Mąż zabił młotkiem swoją żonę, potem wyskoczył z okna
08.02.2010
, aktualizacja: 08.02.2010 15:43
Wrocławska prokuratura wyjaśnia okoliczności rodzinnej tragedii, która wydarzyła się w piątek wieczorem w jednym z mieszkań przy ulicy Łukasińskiego we Wrocławiu.
SERWISY
54-letni Bogdan W. zabił swoją o cztery lata młodszą żonę Grażynę. Jak ustaliła prokuratura, mężczyzna najpierw przywiązał kobietę do krzesła i przykuł ją kajdankami. Potem odkręcił gaz i wyszedł z domu. Grażynie W. udało się wydostać z pokoju na balkon. Zaczęła wzywać pomocy.
Wołanie usłyszeli sąsiedzi, ale także mąż. Zaczął biec z stronę mieszkania. Sąsiedzi uznali, że biegnie jej z pomocą. A on tymczasem, gdy dotarł do żony, zaczął ją bić młotkiem w głowę. W wyniku uderzeń zmarła. Sąsiedzi wezwali policję, ale Bogdan W. rzucił się z okna mieszkania na trzecim piętrze. Zginął na miejscu.
- Z wstępnych ustaleń wynika, że sąsiedzi postrzegali ich jako spokojne, zgodne małżeństwo - mówi Małgorzata Klaus, rzeczniczka wrocławskiej prokuratury okręgowej. Nawet dorosłe już dzieci państwa W. były zaszokowane zdarzeniem. Twierdzą, że nic nie wskazywało, że między małżonkami są jakieś poważne konflikty.
Wołanie usłyszeli sąsiedzi, ale także mąż. Zaczął biec z stronę mieszkania. Sąsiedzi uznali, że biegnie jej z pomocą. A on tymczasem, gdy dotarł do żony, zaczął ją bić młotkiem w głowę. W wyniku uderzeń zmarła. Sąsiedzi wezwali policję, ale Bogdan W. rzucił się z okna mieszkania na trzecim piętrze. Zginął na miejscu.
- Z wstępnych ustaleń wynika, że sąsiedzi postrzegali ich jako spokojne, zgodne małżeństwo - mówi Małgorzata Klaus, rzeczniczka wrocławskiej prokuratury okręgowej. Nawet dorosłe już dzieci państwa W. były zaszokowane zdarzeniem. Twierdzą, że nic nie wskazywało, że między małżonkami są jakieś poważne konflikty.
Najnowsze wiadomości
-
Portret zbiorowy pierwszoroczniaków. W klatce akademika
-
Jak będziemy się poruszać po Wrocławiu podczas Euro [MAPA]
-
Nasi studenci są słabi psychicznie. Naukowcy alarmują
-
O tych filmach dyskutował cały świat. Jak stworzyć wiral
-
Ten bunkier już został wyburzony. Stał obok dworca [FOTO]
-
Retro na różowo. Amerykanie z Portland wystąpią w Eterze
-
Ul. Królewiecka: Drzewka symetryczne, tylko uschły
- 9 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
8 głosów
-
Mąż zabił młotkiem swoją żonę, potem wyskoczył ...
heraldek
08.02.10, 15:26
I znowu sa razem....po tamtej stronie.....tylko mlotka juz tam nie ma....»
-
dobry człowiek był...
fandutkiewicza
08.02.10, 16:36
Dobry człowiek był i mało pił, do kościoła nawet chodził. Ale jak zaczął świrować, to nie miał się do kogo zwrócić z problemem. Facet przegrał ze sobą, z natrętnymi myślami, które kazały mu »
Najczęściej czytane24 htydzień




