Zbigniew Hajłasz bez prawa do rady Radia Wrocław
06.03.2010
, aktualizacja: 05.03.2010 20:27
Zbigniew Hajłasz (PiS), p.o. prezes Radia Wrocław, łamie przepisy tzw. ustawy kominowej. Na stanowisko szefa rozgłośni został oddelegowany jako członek jej rady nadzorczej, w której w ogóle nie powinien się znaleźć. Bo wcześniej dostał posadę w innej radzie.
ZOBACZ TAKŻE
- Hajłasz kłamał, by zasiadać w dwóch radach nadzorczych (11-03-10, 09:00)
- "Loża szyderców" może wrócić do wrocławskiego radia (08-03-10, 19:34)
- Jakże złudna jest wiara w siłę mediów (07-03-10, 18:50)
- Tomasz Duda nowym szefem wrocławskiego radia (07-03-10, 17:21)
- Jak pisowski szef Radia Wrocław rządzi w rozgłośni (03-03-10, 06:00)
- Zbigniew Hajłasz tymczasowym prezesem Radia Wrocław (23-12-09, 13:13)
SERWISY
Hajłasz to działacz wrocławskiego PiS. W 2005 roku ubiegał się o stanowisko wicewojewody dolnośląskiego. Po raz pierwszy trafił do rady nadzorczej Radia Wrocław w lipcu 2006 roku. Jej kadencja zakończyła się w lipcu 2009. Kilka tygodni później Zbigniew Hajłasz zasilił radę Regionalnego Towarzystwa Budownictwa Społecznego w Lubinie, w 97 proc. należącego do samorządu miasta. Już po tym, w grudniu 2009 roku, został wybrany przez Krajową Radę Radiofonii i Telewizji na kolejną kadencję rady nadzorczej wrocławskiej rozgłośni. Wtedy też został p.o. prezesem radia, którym miał zarządzać do czasu rozstrzygnięcia konkursu na to stanowisko.
Ale Hajłasz z pracy w lubińskiej spółce nie zrezygnował, a musiał to zrobić, aby móc ponownie wejść do władz Radia Wrocław. Reguluje to tzw. ustawa kominowa, która zabrania zasiadania w radach więcej niż jednej spółki, w których skarb państwa lub samorząd mają ponad 50 proc. udziałów. A tak jest w przypadku Radia Wrocław i lubińskiego RTBS.
Grzegorz Ninard, zastępca dyrektora wydziału nadzoru i kontroli w urzędzie wojewódzkim, nie ma wątpliwości, że Hajłasza do rady nadzorczej radia powołano z naruszeniem prawa: - Ustawa mówi wyraźnie, że jedna osoba może być członkiem tylko jednej rady nadzorczej. Będąc już w radzie spółki z Lubina, nie powinien zostać członkiem rady nadzorczej Radia Wrocław. Ninard dodaje, że w tym przypadku o odwołanie ze stanowiska powinna wnioskować nadzorująca radę radia KRRiT.
Anna Szydłowska, dyrektor departamentu prezydialnego KRRiT: - Rozpatrzymy tę sprawę. Mieliśmy już podobny przypadek w Radiu Łódź. Osoba, której sprawa dotyczyła, została zobligowana do dokonania wyboru, w której radzie chce zasiadać. Tak też powinno być w przypadku Zbigniewa Hajłasza.
O opinię na ten temat poprosiliśmy dr. Jerzego Korczaka z Instytutu Nauk Administracyjnych UWr. Według niego w sytuacji, w której jest Zbigniew Hajłasz, nie ma mowy o pozostawieniu mu możliwości wyboru. - Jeśli wcześniej był członkiem innej rady nadzorczej, jego wybór do kolejnej trzeba uznać za nieskuteczny, bo w prawie obowiązuje stan pierwotny. Tę sytuację powinien rozstrzygnąć sąd.
Co, jeśli uzna on, że powołanie Hajłasza było nieskuteczne?
Dr Korczak: - Konsekwencje mogą być różnorakie: od zasadności pytania o wypłacane wynagrodzenie po zgodność z prawem uchwał, które podejmowane były z jego udziałem.
Zbigniew Hajłasz nie odpowiedział nam na pytania dotyczące jego udziału w pracach rady nadzorczej radia. Sytuacją zaskoczony był jej przewodniczący Remigiusz Nowakowski. Zapowiedział, że sprawa będzie wyjaśniania na najbliższym posiedzeniu.
Rada zbiera się w sobotę i ma rozstrzygnąć konkurs na stanowisko prezesa Radia Wrocław. O fotel walczy trzech kandydatów: pełniący obowiązki redaktora naczelnego Tomasz Duda, były dyrektor wrocławskich stacji Traffic i Klakson Robert Błaszczyk oraz Sławomir Kordyjalik z zielonogórskiego Radia Zachód. Do wyboru potrzebne są cztery głosy pięcioosobowej rady. Jeśli głosować będzie tylko czterech jej członków, do zwycięstwa wystarczą trzy głosy.
Komentuje Jacek Harłukowicz: Powinien odejść
Nie wiem, co powodowało Zbigniewem Hajłaszem, że obejmując polityczną synekurę w Radiu Wrocław, nie zrezygnował z zasiadania w radzie nadzorczej lubińskiej spółki. Nie chciał? Nie wiedział, że musi? Każda z tych wymówek obarcza jego konto i jest nie do przyjęcia. Bo albo wiedział, że łamie prawo i świadomie postanowił to ukryć, albo go po prostu nie zna. Ktoś taki absolutnie nie nadaje się do pracy w instytucjach publicznych.
Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji, która delegowała Hajłasza do Radia Wrocław, chcąc ratować własną twarz, powinna go jak najszybciej stamtąd usunąć.
Ale Hajłasz z pracy w lubińskiej spółce nie zrezygnował, a musiał to zrobić, aby móc ponownie wejść do władz Radia Wrocław. Reguluje to tzw. ustawa kominowa, która zabrania zasiadania w radach więcej niż jednej spółki, w których skarb państwa lub samorząd mają ponad 50 proc. udziałów. A tak jest w przypadku Radia Wrocław i lubińskiego RTBS.
Grzegorz Ninard, zastępca dyrektora wydziału nadzoru i kontroli w urzędzie wojewódzkim, nie ma wątpliwości, że Hajłasza do rady nadzorczej radia powołano z naruszeniem prawa: - Ustawa mówi wyraźnie, że jedna osoba może być członkiem tylko jednej rady nadzorczej. Będąc już w radzie spółki z Lubina, nie powinien zostać członkiem rady nadzorczej Radia Wrocław. Ninard dodaje, że w tym przypadku o odwołanie ze stanowiska powinna wnioskować nadzorująca radę radia KRRiT.
Anna Szydłowska, dyrektor departamentu prezydialnego KRRiT: - Rozpatrzymy tę sprawę. Mieliśmy już podobny przypadek w Radiu Łódź. Osoba, której sprawa dotyczyła, została zobligowana do dokonania wyboru, w której radzie chce zasiadać. Tak też powinno być w przypadku Zbigniewa Hajłasza.
O opinię na ten temat poprosiliśmy dr. Jerzego Korczaka z Instytutu Nauk Administracyjnych UWr. Według niego w sytuacji, w której jest Zbigniew Hajłasz, nie ma mowy o pozostawieniu mu możliwości wyboru. - Jeśli wcześniej był członkiem innej rady nadzorczej, jego wybór do kolejnej trzeba uznać za nieskuteczny, bo w prawie obowiązuje stan pierwotny. Tę sytuację powinien rozstrzygnąć sąd.
Co, jeśli uzna on, że powołanie Hajłasza było nieskuteczne?
Dr Korczak: - Konsekwencje mogą być różnorakie: od zasadności pytania o wypłacane wynagrodzenie po zgodność z prawem uchwał, które podejmowane były z jego udziałem.
Zbigniew Hajłasz nie odpowiedział nam na pytania dotyczące jego udziału w pracach rady nadzorczej radia. Sytuacją zaskoczony był jej przewodniczący Remigiusz Nowakowski. Zapowiedział, że sprawa będzie wyjaśniania na najbliższym posiedzeniu.
Rada zbiera się w sobotę i ma rozstrzygnąć konkurs na stanowisko prezesa Radia Wrocław. O fotel walczy trzech kandydatów: pełniący obowiązki redaktora naczelnego Tomasz Duda, były dyrektor wrocławskich stacji Traffic i Klakson Robert Błaszczyk oraz Sławomir Kordyjalik z zielonogórskiego Radia Zachód. Do wyboru potrzebne są cztery głosy pięcioosobowej rady. Jeśli głosować będzie tylko czterech jej członków, do zwycięstwa wystarczą trzy głosy.
Komentuje Jacek Harłukowicz: Powinien odejść
Nie wiem, co powodowało Zbigniewem Hajłaszem, że obejmując polityczną synekurę w Radiu Wrocław, nie zrezygnował z zasiadania w radzie nadzorczej lubińskiej spółki. Nie chciał? Nie wiedział, że musi? Każda z tych wymówek obarcza jego konto i jest nie do przyjęcia. Bo albo wiedział, że łamie prawo i świadomie postanowił to ukryć, albo go po prostu nie zna. Ktoś taki absolutnie nie nadaje się do pracy w instytucjach publicznych.
Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji, która delegowała Hajłasza do Radia Wrocław, chcąc ratować własną twarz, powinna go jak najszybciej stamtąd usunąć.
Najnowsze wiadomości
-
Próby iluminacji wrocławskiego stadionu na Euro [FOTO]
-
Dobre Strony czytania najmłodszym poznacie na Solnym
-
Awangarda elektroniki na festiwalu Avant. Przyjadą gwiazdy
-
Piątek we Wrocławiu. Zobacz miasto na zdjęciach
-
Wypadek na Legnickiej: ciężarówka potrąciła kilkulatka
-
Iran, Tajlandia, Wenezuela w jeden wieczór? To możliwe
-
Pojawiła się szansa na rozejm we wrocławskim MPK
- 12 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
4 głosy
-
Zbigniew Hajłasz bez prawa do rady Radia Wrocław
eddie.norton
06.03.10, 09:07
Brawo HArrygood job. Trzeba bufonade pietnowac i wytykac.Moze wreszcie skonczy sie wieczne odnajdowanie pod pazurami ludzi ze sweicznika brudow. Niechy wreszcie pojawil sie jakis bez zarzutu»
-
Zbigniew Hajłasz bez prawa do rady Radia Wrocław
golmark
06.03.10, 10:37
Niech mnie ktoś przekona, że politycy to ludzie uczciwi i nie uwikłani wzleżności ( delikatnie mówiąc ).Ciekawe będzie wysłuchać tych wyjaśnień z zainteresowanej strony.No»
-
Zbigniew Hajłasz bez prawa do rady Radia Wrocław
szachimat81
07.03.10, 12:39
Pan Hajłasz to godny zainteresowania wyborców amator partyjnych synekturek,rozdawanych pomiędzy kolegami po linii. Nie gardzi również innymi stanowiskami(o których warto gdyby wspomniał »
Najczęściej czytane24 htydzień




