Popowodziowy piasek i muł zablokowały żeglugę na Odrze

klub
28.06.2010 , aktualizacja: 28.06.2010 17:56
A A A Drukuj
Sztuczny półwysep powstał z piasku naniesionego przez powódź Fot. Mieczysław Michalak / Agencja Gazeta Sztuczny półwysep powstał z piasku naniesionego przez powódź
Piasek i muł naniesione przez fale powodziowe na Odrze zablokowały żeglugę na rzece. Pływają tylko statki wycieczkowe, ale też nie wszędzie. Przeszkodę od poniedziałku usuwają ekipy Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej
Piaskowy cypel na Odrze od poniedziałku usuwa koparko-pogłębiarka
Fot. Mieczysław Michalak / Agencja Gazeta
Piaskowy cypel na Odrze od poniedziałku usuwa koparko-pogłębiarka
SERWISY
Utworzony w czasie powodzi piaskowy cypel obok jazu Szczytnickiego uniemożliwia m.in. działanie Przystani Zwierzynieckiej i patrolowanie przez policję rzeczną fragmentu tzw. Starej Odry. - A to są przecież tereny rekreacyjne, właśnie zaczęły się wakacje, ładna pogoda, dzieci lubią spędzać czas nad wodą, dlatego nasza obecność jest tam niezbędna - tłumaczy dyżurny wrocławskiego komisariatu wodnego aspirant Artur Graf. Dodaje, że oprócz usunięcia piasku naniesionego przez rzekę trzeba postawić jaz Psie Pole położony podczas powodzi, by nie tamować wody. Dopiero gdy stoi, jej poziom w pobliżu mostu Zwierzynieckiego zwiększa się i można pływać w tym rejonie np. motorówką.

Nieczynna Przystań Zwierzyniecka to także kłopot dla właścicieli stateczków turystycznych "Kaczuszka" i "Goplana". - Pływamy z innych przystani w mieście, ale i tak nie uda nam się odrobić strat, jakie ponieśliśmy w wyniku powodzi - mówi Grażyna Hordejuk z Żeglugi Pasażerskiej. - Nie tylko nie pływaliśmy, kiedy przez Wrocław przechodziła wielka fala, ale też bardzo wiele grup rezygnowało i rezygnuje z rejsów, choć można już spokojnie pływać.

Na szczęście w poniedziałek likwidację popowodziowego cypla rozpoczęła koparkopogłębiarka. Poza usunięciem naniesionego piasku trzeba będzie także pogłębić w tym miejscu koryto rzeki pod mostem Zwierzynieckim, w kierunku śluzy miejskiej, obok browaru. - Mamy kilka miejsc we Wrocławiu, które najbardziej ucierpiały podczas powodzi, i które musimy najszybciej naprawić - mówi Paweł Potoczny, pełniący obowiązki dyrektora Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej we Wrocławiu. - Najważniejszym z nich jest śluza Różanka.

To jedyna w Polsce śluza, przez którą może przepływać woda powodziowa. Pozostałe w czasie powodzi są zamykane. Jednak rzeka uszkodziła mechanizmy śluzy na Różance, w tym elektryczne sterowniki i przekaźniki. Od zeszłego tygodnia naprawiają je m.in. płetwonurkowie.

Poza naprawą jazu na Różance RZGW musi usunąć blisko 5 tys. m sześc. piasku naniesionego przez rzekę w pobliże wyspy Opatowickiej. Postawione są już jazy na terenie miasta, w tym jaz Psie Pole. - Remontujemy także fragment nabrzeża kanału nawigacyjnego w okolicach Bartoszowic, gdzie obsunął się kawałek skarpy - mówi dyrektor Potoczny. - Mam nadzieję, że jak to zrobimy, to będzie już na lata.

Wrocławski RZGW - oprócz województwa dolnośląskiego - obejmuje także Opolszczyznę, kawałek województw śląskiego, lubuskiego a nawet wielkopolskiego. Straty spowodowane powodzią na tym terenie oszacowano na około 60 mln zł. - Dostaliśmy już środki na ich likwidację. Wszystkie firmy, które angażujemy, pracują pełną parą. Mam nadzieję, że do końca tygodnia skończona zostanie naprawa śluzy Różanka, a najpóźniej w przyszłym tygodniu usuniemy muł i piach z okolic jazu Szczytnickiego i Przystani Zwierzynieckiej - mówi dyrektor Potoczny.

Zobacz więcej na temat:

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • 1 komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy

  • Popowodziowy piasek i muł zablokowały żeglugę n... daja2006 29.06.10, 10:01

    Witam serdecznie.Podział Wrocławia na rynek i resztę miasta przekłada się na zarządzanie przez RZGW funduszami na usuwanie szkód powodziowych. Odrę podzielono na Odrę wrocławską i resztę »