Najpierw Requiem, potem msza za ofiary [WIDEO]

Aneta Augustyn
14.04.2010 , aktualizacja: 16.04.2010 22:55
A A A Drukuj
Duchowni kilku wyznań modlili się w piątek na wrocławskim Rynku za ofiary katastrofy w Smoleńsku. Mszy i towarzyszących jej ekumenicznych modlitw wysłuchało 20 tys. osób
Uczestnicy mszy żałobnej na wrocławskim Rynku - 16 kwietnia 2010
Fot. Maciej Świerczyński / Agencja Gazeta
Uczestnicy mszy żałobnej na wrocławskim Rynku - 16 kwietnia 2010
Mszy za ofiary tragedii smoleńskiej odprawionej na wrocławskim Rynku przewodniczył metropolita wrocławski abp Marian Gołębiewski
Fot. Maciej Świerczyński / Agencja Gazeta
Mszy za ofiary tragedii smoleńskiej odprawionej na wrocławskim Rynku przewodniczył metropolita wrocławski abp Marian Gołębiewski
Tylu Dolnoślązaków, według policji, przyszło wieczorem przed ołtarz na plac Gołębi, żeby wziąć udział w żałobnych uroczystościach, które poprzedziło odczytanie listy ofiar oraz Requiem Mozarta w wykonaniu Filharmonii Wrocławskiej, Wrocławskiej Orkiestry Kameralnej Leopoldinum, Opery Wrocławskiej i Akademii Muzycznej. Ze względu na rozpoczynający się właśnie szabat jako pierwszy modlitwę za zmarłych odśpiewał rabin Wrocławia Icchak Rapoport: - Kiedy ktoś umiera, Żydzi mówią: Niech będzie błogosławiony sprawiedliwy sędzia. Błogosławmy Panu i módlmy się za wspomnienie dusz tych, którzy zginęli.

Po nim ofiary katastrofy polecił Bogu arcybiskup metropolita wrocławski Marian Gołębiewski. - Powiększyła nam się rodzina katyńska. Wśród tych, którzy odeszli, są również Dolnoślązacy, a także mój serdeczny kolega ks. prof. Ryszard Rumianek. To, co się zdarzyło, przechodzi najgłębszą wyobraźnię. Najlepsi nasi synowie i córki zginęli na rosyjskiej ziemi, która jeszcze raz wchłonęła polską krew. Czy nie wystarczyła ta przelana przed 70 laty? Paradoksalnie na skutek tej katastrofy o zbrodni katyńskiej dowiedział się cały świat, a zwłaszcza Rosjanie - mówił nagrodzony oklaskami. - Z niesmakiem patrzę na krokodyle łzy tych, którzy za życia Lecha Kaczyńskiego nie powiedzieli o nim dobrego słowa i przyszyli mu łatkę zaściankowości i obskurantyzmu. Po tej tragedii marzy mi się polityka wolna od chorobliwej agresji i zaciekłości - mówił abp Gołębiewski.



W liturgii słowa i modlitwie wiernych uczestniczyli również wojskowi, rektorzy, zakonnice, radni miejscy i sejmiku województwa, prosząc, "byśmy każdy darowany nam dzień pojmowali jako służbę dla drugiego człowieka". Po mszy modlili się również przedstawiciele Kościołów greckokatolickiego, protestanckiego i prawosławnego. - Twoja śmierć, panie prezydencie, była dla nas lekcją religii. Zapomnieliśmy, co liczy się w życiu, co jest w nim najważniejsze - mówił Ali Abi Issa, przewodniczący rady imamów przy Lidze Muzułmańskiej RP. Dolnoślązacy przyszli na Rynek z białymi i czerwonymi kwiatami, z chorągiewkami (flagę w trzech rozmiarach można było kupić na miejscu).

- Jestem tu, bo moi znajomi śpiewają w chórze - mówi czterdziestolatek z Wrocławia. - Nie czuję się jednak osierocony z powodu śmierci prezydenta, jak próbują mi wmówić media i nie podoba mi się przesadny show wokół tej tragedii. Powinniśmy zachować więcej skromności i umiaru.

Dziś i jutro na telebimach przed oraz we wnętrzu kościoła garnizonowego pw. św. Elżbiety wrocławianie będą mogli oglądać transmisję sobotnich uroczystości pogrzebowych z Warszawy oraz z ceremonii pogrzebowej prezydenckiej pary na Wawelu.

Zobacz więcej na temat:

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    30 głosów