Polityczna burza w Miliczu - komisarz kontratakuje

Jacek Harłukowicz
01.04.2010 , aktualizacja: 01.04.2010 19:53
A A A Drukuj
Prokuratura wyjaśnia, czy Dariusz Duszyński, gdy rządził Miliczem jako komisarz, wymuszał na radnych korzystne dla niego głosowanie. A Duszyński pozwał do sądu radnych, którzy go o to oskarżają
Halina Smolińska, szefowa milickiej PO i były komisarz Dariusz Duszyński
Fot. Łukasz Giza / Agencja Gazeta
Halina Smolińska, szefowa milickiej PO i były komisarz Dariusz Duszyński
SERWISY
Duszyński zarządzał gminą po śmierci burmistrza Ryszarda Mielocha. Mógłby rządzić do kolejnych wyborów, gdyby zaakceptowała to rada miejska. Głosowanie zaplanowano na styczeń. Podczas tej sesji trójka radnych - Grażyna Głowacz, Ireneusz Wołyniak i Arkadiusz Korol - ujawniła jednak, że komisarz wraz z szefową lokalnych struktur PO groźbami i szantażem próbowali wymusić na nich, by utrzymali Duszyńskiego na stanowisku do końca kadencji.

W mieście zawrzało. Duszyński wszystkiemu zaprzeczył i zapowiedział pozew do sądu. A kandydatka Platformy w marcowych wyborach poniosła dotkliwą klęskę - wygrał kandydat Stowarzyszenia Dolny Śląsk XXI.

Były komisarz nie składa jednak broni. Już 12 kwietnia rozpocznie się wytoczony przez niego proces przeciwko trójce radnych, którzy - zdaniem Duszyńskiego - pomówili go o nadużywanie władzy. O podobne przestępstwo były komisarz oskarża również trzech innych radnych, którzy podpisali się pod wnioskiem o zwołanie nadzwyczajnej sesji rady, na której planowano odwołanie Duszyńskiego z funkcji.

Wszystkim zarzuca on popełnienie przestępstwa z art. 212 paragraf 2 kodeksu karnego, czyli pomówienie, za co grozi kara do dwóch lat więzienia. W akcie oskarżenia tłumaczy: "Wymienione pomówienia oskarżonych poniżają mnie w opinii publicznej i narażają na utratę zaufania potrzebnego dla zajmowanego stanowiska i zdobytego zawodu nauczyciela".

Mimo czekającego ich procesu radni nie spuszczają z tonu. - Nie od dziś wiadomo, że najlepszą obroną jest atak i pan komisarz stosuje tę taktykę - komentuje Ireneusz Korol, jeden z oskarżonych radnych. - To nic innego jak odsuwanie zainteresowania opinii publicznej od wyjaśnienia afery naciskowej.

Ale Duszyński też będzie się tłumaczył. Prokuratura Rejonowa dla Wrocławia Śródmieścia wyjaśnia, czy nie doszło do złamania prawa. Na razie - jak twierdzi jej szef Wojciech Ogiński - nikomu nie postawiono w tej sprawie zarzutów.

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • 2 komentarze
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy