Sprężyna dla kultury. Nowe stowarzyszenie w Literatce
08.03.2010
, aktualizacja: 08.03.2010 19:39
We Wrocławiu powstało stowarzyszenie wspierające starania miasta o Europejską Stolicę Kultury. "Sprężyna" - bo tak się nazywa - zawiązała się w kawiarni Literatka.
Stowarzyszenie tworzą przedstawiciele wrocławskich środowisk twórczych, dyrektorzy instytucji kulturalnych i nie tylko. W gronie 15 członków założycieli są m.in. poetka Agnieszka Wolny-Hamkało, producent filmowy Lambros Ziotas, aktor Robert Gonera, a także dyrektorzy Teatru Lalek i Capitolu - Roberto Skolmowski i Konrad Imiela.
- Jesteśmy wciąż w trakcie tworzenia, stowarzyszenie nie zostało jeszcze zarejestrowane - mówi Janusz Domin, właściciel Literatki i jeden z członków "Sprężyny". - Inicjatywa narodziła się spontanicznie, przy kawiarnianym stoliku. Postanowiliśmy stworzyć grupę wspomagającą starania Wrocławia o Europejską Stolicę Kultury.
Podczas dotychczasowych spotkań "Sprężyna" stawała się giełdą pomysłów na temat promocji ESK. W przyszłości chce uprawiać rodzaj kulturalnego lobbingu i spełniać funkcję forum wymiany myśli na tematy związane z wrocławską kulturą.
- Naszą siłą jest to, że na naszych spotkaniach toczą się absolutnie pozabiurokratyczne rozmowy - mówi Lambros Ziotas. - Wszystko po to, żeby ESK nie stała się jeszcze jednym festiwalem kulturalnym, po którym nic nie pozostaje.
Konrad Imiela przekonuje, że efektem działalności "Sprężyny" będzie współpraca między instytucjami kulturalnymi w mieście: - Jesteśmy gremium, które wieczorami przy kawiarnianym stoliku sieje myślowy ferment. I niezależnie od wyniku starań o ESK co do jednego jesteśmy zgodni - instytucje kultury Wrocławia powinny stworzyć wspólny front, który powinien objawić się jak najszybciej, choćby w formie wspólnego koncertu na zakończenie sezonu, w którym wezmą udział wszystkie wrocławskie sceny.
Roberto Skolmowski przyznaje, że kiedy dwa lata temu obejmował stanowisko dyrektora Teatru Lalek, największym wstrząsem było dla niego właśnie odkrycie, że każda z wrocławskich instytucji działa osobno. - Wciąż próbuję to przełamywać, bo z szefami większości z nich można się fantastycznie porozumieć, a z takich spółek powstają rzeczy wspaniałe - opowiada. - Mam nadzieję, że taka współpraca stanie się z czasem obowiązującą regułą. W sprawie ESK nie chcemy obudzić się z ręką w nocniku, dlatego zawiązaliśmy stowarzyszenie właśnie teraz.
Stanisław Rybarczyk uważa, że nie bez znaczenia jest to, co już udało się osiągnąć - zgromadzić ludzi zainteresowanych wrocławską kulturą, przedstawicieli różnych środowisk.
- Wrocławskie środowiska artystyczne są rozbite i jest to jedna z pierwszych prób spotkania, dialogu między nimi, a w przyszłości także konsolidacji - tłumaczy.
Dotąd członkowie "Sprężyny" spotkali się cztery razy. Kolejne spotkanie zaplanowano za trzy tygodnie. Informacji na temat funkcjonowania stowarzyszenia można zasięgnąć m.in. u Janusza Domina w Literatce.
- Jesteśmy wciąż w trakcie tworzenia, stowarzyszenie nie zostało jeszcze zarejestrowane - mówi Janusz Domin, właściciel Literatki i jeden z członków "Sprężyny". - Inicjatywa narodziła się spontanicznie, przy kawiarnianym stoliku. Postanowiliśmy stworzyć grupę wspomagającą starania Wrocławia o Europejską Stolicę Kultury.
Podczas dotychczasowych spotkań "Sprężyna" stawała się giełdą pomysłów na temat promocji ESK. W przyszłości chce uprawiać rodzaj kulturalnego lobbingu i spełniać funkcję forum wymiany myśli na tematy związane z wrocławską kulturą.
- Naszą siłą jest to, że na naszych spotkaniach toczą się absolutnie pozabiurokratyczne rozmowy - mówi Lambros Ziotas. - Wszystko po to, żeby ESK nie stała się jeszcze jednym festiwalem kulturalnym, po którym nic nie pozostaje.
Konrad Imiela przekonuje, że efektem działalności "Sprężyny" będzie współpraca między instytucjami kulturalnymi w mieście: - Jesteśmy gremium, które wieczorami przy kawiarnianym stoliku sieje myślowy ferment. I niezależnie od wyniku starań o ESK co do jednego jesteśmy zgodni - instytucje kultury Wrocławia powinny stworzyć wspólny front, który powinien objawić się jak najszybciej, choćby w formie wspólnego koncertu na zakończenie sezonu, w którym wezmą udział wszystkie wrocławskie sceny.
Roberto Skolmowski przyznaje, że kiedy dwa lata temu obejmował stanowisko dyrektora Teatru Lalek, największym wstrząsem było dla niego właśnie odkrycie, że każda z wrocławskich instytucji działa osobno. - Wciąż próbuję to przełamywać, bo z szefami większości z nich można się fantastycznie porozumieć, a z takich spółek powstają rzeczy wspaniałe - opowiada. - Mam nadzieję, że taka współpraca stanie się z czasem obowiązującą regułą. W sprawie ESK nie chcemy obudzić się z ręką w nocniku, dlatego zawiązaliśmy stowarzyszenie właśnie teraz.
Stanisław Rybarczyk uważa, że nie bez znaczenia jest to, co już udało się osiągnąć - zgromadzić ludzi zainteresowanych wrocławską kulturą, przedstawicieli różnych środowisk.
- Wrocławskie środowiska artystyczne są rozbite i jest to jedna z pierwszych prób spotkania, dialogu między nimi, a w przyszłości także konsolidacji - tłumaczy.
Dotąd członkowie "Sprężyny" spotkali się cztery razy. Kolejne spotkanie zaplanowano za trzy tygodnie. Informacji na temat funkcjonowania stowarzyszenia można zasięgnąć m.in. u Janusza Domina w Literatce.
Najnowsze wiadomości
-
Prokurator stawia zarzuty za śmierć w przepompowni
-
Legendarna polska tancerka przyjedzie do Wrocławia
-
Była dolnośląska posłanka Beata Sawicka skazana na 3 lata
-
Napad na sortownię pieniędzy. Policja szuka sprawcy
-
Bardzo długie czekanie na tramwaj w deszczu i chłodzie
-
Skarga w sprawie trawy na Stadionie Miejskim odrzucona
-
Wybierz się na niedzielną Wielką Majówkę ornitologów
- 24 komentarze
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
9 głosów
-
Sprężyna dla kultury. Nowe stowarzyszenie w Lit...
barbarel
09.03.10, 13:25
1. Każde forum dyskusji o kulturze miasta należy życzliwie przywitać,dotyczy t więc także "Sprężyny". Prosimy o pełną listę uczestników...2. Spontaniczność przedsięwzięcia nie wydaje się być»
Najczęściej czytane24 htydzień




