Po latach remontu wrocławska synagoga wygląda jak nowa
06.05.2010
, aktualizacja: 07.05.2010 11:37
W czwartek, po czternastu latach remontu, została oficjalnie otwarta synagoga Pod Białym Bocianem. - Spotykamy się tutaj, żeby przywrócić naszemu miastu raz na zawsze żydowskie serce - mówił podczas uroczystości prezydent Rafał Dutkiewicz.
ZOBACZ TAKŻE
- Nagroda "Gazety". Bente Kahan Ambasadorem Wrocławia (17-05-10, 20:27)
- Maciejewska czeka w południe Pod Białym Bocianem (09-05-10, 13:05)
- Tablica upamiętniająca Willy'ego Cohna odsłonięta (07-05-10, 20:33)
- Oratorium "Dawid i Batszeba" Pod Białym Bocianem (06-05-10, 10:21)
- Pięć koncertów w Synagodze pod Białym Bocianem (05-05-10, 18:38)
- Synagoga pod Białym Bocianem po remoncie [ZDJĘCIA] (04-05-10, 17:36)
- Synagoga - miejsce dla Żydów, wrocławian, i turystów (30-04-10, 05:00)
Przed wojną synagoga Pod Białym Bocianem była, obok Nowej Synagogi przy ul. Łąkowej, najpiękniejszą świątynią żydowską. Ocalała w czasie pogromu nocy kryształowej, choć jej wnętrze zostało zdewastowane. Jeszcze w latach sześćdziesiątych była miejscem kultu i spotkań kilku tysięcy wrocławskich Żydów, ale po ich emigracji wymuszonej wypadkami marcowymi i antysemicką kampanią zawieszono nabożeństwa.
W 1974 roku synagogę przejął skarb państwa, co rozpoczęło szybki proces dewastacji. Gmina żydowska odzyskała synagogę w 1996 roku i dopiero teraz udało się ten remont zakończyć. Zgromadzeni gorąco oklaskiwali norweską pieśniarkę i aktorkę Bente Kahan, której fundacja przez ostatnie pięć lat prowadziła prace renowacyjne w świątyni.
- Pamiętam, jak w latach 80. niosłem fragmenty szafy ołtarzowej do Muzeum Architektury, bo to była jej jedyna szansa na ocalenie. Dziś trudno mi odróżnić elementy oryginalne od tych zrekonstruowanych - wspomina dr Maciej Łagiewski, dyrektor Muzeum Miejskiego Wrocławia.
Wśród uczestników uroczystości byli ludzie, którzy widzieli synagogę Pod Białym Bocianem przed wojną - Esther Adler i Abraham Ascher. Pani Adler opuściła Breslau w 1938, a prof. Ascher w lipcu 1939 roku.
Uniknęli zagłady, która ogarnęła niemal 9 tys. osób z 23-tysięcznej żydowskiej gminy w Breslau. - Wspaniałej gminy. Jej członkami było czterech laureatów Nagrody Nobla. Zawsze się uśmiecham, gdy budapeszteńscy Żydzi chwalą się tuzinem noblistów. Tylko że w Budapeszcie mieszkało 200 tys. Żydów. Gdyby chcieli dorównać wrocławianom, musieliby ich mieć 40 - tłumaczył Ascher.
O osiemsetletnich dziejach wrocławskich Żydów opowiada wystawa "Historia odzyskana. Życie żydowskie we Wrocławiu i na Dolnym Śląsku", której wernisaż odbył się w czwartek w synagodze Pod Białym Bocianem.
Synagoga ma być bowiem nie tylko świątynią, lecz także centrum kulturowo-edukacyjnym, w którym organizuje się wystawy, wykłady, koncerty i przedstawienia teatralne. W piątek o godz. 15.30 odbędzie się tu prezentacja książki Willy'ego Cohna, żydowskiego historyka, zamordowanego w 1941 roku, a w sobotę o 22.30 rozpocznie się koncert Orkiestry Symfonicznej Filharmonii Wrocławskiej pod batutą Krzysztofa Pendereckiego.
Zobacz panoramę synagogi wykonaną podczas czwartkowych uroczystości na www.wroclaw360.pl
W 1974 roku synagogę przejął skarb państwa, co rozpoczęło szybki proces dewastacji. Gmina żydowska odzyskała synagogę w 1996 roku i dopiero teraz udało się ten remont zakończyć. Zgromadzeni gorąco oklaskiwali norweską pieśniarkę i aktorkę Bente Kahan, której fundacja przez ostatnie pięć lat prowadziła prace renowacyjne w świątyni.
- Pamiętam, jak w latach 80. niosłem fragmenty szafy ołtarzowej do Muzeum Architektury, bo to była jej jedyna szansa na ocalenie. Dziś trudno mi odróżnić elementy oryginalne od tych zrekonstruowanych - wspomina dr Maciej Łagiewski, dyrektor Muzeum Miejskiego Wrocławia.
Wśród uczestników uroczystości byli ludzie, którzy widzieli synagogę Pod Białym Bocianem przed wojną - Esther Adler i Abraham Ascher. Pani Adler opuściła Breslau w 1938, a prof. Ascher w lipcu 1939 roku.
Uniknęli zagłady, która ogarnęła niemal 9 tys. osób z 23-tysięcznej żydowskiej gminy w Breslau. - Wspaniałej gminy. Jej członkami było czterech laureatów Nagrody Nobla. Zawsze się uśmiecham, gdy budapeszteńscy Żydzi chwalą się tuzinem noblistów. Tylko że w Budapeszcie mieszkało 200 tys. Żydów. Gdyby chcieli dorównać wrocławianom, musieliby ich mieć 40 - tłumaczył Ascher.
O osiemsetletnich dziejach wrocławskich Żydów opowiada wystawa "Historia odzyskana. Życie żydowskie we Wrocławiu i na Dolnym Śląsku", której wernisaż odbył się w czwartek w synagodze Pod Białym Bocianem.
Synagoga ma być bowiem nie tylko świątynią, lecz także centrum kulturowo-edukacyjnym, w którym organizuje się wystawy, wykłady, koncerty i przedstawienia teatralne. W piątek o godz. 15.30 odbędzie się tu prezentacja książki Willy'ego Cohna, żydowskiego historyka, zamordowanego w 1941 roku, a w sobotę o 22.30 rozpocznie się koncert Orkiestry Symfonicznej Filharmonii Wrocławskiej pod batutą Krzysztofa Pendereckiego.
Zobacz panoramę synagogi wykonaną podczas czwartkowych uroczystości na www.wroclaw360.pl
Najnowsze wiadomości
-
Dziekan o Audytorium Chemii: zachowajmy rozsądek
-
Tajne Komplety najpiękniejszą księgarnią w Polsce
-
ZNTK w Oleśnicy naprawią lokomotywy PKP Intercity
-
Wielkie żaglowce w miniaturze do obejrzenia w Legnicy
-
Miasto zaprasza na mecze Śląska: Poczęstujemy herbatą
-
Żołnierze ćwiczą w górach przed misją w Afganistanie
-
Policja przeciwna rozegraniu meczu Śląska z Ruchem
- 5 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
13 głosów
-
no i fajnie
gresiek
07.05.10, 02:57
no i fajnie, roznokulturowosc jest naturalna szczepionka przeciwko katonacjonalizmowi...»
Najczęściej czytane24 htydzień
- Mecz w sobotę, ale szału nie ma. Co z ...
- Każdy wypadek tira będzie na długo ...
- 600 telefonów dziennie pod jeden numer we ...
- Kiedy wrocławski stadion zabłyśnie jak ...
- Wrocław: dzisiaj będą przerwy w dostawie prądu
- Jak te koty patrzą... i nie tylko [WASZE ...
- Schemat zabił chłopca. Nieudana premiera ...





więcej zdjęć
odtwórz
