Czy polska szkoła umie korzystać z internetu?

a
11.05.2010 , aktualizacja: 11.05.2010 17:38
A A A Drukuj
Akcja "Gazety" Szkoła 2.0. - W mojej epoce nikt nie ośmielił się mówić do nauczyciela "panie Piotrze" czy "pani Basiu". Obowiązywało niepodważalne "psze pana". Kiedy po niemal 30 latach wróciłam do mojej podstawówki w Dusznikach-Zdroju, zamiast dawnych smutnych korytarzy zastałam feerię barw.

Pracownia informatyczna cała w rysunkach: nauczyciel sam zrobił je po lekcjach. W dawnym gabinecie fizyki pracownia do języka angielskiego, wyposażona lepiej niż za moich studenckich czasów sale filologiczne na Uniwersytecie Wrocławskim - pisze Aneta Augustyn w swoim blogu na www.szkola20.blox.pl

Dziennikarze "Gazety" z całej Polski powrócili do swoich dawnych szkół, by przyjrzeć się, jak funkcjonują one dzisiaj, w epoce internetu. Na co powinni zezwalać nauczyciele: korzystać z internetowych podpowiedzi czy wymagać zupełnej samodzielności? Gdzie jest granica między "dobrym" a "złym" internetem? Czy uczniowie powinni zakuwać daty i fakty, skoro mają je w sieci na jedno kliknięcie myszki?

17 maja zdamy relację w „Gazecie”, a już dziś czekamy na opinie uczniów, nauczycieli, rodziców: e-mail: aneta.augustyn@wroclaw.agora.pl i na akcyjnym blogu www.szkola20.blox.pl

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów