Wrocławscy gapowicze wkrótce trafią do rejestru długów

Magda Nogaj
08.06.2010 , aktualizacja: 13.06.2010 19:27
A A A Drukuj
Wrocławskie MPK szykuje kolejny bat na pasażerów jeżdżących bez biletów - teraz oprócz komornika gapowiczom grozić będzie wpisanie do Krajowego Rejestru Długów. Mogą mieć przez to kłopot np. w uzyskaniu kredytu
SERWISY
Pracownicy MPK we Wrocławiu łapią na jeździe bez biletu od 4 do 8 tys. gapowiczów miesięcznie. Jednak średnio tylko połowa z nich decyduje się na zapłacenie mandatu. Pozostali ignorują wezwania do zapłaty i co więcej, nadal jeżdżą na gapę. Rekordziści w ciągu dwóch miesięcy bez biletu byli zatrzymywani pięć-sześć razy.

- Gapowicze to przede wszystkim studenci, najczęściej spoza Wrocławia - twierdzi Janusz Krzeszowski, rzecznik MPK. - Druga grupa to gimnazjaliści, którzy zwykle dostają od rodziców pieniądze na bilety okresowe, ale ich nie kupują.

Nieuczciwi pasażerowie są już winni gminie ponad 3,5 mln zł. Do tej pory jednak takie osoby nie były umieszczane w Krajowym Rejestrze Długów, gdyż prawo do przekazywania informacji na temat zobowiązań konsumentów miały jedynie przedsiębiorstwa, np. banki, zakłady ubezpieczeń, firmy telekomunikacyjne czy spółdzielnie mieszkaniowe.

Jednak od poniedziałku zmienią się przepisy i Krajowy Rejestr Długów będą mogły uzupełniać nawet osoby prywatne. Zniesiony zostanie też warunek, że aby trafić do KRD, dług musi przekroczyć 200 zł. Teraz nie będzie już żadnego ograniczenia.

Mandat za brak biletu wynosi 124 zł. - Zmiana przepisów oznacza, że także gapowicze będą się mogli znaleźć w KRD - ostrzega Krzeszowski. - Będziemy w ten sposób karać najbardziej opornych, czyli pasażerów, których notorycznie łapiemy na jeździe bez biletu, oraz tych, którzy nie odpowiadają na wezwania do zapłaty.

W Szczecinie, gdzie MZK wcześniej nawiązało współpracę z KRD, groźba wpisania na listę dłużników szybko przyniosła efekty. - W kioskach zaczęło brakować biletów - opowiada Andrzej Kulik, rzecznik KRD. - A w Krakowie o 10 procent wzrosły spłaty mandatów.

We Wrocławiu dopiero teraz MPK dostanie dostęp do Krajowego Rejestru Długów, bo o ile spółka zajmuje się kontrolowaniem biletów, to za ich sprzedaż odpowiada wydział transportu w magistracie. Po zmianie przepisów nie będzie to miało znaczenia.

- MPK będzie miało dostęp do systemu poprzez sieć internetową - mówi Kulik. - Zanim jednak wpisze nazwisko dłużnika, musi go wcześniej uprzedzić listem, dając 30 dni na ewentualną spłatę. Jeśli chodzi o kwotę mniejszą niż 200 zł, musi też uzyskać wyrok sądu, ale z jego uzyskaniem nie będzie kłopotów.

Osoba, która znajdzie się w KRD, traci wiarygodność finansową. Bank ma prawo odmówić jej kredytu, może mieć problem z kupieniem telefonu na abonament czy przy zawieraniu umowy na telewizję cyfrową.

- Zwykle ludzie wolą uniknąć takich kłopotów. Dlatego mamy nadzieję, że zaczną kupować bilety - mówi Kulik. - Nie chodzi o to, aby kogoś dopaść. Chcemy, by pasażerowie zrozumieli, że pieniądze ze sprzedaży biletów służą głównie im. MPK może za nie kupić np. nowe tramwaje i autobusy.



Zobacz więcej na temat:

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • 34 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    13 głosów