Kto będzie rządził dolnośląską Platformą Obywatelską

Wojciech Szymański
03.02.2010 , aktualizacja: 02.02.2010 20:05
A A A Drukuj
Był wicepremier zeznaje dziś przed komisją śledczą badającą aferę hazardową. Jedni życzą mu powodzenia, inni totalnej kompromitacji. Po korzystnym dla niego przesłuchaniu Schetyna powinien oznajmić, że chce być szefem dolnośląskich struktur partii.
Grzegorz Schetyna na Dolnym Śląsku nie będzie miał konkurentów do fotela przewodniczącego partii
Fot. Łukasz Giza / AG
Grzegorz Schetyna na Dolnym Śląsku nie będzie miał konkurentów do fotela przewodniczącego partii
ZOBACZ TAKŻE
Dziś obowiązki przewodniczącego Platformy Obywatelskiej na Dolnym Śląsku pełni europoseł Jacek Protasiewicz. Grzegorz Schetyna oficjalnie nie ogłosił jeszcze zamiaru ubiegania się o stanowisko szefa partii w regionie. Prawdopodobnie odkłada to oświadczenie na czas po przesłuchaniu przez komisję. Ale swoim najbliższym współpracownikom dał już jasny sygnał, że chce być tu numerem jeden. Przyjęli to z ulgą. Dla nich to znak, że Schetyna to wciąż ten sam, co dawniej, silny lider.

Osłabienie pozycji Schetyny w ścisłym kierownictwie Platformy nie zburzyło jego wizerunku w oczach dolnośląskich współpracowników. Nadal cieszy się opinią twardego politycznego gracza i świetnego organizatora.

Przed tegorocznymi wyborami samorządowymi i parlamentarnymi w 2011 roku regionalna Platforma potrzebuje człowieka, któremu ufa, który zmobilizuje szeregi. A Schetyna wciąż pozostaje gwarantem dobrych miejsc na listach wyborczych. Wiara w niego jest tak mocna, że część działaczy nie wierzy nawet w pogorszenie relacji między nim a Tuskiem. Są przekonani, że "Grzegorz" nadal jest jedynym, najlepszym i najskuteczniejszym łącznikiem z partyjną centralą i opiekunem ich interesów. Inna sprawa, że sam Schetyna, który od czasu odejścia z rządu zdecydowanie częściej bywa na Dolnym Śląsku, upewnia ich w przeświadczeniu, że między nim a premierem wszystko jest OK. Natomiast odwołanie z funkcji wicepremiera to przemyślana strategia, której on jest ważnym uczestnikiem.

Wszystko wskazuje także na to, że w wyborach regionalnych Schetyna nie będzie miał w żadnego konkurenta. Mógłby nim być eurodeputowany Jacek Protasiewicz, ale on przeciwko sekretarzowi generalnemu nie wystąpi. Protasiewicz zapewne będzie rywalem Rafała Dutkiewicza w wyborach na prezydenta Wrocławia. Przed kampanią wygodniejsze i rozsądniejsze dla niego jest ułożenie się ze Schetyną niż walka z nim. U Protasiewicza, nawet jeśli ma ambicje powalczenia o funkcję szefa regionu, nawet jeśli napędzana jest ona poczuciem pozostawania od wielu lat w cieniu Schetyny, górę weźmie polityczna kalkulacja.

W sytuacji Grzegorza Schetyny, który po wicepremierowaniu musiał zająć się klubem poselskim, objęcie rzeczywistego przewodniczenia partii w macierzystym regionie jest wręcz koniecznością. To przecież drugi po Gdańsku region Platformy w kraju. Na zjeździe krajowym z taką siłą trzeba się liczyć. Dla Schetyny to także ważne dlatego, że pojawiają się spekulacje, iż Donald Tusk może nie chcieć, by był on ponownie sekretarzem generalnym PO.

Dziś Grzegorz Schetyna będzie odpowiadał na pytania posłów z sejmowej komisji śledczej. Na to przesłuchanie czekają zarówno jego partyjni zwolennicy, jak i koledzy, którzy życzą mu jak najgorzej. Ale i jedni, i drudzy są przekonani, że jeśli Schetyna nie polegnie z kretesem przed śledczymi, to będzie się mocno liczył w Platformie.

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • 1 komentarz
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów