Wybuch w lubińskiej kopalni, nie żyje górnik, są ranni

mag
25.02.2010 , aktualizacja: 25.02.2010 13:13
A A A Drukuj
Podczas eksplozji pod ziemią zginął w czwartek 53-letni górnik, a trzej inni zostali ciężko ranni odłamkami skalnymi. Tym razem przyczyną wybuchu nie był metan, a przeoczony przez pracowników ładunek
Kopalnia miedzi
Fot. Bartłomiej Sowa / Agencja Gazeta
Kopalnia miedzi
SERWISY
Wybuch nastąpił przed godz. 5 w Zakładzie Górniczym Lubin. Górnicy byli pracownikami Przedsiębiorstwa Usług Górniczych i Budowlanych "Bud" z Częstochowy, które od 1999 roku drąży chodniki dla spółki KGHM Polska Miedź.

- Eksplozja nastąpiła w momencie, gdy pracownicy wiercili otwory pod ładunki wybuchowe, by wysadzić przodek - mówi Andrzej Popa, starszy sztygar z firmy Bud. - Prawdopodobnie w ścianie tkwił niewybuch.

Po wcześniejszych detonacjach górnicy powinni byli sprawdzić, czy wszystkie ładunki wybuchły, a dopiero potem przystąpić do kolejnych wierceń. Na razie nie wiadomo, czy to zrobili. Przyczynę wybuchu bada komisja, w skład której wchodzą m.in. przedstawiciele Wyższego i Okręgowego Urzędu Górniczego.

- Mężczyzna, który zginął, był wieloletnim pracownikiem naszej firmy, weteranem górnictwa, mimo swojego wieku wciąż pracował pod ziemią - mówi Popa. - Paradoksalnie tuż po wypadku lekarz stwierdził, że ten właśnie górnik został najlżej ranny i zaczął udzielać pomocy gorzej poszkodowanym. Niestety jeszcze przed wyjazdem na górę mężczyzna stracił przytomność i zmarł.

Zmarły górnik był mieszkańcem Lubina, podobnie jak dwaj jego koledzy ranni w wybuchu. Miał dwoje dorosłych dzieci. Trzeci ranny pochodzi z gminy Męcinka.

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów