycje są bardzo rozproszone w sensie administracyjnym. Rząd powinien koordynować budowę wszystkich zabezpieczeń i odpowiadać też za ich finansowanie. Przy każdej większej wodzie sytuacja w Jelczu-Laskowicach robi się bardzo niebezpieczna. Wybudowanie tego wału rozwiązałoby ten problem - dodaje.
Niech wody w Polsce mają jednego gospodarza - uważa wojewoda dolnośląski. Czytaj więcej
Pozew w tej sprawie mieszkańcy chcą złożyć po 19 lipca, gdy wejdzie w życie ustawa o pozwach zbiorowych, która pozwoli na szybsze rozstrzygnięcie sprawy przed sądem. Zamiast szeregu pozwów wystarczy złożyć jeden w imieniu co najmniej dziesięciu zainteresowanych.
Najnowsze wiadomości
-
Próby iluminacji wrocławskiego stadionu na Euro [FOTO]
-
Dobre Strony czytania najmłodszym poznacie na Solnym
-
Awangarda elektroniki na festiwalu Avant. Przyjadą gwiazdy
-
Piątek we Wrocławiu. Zobacz miasto na zdjęciach
-
Wypadek na Legnickiej: ciężarówka potrąciła kilkulatka
-
Iran, Tajlandia, Wenezuela w jeden wieczór? To możliwe
-
Pojawiła się szansa na rozejm we wrocławskim MPK
- 8 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos
-
Chcą odszkodowań za zaniedbania przeciwpowodziowe
darla152
05.07.10, 17:02
Popieram, państwo jest dla obywateli , nie odwrotnie. Państwo, ma obowiązki równierz wobec obywateli a nie tylko pobieranie podatków !!!!»
-
Chcą odszkodowań za zaniedbania przeciwpowodziowe
man345
05.07.10, 21:32
Z tego co wiem dostają po 100tys od państwa nawet jak zalało im tylko piwnicę i wszyscy będziemy musieli złożyć się z naszych podatków na te darowizny. I chcą jeszcze więcej od Państwa »
-
Chcą odszkodowań za zaniedbania przeciwpowodziowe
funnyrabbit
06.07.10, 08:22
kancelaria Lexis Partner przeszła się z czapką po osiedlu, teraz student na umowie-zleceniu napisze pozew. Kancelaria to 1 radca specjalista w zakresie prawa budowlanego i energetycznego, »
Najczęściej czytane24 htydzień






więcej zdjęć