Pożar na 9. piętrze - straż nie mogła rozłożyć drabiny

Marzena Żuchowicz
08.02.2010 , aktualizacja: 08.02.2010 14:05
A A A Drukuj
Pożar wybuchł przed północą w mieszkaniu na dziewiątym piętrze bloku przy ul. Drukarskiej 4. Strażakom nie udało się rozłożyć pod budynkiem 55-metrowej drabiny, bo przeszkadzały w tym zalegające tam zwały śniegu, a przez to źle zaparkowane auta. Na górę dotarli, rozkładając drugą drabinę - na klatce schodowej, wewnątrz budynku.
Straż pożarna
Fot. Agnieszka Sadowska / AG
Straż pożarna
Straż pożarną i policję zawiadomiły osoby, w których mieszkaniu pojawił się ogień. Udało im się w porę wydostać z mieszkania. Pierwsi na miejscu pojawili się policjanci. Zobaczyli wydobywające się z okien mieszkania na 9.piętrze płomienie i dym oraz wzywających pomocy ludzi.

- Nie czekając na rozpoczęcie akcji gaśniczej, rozpoczęli ewakuację mieszkańców budynku. W jednym z mieszkań wyważyli drzwi, których nie dało się otworzyć, i wyprowadzili z zadymionego lokalu młode małżeństwo z sześciomiesięcznym dzieckiem - informuje asp. Kamil Rynkiewicz z biura prasowego dolnośląskiej policji.

Po przyjeździe na miejsce strażacy ewakuowali ludzi z mieszkań w pobliżu płonącego mieszkania. Nie udało im się rozłożyć pod budynkiem 55-metrowej drabiny, bo przeszkadzały w tym zalegające tam zwały śniegu i źle zaparkowane przez to samochody. Na górę dotarli, rozkładając drugą wysoką drabinę - na klatce schodowej, wewnątrz budynku - relacjonuje Andrzej Góralski z Komendy Miejskiej Straży Pożarnej.

Pracownik Spółdzielni Mieszkaniowej "Wojewodzianka", do której należy wieżowiec przy Drukarskiej 4, przyznał wprawdzie, że dojazd do budynku był utrudniony z powodu zalegającego śniegu. Ale jego zdaniem droga pożarowa była odśnieżona jednak i wóz strażacki nie powinien był mieć problemów z podjazdem i sprawnym przeprowadzeniem ewakuacji z zewnątrz budynku.

- Nie mogliśmy podjechać na tyle blisko, żeby rozłożyć drabinę pod samym budynkiem. Zresztą z powodu zwałów śniegu nie dałoby jej się tam bezpiecznie rozstawić. Odległość do budynków z miejsca, w którym było to możliwe, była zbyt duża. Nawet gdybyśmy rozłożyli tam drabinę i tak nie udałoby nam się dostać do środka - tłumaczy Andrzej Góralski.

W sumie ewakuowano 16 osób. Sześć z nich odwieziono do szpitala z podejrzeniem zatrucia dymem, w tym niemowlę. W mieszkaniach, w których nikt nie otwierał drzwi, strażacy musieli je wyważyć, by sprawdzić, czy w środku na pewno nikogo nie ma.

Akcja gaśnicza trwała 2,5 godziny. Wzięło w niej udział siedem zastępów straży pożarnej (22 strażaków).

Jeden z pokoi płonącego mieszkania całkowicie się spalił. Jak wstępnie ustalili strażacy, przyczyną pożaru było zwarcie instalacji elektrycznej.

Ewakuowani mieszkańcy spędzili dwie godziny autobusie w podstawionym przez miasto. Po zakończeniu akcji większość z nich wróciła do domów.

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • 26 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy

  • Nocny pożar w wieżowcu na rogu Drukarskiej i Wi... tygryskawroclaw 08.02.10, 10:27

    Ewakuacja poszłaby może sprawniej, gdyby straż pożarna dysponowała drabinami pozwalajacymi sięgnąć 9 piętra.Dlaczego w mieście , w którym jest tyle 10-piętrowych bloków takich technologi »

  • Bezpieczeństwo w wieżowcach januszz4 08.02.10, 13:28

    Ciekaw jestem jak rozwiązano kwestie bezpieczeństwa przeciwpożarowego w wieżowcach na Pl.Grunwaldzkim (tzw. sedesowcach). Klatki schodowe są tam ciemne więc czy działa oświetlenie awaryjne? »

  • Re: Nocny pożar w wieżowcu na rogu Drukarskiej i kingusia711 12.02.10, 11:26

    Bo te bloki dosyc dawno zostaly zbudowane i tam nie ma takich innowacji»