Apel "Gazety" na 9 maja: Zapal znicz czerwonoarmistom

Jacek Harłukowicz, maga, raf
05.05.2010 , aktualizacja: 04.05.2010 19:13
A A A Drukuj
Cmentarz Oficerów Radzieckich we Wrocławiu przy ul. Karkonoskiej Fot. Łukasz Giza / Agencja Gazeta Cmentarz Oficerów Radzieckich we Wrocławiu przy ul. Karkonoskiej
Po smoleńskiej katastrofie naród rosyjski w sposób szczery wyrażał solidarność z Polską. Pod naszą ambasadą w Moskwie płonęły znicze, składano kwiaty. Pokażmy, że i my potrafimy wznieść się nad historyczne podziały. Zróbmy coś dla pojednania - 9 maja o godz. 11 zapalmy znicze na Cmentarzu Oficerów Radzieckich przy ul. Karkonoskiej
Cmentarz Żołnierzy Radzieckich we Wrocławiu
Fot. Łukasz Giza / Agencja Gazeta
Cmentarz Żołnierzy Radzieckich we Wrocławiu
Akcja nawoływania do wykonania gestu w stronę Rosjan, których ojcowie i dziadkowie zginęli na polskich ziemiach, ogarnia całą Polskę. O palenie zniczy w miejscach ich pochówków apelują politycy: prof. Tomasz Nałęcz, prof. Jerzy Hausner, duchowni: abp Józef Życiński, ks. prof. Wacław Hryniewicz i publicyści: Wacław Radziwinowicz, Adam Szostkiewicz.

My we Wrocławiu mamy gdzie podziękować Rosjanom za wyrazy solidarności okazane w ciężkim dla Polski czasie. W dniu zakończenia II wojny światowej punktualnie o godz. 11 spotkajmy się na Cmentarzu Żołnierzy Radzieckich. Zapalmy znicze. Nie po to, by oddać hołd Armii Czerwonej. Zróbmy to, by pokazać, że tak jak nasi wschodni sąsiedzi jesteśmy ludźmi. Że Rosjanie są naszymi przyjaciółmi, nie wrogami. Że zbezczeszczenie pomnika w Oleśnicy to tylko głupi wybryk chuliganów, a nie wyraz myślenia wszystkich Polaków. Niech historia wreszcie przestanie nas dzielić.

Dla "Gazety" komentują

Rafał Dutkiewicz, prezydent Wrocławia

Nie można nie zauważać, nie docenić czyjejś solidarności. Po tej strasznej katastrofie zachowanie tzw. zwykłych Rosjan było prawdziwym wyrazem współczucia, odruchem serca, ludzkiej wrażliwości. Bez względu na wszystko, co nas dzieli dziś i dzieliło w przeszłości, musimy to docenić i uszanować. Podziękujmy im tak samo prosto i z serca. Zapalmy światełko tym, którzy polegli na naszej ziemi.



prof. Teresa Łoś-Nowak, kierownik Zakładu Międzynarodowych Stosunków Politycznych UWr

Zawsze warto przystanąć na cmentarzu, gdzie leżą polegli czy zaginieni. Dodatkowo wszystko, co pozwala łagodzić negatywne emocje, burzyć fałszywe stereotypy i pokazuje nasze człowieczeństwo, jest rzeczą dobrą. Zapalając znicze, pokazujemy, że pomimo zmyślonych informacji, rozkwitu teorii spiskowych jesteśmy ludźmi: potrafimy przebaczać i z doznanych krzywd nie czynimy sensu naszego życia. Taki gest z pewnością zostanie dostrzeżony w Rosji i będzie kontrą do opisywanego choćby ostatnio w rosyjskich gazetach przypadku aktu wandalizmu, jaki miał miejsce w Oleśnicy. Rosjanie to tacy sami ludzie jak my. Też chcieliby, by historia przestała dzielić nasze narody.



Waldemar Krzystek, reżyser m.in. "Małej Moskwy"

Nie mam nic przeciwko tego typu akcji, ale nie mogę wziąć w niej udziału, bo nie będzie mnie wtedy we Wrocławiu. Poza tym ja już taki gest wykonałem, kręcąc "Małą Moskwę". Ten film powstawał, kiedy rozmowa o solidarności z Rosjanami, zobaczenie w nich ludzi, a nie wyłącznie wrogów, nie było tak oczywiste, zrozumiałe i łatwe do zaakceptowania jak dziś. Czekałem pięć lat na skierowanie filmu do produkcji, a przez pół roku szukałem dystrybutora. Udało mi się jednak pokazać niejednoznaczną prawdę o związkach Rosjan z Polską. Jerzy Bahr, ambasador Polski w Rosji, dwa lata temu po pokazie mojego filmu na festiwalu w Moskwie powiedział, że dostarczam mu cennego oręża w rozmowach o tym, jak zmienia się stosunek Polaków do Rosjan. Wracając do akcji - ona się skończy, a ja może wkrótce zrobię kolejny film o Rosjanach w Legnicy. I z mojego punktu widzenia to będzie ważniejsze, pożyteczniejsze, prawdziwsze i bardziej wartościowe artystycznie.



L.U.C, czyli Łukasz Rostkowski, autor płyty "39/89 - Zrozumieć Polskę"

W dzisiejszym świecie istnieje pełno różnic: dzielą nas rasy, religie i jeszcze mnóstwo rzeczy, o których nie mamy na co dzień pojęcia. Niełatwo jest zasypać te podziały. Nawet coś takiego zasugerowałem na mojej płycie "Homoxymoronomatura", że ludzkość zapomni o nich i zjednoczy się dopiero w obliczu jakiegoś globalnego kataklizmu albo inwazji kosmitów.

Nasz stosunek do Rosji jest dodatkowo naznaczony wręcz pociągami krwi, to wszystko jest nam bliskie, to przecież najnowsza historia. Niełatwo będzie zmienić to postrzeganie, stereotyp "złego Rosjanina" jest bardzo silny. Sam poniekąd jestem jego ofiarą, tylko że ja pod tym hasłem rozumiem raczej władze tego kraju, które uczyniły wiele złego, a nie zwykłych ludzi czy cały kraj. Jeśli ta akcja coś poprawi, naprawi czy pokaże, że wyciągamy rękę, warto ją przeprowadzić. Podziały są złe i trzeba je zacierać.

Więcej o akcji

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • 178 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    64 głosy