Księżniczka Turandot śpiewa na stadionie [WIDEO]
Scena na sportowej murawie jest jak dotąd największa, więc i scenografia musi być odpowiednich rozmiarów - będzie kilometrowej długości mur chiński, o szerokości czterech metrów i wysokości siedmiu, wyrastający z płaszcza tytułowej chińskiej księżniczki. A to jeszcze nie wszystko - po bokach sceny staną dwie 10-metrowe makiety przedstawiające chińskich wojowników. W spektaklu weźmie udział 600 statystów, grających znieruchomiałą przez większość czasu terakotową armię. Będzie też miejsce na efekty multimedialne i pokaz sztucznych ogni. Każdy spektakl zobaczy ok. 15 tysięcy widzów.
Obejrzą historię okrutnej chińskiej księżniczki, która zadaje pretendentom do swojej ręki zagadki, a złą odpowiedź karze ścięciem głowy. Michał Znaniecki (zadebiutował w wieku 24 lat w mediolańskiej La Scali, we Wrocławiu zrealizował dotąd "Napój miłosny" Donizettiego i "Otella" Verdiego) osadził tę opowieść w scenerii skamieniałego miasta. Turandot wysysa z jego mieszkańców całą energię, zmieniając to miejsce w świat martwy, bezlitosny, pozbawiony uczuć i emocji. Reżyser przyznaje, że inspirował się chińskimi mitami i legendami. - Ale nie będę mówił w tym spektaklu o współczesnej polityce Chin, choć w przypadku tej opery jest to modne - zaznacza. I dodaje prowokacyjnie: - Nie lubię Pucciniego. I to bardzo.
Zaraz potem jednak tłumaczy: - To dlatego, że Puccini w swoich operach napisał wszystko, więc jako reżyser czułem się niepotrzebny. Jedynym wyjątkiem jest właśnie "Turandot", opera niedokończona. Znakomicie nadaje się na superwidowisko, są w niej zmiany nastroju, klimatu, a przy tym wiele pustek dramaturgicznych, które reżyser może wypełnić. Dlatego było to dla mnie wyzwanie. Prywatnie uważam, że "Turandot" powinna kończyć się śmiercią tytułowej bohaterki - tam, gdzie operę zakończył Puccini. Ale jeśli chodzi o potrzeby superwidowiska, to finał dopisany po śmierci kompozytora przez Franco Alfano świetnie się sprawdza - pojawiają się w nim cytaty z poprzednich aktów, widz je rozpoznaje i bawi się nimi.
Tomasz Szreder, który poprowadzi orkiestrę podczas spektakli na stadionie, dodaje: - To z całą pewnością najdoskonalsza opera Pucciniego. Z wyrafinowaną, pełną fantazji instrumentacją, zróżnicowaniem klimatów, barwy i brzmienia. A partia Turandot, choć nie stała się hitem, wymaga ogromnej ekspresji, utrzymywania napięcia przez długi czas.
Na scenie zobaczymy Georginę Lukacs (Turandot, na zmianę z Jewgienią Kuzniecową i Jolantą Żmurko), Janę Dolezilkovą (Liu na zmianę z Anną Lichorowicz), Luisa Chapę i Davida Righeschi (Kalaf), Wojciecha Śmiłka (Timur wymiennie z Piotrem Wołoszem i Radosławem Żukowskim).
Prezentacja na stadionie ma jednak ograniczenia - część publiczności ogląda artystów ze znacznego oddalenia. Dla nich zostaną zamontowane olbrzymie telebimy o szerokości 11 metrów, na których będzie można śledzić akcję. Wokół stadionu przygotowano ok. dwóch tysięcy miejsc parkingowych, będzie tam też kursowała dodatkowa komunikacja miejska - część widzów po zakończeniu spektaklu odjedzie autokarami, które będą poruszać się na trzech trasach: do placu Jana Pawła II, na Psie Pole i na dworzec PKS. Obok sceny powstanie zaplecze gastronomiczne - będzie można z niego skorzystać podczas trwającej 45 minut przerwy.
Na "Turandot" najlepiej w kombinezonie
Ewa Michnik przestrzega, żeby na premierę raczej nie zakładać wieczorowych toalet i butów na obcasie. Uspokajamy, że jedynie w przypadku "Turandot" na stadionie.
Powody są trzy. Po pierwsze, opera trwa długo, wieczory są bardzo chłodne i może padać. Po drugie, równo o godz. 21.15 nad stadion nadlatują eskadry krwiożerczych komarów, zdolnych przebić nawet najtwardszy dżins. Po trzecie teren stadionu jest wyboisty, więc łatwo połamać wysokie obcasy.
- Dlatego zalecamy zastąpienie sukienek i garniturów przeciwdeszczowymi grubymi spodniami i kurtkami - apeluje dyrektorka wrocławskiej opery. - A zamiast szpilek lepiej założyć buty sportowe.
-
Próby iluminacji wrocławskiego stadionu na Euro [FOTO]
-
Dobre Strony czytania najmłodszym poznacie na Solnym
-
Awangarda elektroniki na festiwalu Avant. Przyjadą gwiazdy
-
Piątek we Wrocławiu. Zobacz miasto na zdjęciach
-
Wypadek na Legnickiej: ciężarówka potrąciła kilkulatka
-
Iran, Tajlandia, Wenezuela w jeden wieczór? To możliwe
-
Pojawiła się szansa na rozejm we wrocławskim MPK
- 10 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
7 głosów
-
Księżniczka Turandot w weekend zaśpiewa na żużlu
mirrandel
15.06.10, 13:05
wybieram się na premierę :) Mam tylko nadzieję, że nie bedzie padać, jak podczas ostatniego przedstawiania "Otello"... straszna szkoda, bo ostatni akt był przepiękny, a tak większość ludzi »
-
Księżniczka Turandot w weekend zaśpiewa na żużlu
ajaro73
15.06.10, 22:53
Mam nadzieję,że spektakl będzie dużym sukcesem tak jak poprzednie.Chciałbym się tylko dowiedzieć dlaczego nigdzie nie ma informacji,że najbardziej skrajne sektory, te najbliższe sceny, nie »
-
Księżniczka turandot śpiewa na stadionie [zdjęcia]
ludwika.22
19.06.10, 02:15
Byłam na piątkowej premierze Turandot, bardzo mi się podobała inscenizacja, zogromnym rozmachem, imponująca scenografia, bardzo ryzykowne popisy baletu,dziesiątki statystów, trochę brakowało»




