Czy będą konkursy na pomniki? Gorąca debata w ratuszu

Beata Maciejewska
18.02.2010 , aktualizacja: 18.02.2010 20:30
A A A Drukuj
Kombatanci domagali się w czwartek uczczenia powrotu ziem zachodnich do macierzy, a członkowie Polskiego Gniazda zażądali kolumny dla Henryka Pobożnego i cokołu dla Bolesława Krzywoustego. Opór radnych chcą pokonać za pomocą referendum
Jarosław Broda, dyrektor wydziału kultury UM, został zaatakowany przez członków Światowego Związku Żołnierzy AK o blokowanie inicjatywy postawienia pomnika Powrotu Ziem Zachodnich i Północnych do Macierzy. - Już ponad 40 lat temu chciał go stawiać Front Jedności Narodu. To się raczej źle kojarzy - bronił się Broda
Fot. Mieczysław Michalak / Agencja Gazeta
Jarosław Broda, dyrektor wydziału kultury UM, został zaatakowany przez członków Światowego Związku Żołnierzy AK o blokowanie inicjatywy postawienia pomnika Powrotu Ziem Zachodnich i Północnych do Macierzy. - Już ponad 40 lat temu chciał go stawiać Front Jedności Narodu. To się raczej źle kojarzy - bronił się Broda
SONDAŻ
Czy miasto powinno ogłaszać konkursy na pomniki?

Tak, i na bohatera, i na formę
Tylko na bohatera
Każdy powinien móc postawić dowolny pomnik, jeśli go sfinansuje

Publiczna debata nad projektem uchwały o pomnikach, która odbyła się w czwartek w sali sesyjnej ratusza, okazała się burzliwa. Projekt uchwały przygotowany przez komisję kultury rady miejskiej to pierwsza w Polsce próba ochrony przestrzeni publicznej Wrocławia niszczonej przez koszmarnie brzydkie pomniki. Dzisiaj bowiem paskudztwo "ku czci" może postawić kilkuosobowy komitet, a reszta obywateli musi patrzeć na nie do końca życia.

- Wrocławskie pomniki wznoszone po 1989 roku są zwykle przeskalowane, bo obowiązuje zasada, że wielkie wydarzenie czcimy wielkim pomnikiem - tłumaczyła Agata Gabiś, historyk sztuki. - Wystarczy spojrzeć na pomnik ku czci Ofiar Sybiru, który przytłacza cały pl. Staszica. Fatalna jest też ich lokalizacja, co powoduje, że np. w Leśnicy papież Jan Paweł II steruje ruchem tramwajów.

Jeśli radni przegłosują uchwałę pomnikową, na projekt każdego monumentu będzie musiał być rozpisany konkurs. W skład komisji zajmującej się wyborem lokalizacji oraz samego projektu wejdą m.in. artyści, architekci, urbaniści, historycy sztuki, członkowie organizacji zajmujących się wyglądem miasta. - Chcemy wziąć odpowiedzialność za jakość przestrzeni publicznej - deklarowała dr Izabela Mironowicz reprezentująca Towarzystwo Urbanistów Polskich.

Prof. Christios Mandzios, rzeźbiarz z wrocławskiej ASP, twierdził jednak, że uchwała nie rozwiąże problemu z pomnikami: - Takie mamy pomniki, jacy sami jesteśmy. Dzieło rzeźbiarskie to świadectwo naszej mentalności, możliwości finansowe są najmniej istotne. Ani konkurs, ani złożenie zamówienia u topowego artysty nie zagwarantują nam sukcesu. "Ptaki" na Świdnickiej to dzieło słynnej Magdaleny Abakanowicz, a jak wyglądają, każdy widzi.

Projekt uchwały pomnikowej zakłada, że postawienie każdego pomnika będzie poprzedzała uchwała o zamiarze wystawienia monumentu. To ma dać czas mieszkańcom Wrocławia na dyskusję i wyrażenie opinii, czy rzeczywiście chcą uczcić wskazaną osobę lub wydarzenie. Jak się wczoraj okazało, już co najmniej trzy monumenty czekają na postawienie: pomnik legendarnej bitwy na Psim Polu (czyli głowa Krzywoustego na palu pilnowana przez trzy psy), powrotu ziem zachodnich i północnych do macierzy oraz młodzieży walczącej z systemami totalitarnymi w Polsce. Na razie komisja kultury nie daje się przekonać, że wrocławianom są one potrzebne.

- Dlatego w uchwale powinien być zapis, że o postawieniu najważniejszych pomników powinni zadecydować w referendum wszyscy mieszkańcy Wrocławia. Inaczej kilku radnych będzie blokować nasze cenne inicjatywy - przekonywał Jerzy Ziomek z Fundacji "Polskie Gniazdo".

Apelował też "do sumień radnych": - Jak to jest możliwe, że w naszym pięknym, piastowskim mieście stoi pomnik niemieckiego pastora, a nie ma kolumny Henryka Pobożnego? Dlaczego po 900 latach wciąż nie możemy uczcić naszego zwycięstwa na Pism Polu?



Jerzy Skoczylas, przewodniczący komisji kultury, wykluczył możliwość decydowania o postawieniu pomnika w drodze referendum ("to zbyt duży koszt") i zapowiedział, że najpierw inicjatorzy muszą przekonać do swojej idei radnych, a dopiero potem wysłuchają opinii reszty wrocławian.

Obsadzanie cokołów zawsze było zajęciem dużego ryzyka>>

Zobacz więcej na temat:

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • 103 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    8 głosów

  • Bitwy na Psim Polu nie było. pssz 18.02.10, 22:08

    Więc po co pomnik? Może wyjściem by było wstrzymanie się z budową pomników na kilka lat, np na pięć? Tyle ich przybyło w ciągu ostatnich lat, że chyba wystarczy?»

  • Re: Czy będą konkursy na pomniki? Gorąca debata w ddyzma5 18.02.10, 23:39

    Jeśli chodzi o Skoczylasa to jestem rozczarowany.Człowiek nie wie co to jest referendum .Myśli że z faktu, iż na niego głosowało 4 tyś. mieszkańców miasta wynika, że ma on mandat w »

  • Czy będą konkursy na pomniki? Gorąca debata w r... klinikka 19.02.10, 05:44

    i to żądanie mas: wincej realistycznie! wincej żeby było ładnie!Ech, szkoda gadać. Pieprznijmy wiedźmina, harypotera czy co wy tam macie nabiżunco i wyjedźmy stąd w jakieś naprawdę fajne, »