Na światłowód jeszcze na Dolnym Śląsku poczekamy
16.04.2010
, aktualizacja: 15.04.2010 20:21
Nie w 2012 roku, ale dopiero pod koniec 2013 ma być gotowa Dolnośląska Sieć Szerokopasmowa, którą buduje marszałek województwa. Mimo to urząd twierdzi, że Dolny Śląsk będzie jednym z pierwszych województw w kraju, które odda ją mieszkańcom
ZOBACZ TAKŻE
- Szybki internet dla dolnośląskiego zagłębia miedziowego (19-02-10, 20:21)
- Ma być więcej internetu, także w małych miejscowościach (15-01-10, 11:00)
- Komputery i hot-spoty trafią do wiejskich bibliotek (02-01-10, 11:00)
- Wrocław: Szybki internet dzięki unijnym pieniądzom (26-11-09, 19:34)
Dolnośląska Sieć Szerokopasmowa to sztandarowy projekt polityków Platformy Obywatelskiej, którzy inwestycję zapowiadali już w czasie kampanii wyborczej w 2006 roku. Dzięki wartej 40 mln euro inwestycji wszystkie dolnośląskie gminy mają być połączone światłowodem, przez który będzie można oglądać telewizję, rozmawiać, zamawiać filmy i korzystać z internetu. Władze województwa liczą, że przyczyni się ona do rozwoju regionu.
Od czterech lat projekt jest jednak ciągle w powijakach. Poprzedni zarząd województwa z byłym marszałkiem Andrzejem Łosiem na czele planował, że w 2010 roku światłowodem będzie połączonych dwie trzecie Dolnoślązaków. Rok później inwestycja miała już obejmować całe województwo. Ale - jak wykazała kontrola urzędu wojewódzkiego - od 2006 do 2008 roku w jej sprawie działo się niewiele.
Urzędnicy wojewody opisali dwa lata temu w swoim raporcie chaos, jaki panował w urzędzie marszałkowskim. Stwierdzili w nim, że "z powodu nieuzasadnionej opieszałości beneficjenta" inwestycja może zostać usunięta z listy projektów przeznaczonych do dofinansowania ze środków unijnych. W końcu odpowiedni wniosek o środki złożono w ostatnim dniu, jaki przewidywał termin.
Jan Warszawa, który wówczas nadzorował projekt, stwierdził z rozbrajającą szczerością na łamach "Gazety", że "dobrze, że mamy opóźnienie. Dzięki temu będziemy mogli uczyć się na błędach innych województw". Tego optymizmu nie podzielił jednak Marek Łapiński, marszałek województwa, który Warszawę odwołał ze stanowiska za opieszałość przy realizacji projektu. Zresztą, podobnie jak i jego poprzednika Pawła Sicińskiego, który również nie potrafił poradzić sobie z projektem.
Od ubiegłego roku inwestycję nadzoruje już trzeci urzędnik - Wojciech Olender. Podobnie jak jego poprzednicy, również jest optymistą co do przyszłości inwestycji. - Zostanie zakończona w grudniu 2013 roku, co plasuje nas w czołówce w kraju - mówi. Dodaje, że jako pierwsze województwo oddamy tzw. studium wykonalności projektu, które jest wstępnym etapem realizacji inwestycji.
Sprawdziliśmy, jak podobne projekty wyglądają w kraju. Wielkopolska ogłosiła przetarg na studium wykonalności rok temu. Ma być gotowe za dwa tygodnie. A województwa: podkarpackie, lubelskie, podlaskie, świętokrzyskie oraz warmińsko-mazurskie, które mają jeden gigantyczny projekt sieci szerokopasmowej, dokumentację opracowywały trzy lata i zakończyły ją dopiero pod koniec marca tego roku.
Tymczasem na Dolnym Śląsku wciąż trwają nad nią prace. Skąd więc pewność, że Dolny Śląsk szybciej odda inwestycję?
Olender tłumaczy to tak: - Projekt Sieci Szerokopasmowej Polski Wschodniej posiada obecnie tylko studium wykonalności. A nasz jest realizowany w inny sposób, czyli w systemie "zaprojektuj i wybuduj". Dzięki temu jako pierwsze województwo w Polsce ogłosimy przetarg na wybór wykonawcy.
Lech Wojtasik, wicemarszałek województwa wielkopolskiego: - Trzy lata na oddanie takiej inwestycji jest bardzo napiętym terminem. My woleliśmy założyć nieco większy margines i daliśmy sobie czas do 2015 roku. To skomplikowana inwestycja, ale trzymam kciuki za kolegów z Dolnego Śląska.
Marszałek Łapiński uważa, że w ogóle nie można mówić o opóźnieniu inwestycji. - Nie znam żadnych dokumentów, w których była zapisana data oddania sieci szerokopasmowej do 2010 lub 2012 roku. Podczas mojej kadencji wszystko idzie zgodnie z harmonogramem, natomiast poprzedni zarząd nie zrobił prawie nic w tej sprawie.
Od czterech lat projekt jest jednak ciągle w powijakach. Poprzedni zarząd województwa z byłym marszałkiem Andrzejem Łosiem na czele planował, że w 2010 roku światłowodem będzie połączonych dwie trzecie Dolnoślązaków. Rok później inwestycja miała już obejmować całe województwo. Ale - jak wykazała kontrola urzędu wojewódzkiego - od 2006 do 2008 roku w jej sprawie działo się niewiele.
Urzędnicy wojewody opisali dwa lata temu w swoim raporcie chaos, jaki panował w urzędzie marszałkowskim. Stwierdzili w nim, że "z powodu nieuzasadnionej opieszałości beneficjenta" inwestycja może zostać usunięta z listy projektów przeznaczonych do dofinansowania ze środków unijnych. W końcu odpowiedni wniosek o środki złożono w ostatnim dniu, jaki przewidywał termin.
Jan Warszawa, który wówczas nadzorował projekt, stwierdził z rozbrajającą szczerością na łamach "Gazety", że "dobrze, że mamy opóźnienie. Dzięki temu będziemy mogli uczyć się na błędach innych województw". Tego optymizmu nie podzielił jednak Marek Łapiński, marszałek województwa, który Warszawę odwołał ze stanowiska za opieszałość przy realizacji projektu. Zresztą, podobnie jak i jego poprzednika Pawła Sicińskiego, który również nie potrafił poradzić sobie z projektem.
Od ubiegłego roku inwestycję nadzoruje już trzeci urzędnik - Wojciech Olender. Podobnie jak jego poprzednicy, również jest optymistą co do przyszłości inwestycji. - Zostanie zakończona w grudniu 2013 roku, co plasuje nas w czołówce w kraju - mówi. Dodaje, że jako pierwsze województwo oddamy tzw. studium wykonalności projektu, które jest wstępnym etapem realizacji inwestycji.
Sprawdziliśmy, jak podobne projekty wyglądają w kraju. Wielkopolska ogłosiła przetarg na studium wykonalności rok temu. Ma być gotowe za dwa tygodnie. A województwa: podkarpackie, lubelskie, podlaskie, świętokrzyskie oraz warmińsko-mazurskie, które mają jeden gigantyczny projekt sieci szerokopasmowej, dokumentację opracowywały trzy lata i zakończyły ją dopiero pod koniec marca tego roku.
Tymczasem na Dolnym Śląsku wciąż trwają nad nią prace. Skąd więc pewność, że Dolny Śląsk szybciej odda inwestycję?
Olender tłumaczy to tak: - Projekt Sieci Szerokopasmowej Polski Wschodniej posiada obecnie tylko studium wykonalności. A nasz jest realizowany w inny sposób, czyli w systemie "zaprojektuj i wybuduj". Dzięki temu jako pierwsze województwo w Polsce ogłosimy przetarg na wybór wykonawcy.
Lech Wojtasik, wicemarszałek województwa wielkopolskiego: - Trzy lata na oddanie takiej inwestycji jest bardzo napiętym terminem. My woleliśmy założyć nieco większy margines i daliśmy sobie czas do 2015 roku. To skomplikowana inwestycja, ale trzymam kciuki za kolegów z Dolnego Śląska.
Marszałek Łapiński uważa, że w ogóle nie można mówić o opóźnieniu inwestycji. - Nie znam żadnych dokumentów, w których była zapisana data oddania sieci szerokopasmowej do 2010 lub 2012 roku. Podczas mojej kadencji wszystko idzie zgodnie z harmonogramem, natomiast poprzedni zarząd nie zrobił prawie nic w tej sprawie.
Najnowsze wiadomości
-
Próby iluminacji wrocławskiego stadionu na Euro [FOTO]
-
Dobre Strony czytania najmłodszym poznacie na Solnym
-
Awangarda elektroniki na festiwalu Avant. Przyjadą gwiazdy
-
Piątek we Wrocławiu. Zobacz miasto na zdjęciach
-
Wypadek na Legnickiej: ciężarówka potrąciła kilkulatka
-
Iran, Tajlandia, Wenezuela w jeden wieczór? To możliwe
-
Pojawiła się szansa na rozejm we wrocławskim MPK
- 10 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
12 głosów
-
Na światłowód jeszcze na Dolnym Śląsku poczekamy
golmark
16.04.10, 18:51
A ja jestem ciekaw jakimi kompetencjami mogli pochwalić się panowiepodejmujący zasadnicze decyzje ( lub nie podejmujący ).Może poprosić o wyjaśnienie tych wątpliwości najwyższych decydentów »
-
Na światłowód jeszcze na Dolnym Śląsku poczekamy
janus48
17.04.10, 16:35
a w kaZdym cywilizowanym kraju światłowody już dawno są.»
Najczęściej czytane24 htydzień


