Niech uczelnie spoza regionu trzymają się z dala

Beata Maciejewska
29.01.2010 , aktualizacja: 29.01.2010 18:07
A A A Drukuj
Wrocławskie uczelnie przygotowują z magistratem nowe targi edukacyjne Wrocławski Indeks. Będzie taniej i bez biletów wstępu, a co najważniejsze - bez obcych szkół, które chcą u nas łowić studentów, przed czym przestrzega dr Marek Zimnak z Uniwersytetu Ekonomicznego. Niech te uczelnie trzymają się z dala od Wrocławia, bo nasza młodzież to nie tylko przyszłość narodu, ale także przyszłość uczelni i miasta jako silnego ośrodka akademickiego
W marcu 2006 roku rektorzy wrocławskich uczelni z pompa rozpoczynali akcję werbowania kandydatów na studia w Polsce południowo-wschodniej
Fot. Paweł Łączny / AG
W marcu 2006 roku rektorzy wrocławskich uczelni z pompa rozpoczynali akcję werbowania kandydatów na studia w Polsce południowo-wschodniej
SERWISY
Wszyscy nam tę przyszłość niszczą: kobiety, bo rodzą za mało dzieci, wojsko, bo przestało wyciągać ręce po rekrutów (co od razu obniżyło motywację młodzieży do studiów), Unia Europejska, bo otworzyła granice.

Zwierzyny ubywa (każdego roku jest mniej o 6-10 tysięcy kandydatów na wrocławskie uczelnie), więc myśliwi szukają nowych łowisk. I potem nasza przyszłość przenosi się do Poznania albo Torunia. Dlatego rektorzy wrocławskich i opolskich uczelni uznali, że kłusowników do siebie nie wpuszczą. Czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal, więc szanse na zatrzymanie młodzieży w naszym mieście z pewnością wzrosną. Prezydent Rafał Dutkiewicz widać tę taktykę uznał za skuteczną, bo objął Wrocławski Indeks honorowym patronatem i wspomógł finansowo.

Brawo. Miejmy nadzieję, że reszta Polski weźmie z nas przykład. Wtedy Uniwersytet Toruński będzie naprawdę Toruńskim, a Warszawski Warszawskim. Łowiska zostaną podzielone, studenci przypisani do ziemi i nikt nie będzie zawracał sobie głowy rywalizacją na oferty, wabieniem poziomem kształcenia, atrakcyjnymi kierunkami, możliwością rozwoju talentu lub pracy z dobrymi uczonymi. Wyścigi są dobre na Partynicach, uczelnie powinny mieć święty spokój i poczucie bezpieczeństwa.

Zastanawiam się tylko, jak miasto łączy politykę popierania swoich z hasłem "Wrocław miastem otwartym". Może lepiej od razu wystawić straże na rogatkach i wpuszczać tylko tych, którzy z nami konkurować nie mogą, a na billboardach napisać: "Rywali nie lubimy".

Lubię słuchać, jak prezydent Dutkiewicz z entuzjazmem mówi o wrocławskim potencjalne naukowym i rywalizacji z najlepszymi. Wygląda jednak na to, że w wygraną nie wierzy.

Czekamy na Wasze opinie

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • 36 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    27 głosów

  • Żenada, panowie magnificencje 8pasazer 29.01.10, 22:57

    Żenujące zagrywki z wypisaniem się po cichu z targów (trzeba było nie udawać żesię chce), żenujące wypowiedzi naukowców.Potwierdza to znany od dawna fakt: są dwa takie słowa, na dźwięk »

  • Niech uczelnie spoza regionu trzymają się z dala fernando_hidalgo 30.01.10, 16:37

    Buhahaha. Pozdrawiamy tej wielkomiejski Wroclaw. To jakaś kpina.»

  • Ale obłuda! mfmarylka 10.03.10, 13:25

    „…przed czym przestrzega dr Marek Zimnak z Uniwersytetu Ekonomicznego. Niechte uczelnie trzymają się z dala od Wrocławia, bo nasza młodzież to nie tylkoprzyszłość narodu, ale »