Bal rektora politechniki: Od wykładowców dla studentów
14.02.2010
, aktualizacja: 14.02.2010 17:31
Rektorską muszkę i plakat Geta-Stankiewicza zlicytowano na sobotnim balu charytatywnym rektora Politechniki Wrocławskiej. Ponad 22 tys. zł zebrane podczas licytacji zostaną przeznaczone na stypendia dla niepełnosprawnych studentów
SERWISY
Na politechnice uczy się ok. 330 niepełnosprawnych osób. - To jeden procent naszych studentów, czyli dwukrotnie więcej niż średnia krajowa - mówi Jerzy Borowiec, pełnomocnik rektora ds. osób niepełnosprawnych. - Przekonujemy młodych ludzi, że nawet poważne problemy ze zdrowiem nie muszą być przeszkodą w studiowaniu, więc ich liczba u nas rośnie.
W tym roku akademickim studia na PWr rozpoczął pierwszy niewidomy. Marek z informatyki i zarządzania zdał doskonale pierwszy semestr - między innymi dzięki pomocy kolegów, którzy specjalnie dla niego uczą się alfabetu Braille'a. Studentowi informatyki, który ma postępujący zanik mięśni, pomaga koleżanka z roku. Ewelina, która jest jego asystentką opłacaną przez uczelnię, prowadzi dla niego notatki, uczy się z nim, jeździ do jego domu w Wielkopolsce (chłopiec ma indywidualny tok nauczania, na uczelni jest raz lub dwa w tygodniu). Studentowi Wydziału Elektrycznego, sparaliżowanemu po wypadku, pomaga młodszy brat, także student politechniki.
- Niepełnosprawność kojarzy się z wózkami inwalidzkimi, ale takich osób jest u nas niewiele - mówi Borowiec. - Jest cała grupa młodych ludzi z nowotworami albo z gośćcem postępującym, który nawet uniemożliwia utrzymanie ołówka. A jednak sobie radzą, nieraz jeszcze wspierając innych. Jak Filip Rodzik, już absolwent elektroniki, który brał udział w paraolimpiadzie w Pekinie, a teraz założył fundację wspomagającą chorych.
Część niepełnosprawnych studentów z kwoty zebranej na balu dostanie w tym semestrze jednorazowe stypendia, zależnie od wyników nauki. 22 tys. 200 zł zebrano m.in. z licytacji pejzażu przekazanego przez prorektora ds. badań naukowych i współpracy z gospodarką, prof. Eugeniusza Rusińskiego, muszki i zegarka od rektora, prof. Tadeusza Więckowskiego (1800 zł), plakatu Eugeniusza Geta-Stankiewicza oraz grafik i szklanych przedmiotów od studentów Akademii Sztuk Pięknych.
Wrocławska profesura roztańczona przy przebojach Abby (pierwszy taniec w wykonaniu Małgorzaty i Tadeusza Więckowskich) bawiła się do piątej nad ranem. Serwowano szparagi w szynce parmeńskiej, łososia na szpinaku, raki, homara (jednego) i sałatki z awokado. Sto par bawiło się w stulecie uczelni, dawnej Königliche Technische Hochschule - Królewskiej Wyższej Szkoły Technicznej. Przedwojenne bale politechnika reaktywowała przed ośmioma laty.
W tym roku akademickim studia na PWr rozpoczął pierwszy niewidomy. Marek z informatyki i zarządzania zdał doskonale pierwszy semestr - między innymi dzięki pomocy kolegów, którzy specjalnie dla niego uczą się alfabetu Braille'a. Studentowi informatyki, który ma postępujący zanik mięśni, pomaga koleżanka z roku. Ewelina, która jest jego asystentką opłacaną przez uczelnię, prowadzi dla niego notatki, uczy się z nim, jeździ do jego domu w Wielkopolsce (chłopiec ma indywidualny tok nauczania, na uczelni jest raz lub dwa w tygodniu). Studentowi Wydziału Elektrycznego, sparaliżowanemu po wypadku, pomaga młodszy brat, także student politechniki.
- Niepełnosprawność kojarzy się z wózkami inwalidzkimi, ale takich osób jest u nas niewiele - mówi Borowiec. - Jest cała grupa młodych ludzi z nowotworami albo z gośćcem postępującym, który nawet uniemożliwia utrzymanie ołówka. A jednak sobie radzą, nieraz jeszcze wspierając innych. Jak Filip Rodzik, już absolwent elektroniki, który brał udział w paraolimpiadzie w Pekinie, a teraz założył fundację wspomagającą chorych.
Część niepełnosprawnych studentów z kwoty zebranej na balu dostanie w tym semestrze jednorazowe stypendia, zależnie od wyników nauki. 22 tys. 200 zł zebrano m.in. z licytacji pejzażu przekazanego przez prorektora ds. badań naukowych i współpracy z gospodarką, prof. Eugeniusza Rusińskiego, muszki i zegarka od rektora, prof. Tadeusza Więckowskiego (1800 zł), plakatu Eugeniusza Geta-Stankiewicza oraz grafik i szklanych przedmiotów od studentów Akademii Sztuk Pięknych.
Wrocławska profesura roztańczona przy przebojach Abby (pierwszy taniec w wykonaniu Małgorzaty i Tadeusza Więckowskich) bawiła się do piątej nad ranem. Serwowano szparagi w szynce parmeńskiej, łososia na szpinaku, raki, homara (jednego) i sałatki z awokado. Sto par bawiło się w stulecie uczelni, dawnej Königliche Technische Hochschule - Królewskiej Wyższej Szkoły Technicznej. Przedwojenne bale politechnika reaktywowała przed ośmioma laty.
Najnowsze wiadomości
-
Portret zbiorowy pierwszoroczniaków. W klatce akademika
-
Jak będziemy się poruszać po Wrocławiu podczas Euro [MAPA]
-
Nasi studenci są słabi psychicznie. Naukowcy alarmują
-
O tych filmach dyskutował cały świat. Jak stworzyć wiral
-
Ten bunkier już został wyburzony. Stał obok dworca [FOTO]
-
Retro na różowo. Amerykanie z Portland wystąpią w Eterze
-
Ul. Królewiecka: Drzewka symetryczne, tylko uschły
- 6 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
10 głosów
-
Bal rektora politechniki: Od studentów dla stud...
ni-e
14.02.10, 18:29
hehe i pewnie co 2 w koszuli w kratkę :P»
-
Bal rektora politechniki: Od wykładowców dla st...
observer.5
14.02.10, 23:26
a co tam robi nasza Monica Bellucci /zdj.1,8/....Berlu z koni »
Najczęściej czytane24 htydzień




więcej zdjęć