Po latach remontu wrocławska synagoga wygląda jak nowa

Beata Maciejewska
06.05.2010 , aktualizacja: 07.05.2010 11:37
A A A Drukuj
Kantor Joseph Malovany wystąpił podczas czwartkowej uroczystości Fot. Mieczysław Michalak / Agencja Gazeta Kantor Joseph Malovany wystąpił podczas czwartkowej uroczystości
W czwartek, po czternastu latach remontu, została oficjalnie otwarta synagoga Pod Białym Bocianem. - Spotykamy się tutaj, żeby przywrócić naszemu miastu raz na zawsze żydowskie serce - mówił podczas uroczystości prezydent Rafał Dutkiewicz.
Wyremontowana Synagoga Pod Białym Bocianem podczas sobotniego koncertu będzie podskakiwać i pląsać
Fot. Mieczysław Michalak / Agencja Gazeta
Wyremontowana Synagoga Pod Białym Bocianem podczas sobotniego koncertu będzie podskakiwać i pląsać
Przed wojną synagoga Pod Białym Bocianem była, obok Nowej Synagogi przy ul. Łąkowej, najpiękniejszą świątynią żydowską. Ocalała w czasie pogromu nocy kryształowej, choć jej wnętrze zostało zdewastowane. Jeszcze w latach sześćdziesiątych była miejscem kultu i spotkań kilku tysięcy wrocławskich Żydów, ale po ich emigracji wymuszonej wypadkami marcowymi i antysemicką kampanią zawieszono nabożeństwa.

W 1974 roku synagogę przejął skarb państwa, co rozpoczęło szybki proces dewastacji. Gmina żydowska odzyskała synagogę w 1996 roku i dopiero teraz udało się ten remont zakończyć. Zgromadzeni gorąco oklaskiwali norweską pieśniarkę i aktorkę Bente Kahan, której fundacja przez ostatnie pięć lat prowadziła prace renowacyjne w świątyni.

- Pamiętam, jak w latach 80. niosłem fragmenty szafy ołtarzowej do Muzeum Architektury, bo to była jej jedyna szansa na ocalenie. Dziś trudno mi odróżnić elementy oryginalne od tych zrekonstruowanych - wspomina dr Maciej Łagiewski, dyrektor Muzeum Miejskiego Wrocławia.

Wśród uczestników uroczystości byli ludzie, którzy widzieli synagogę Pod Białym Bocianem przed wojną - Esther Adler i Abraham Ascher. Pani Adler opuściła Breslau w 1938, a prof. Ascher w lipcu 1939 roku.

Uniknęli zagłady, która ogarnęła niemal 9 tys. osób z 23-tysięcznej żydowskiej gminy w Breslau. - Wspaniałej gminy. Jej członkami było czterech laureatów Nagrody Nobla. Zawsze się uśmiecham, gdy budapeszteńscy Żydzi chwalą się tuzinem noblistów. Tylko że w Budapeszcie mieszkało 200 tys. Żydów. Gdyby chcieli dorównać wrocławianom, musieliby ich mieć 40 - tłumaczył Ascher.

O osiemsetletnich dziejach wrocławskich Żydów opowiada wystawa "Historia odzyskana. Życie żydowskie we Wrocławiu i na Dolnym Śląsku", której wernisaż odbył się w czwartek w synagodze Pod Białym Bocianem.

Synagoga ma być bowiem nie tylko świątynią, lecz także centrum kulturowo-edukacyjnym, w którym organizuje się wystawy, wykłady, koncerty i przedstawienia teatralne. W piątek o godz. 15.30 odbędzie się tu prezentacja książki Willy'ego Cohna, żydowskiego historyka, zamordowanego w 1941 roku, a w sobotę o 22.30 rozpocznie się koncert Orkiestry Symfonicznej Filharmonii Wrocławskiej pod batutą Krzysztofa Pendereckiego.

Zobacz panoramę synagogi wykonaną podczas czwartkowych uroczystości na www.wroclaw360.pl

Zobacz więcej na temat:

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • 5 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    13 głosów

  • no i fajnie gresiek 07.05.10, 02:57

    no i fajnie, roznokulturowosc jest naturalna szczepionka przeciwko katonacjonalizmowi...»