Mammografia po staremu - prezes NFZ zmienia zasady

Marzena Kasperska
29.01.2010 , aktualizacja: 29.01.2010 17:11
A A A Drukuj
Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia Jacek Paszkiewicz wycofał się z kontrowersyjnego zarządzenia, które ograniczało dostęp do profilaktycznej mammografii. - Tylko się cieszyć - mówią radiolodzy i onkolodzy.
Mammogafię wykonuje się po to, by nowotwory wykryć w jak najwcześniejszej fazie
Fot. Renata Dąbrowska/AG
Mammogafię wykonuje się po to, by nowotwory wykryć w jak najwcześniejszej fazie
SERWISY
- Po konsultacjach ze specjalistami uznaliśmy, że trzeba przywrócić poprzednią wersję - wyjaśnia decyzję prezesa rzecznik Funduszu Andrzej Troszyński.

Przypomnijmy: z bezpłatnej mammografii mogą korzystać kobiety od 50-69 lat. Do końca ubiegłego roku jedynym przeciwwskazaniem był wcześniej zdiagnozowany nowotwór piersi. Ale od nowego roku kryteria wykluczające z badań rozszerzono w taki sposób, że program przestał obejmować także pacjentki, które w ankiecie "zgłoszą dolegliwości w obrębie piersi".

To oznaczało, że nawet kilkaset tysięcy z nich mogło stracić prawo do badań. - To błąd, który musi zostać szybko naprawiony - mówił nam dr Marek Bębenek, dolnośląski konsultant w dziedzinie chirurgii onkologicznej. - Nawet 80 proc. kobiet ma dolegliwości fizjologiczne w obrębie piersi wynikające np. ze zmian mastopatycznych lub stosowania terapii hormonalnej. Pacjentki przychodzą właśnie dlatego, że niepokoi je ból. Nie można z tego powodu ich dyskwalifikować, bo badania profilaktyczne stracą sens - tłumaczył. - Zmniejszy się wykrywalność raka we wczesnej fazie - alarmowała dr Ewa Wesołowska , kierownik Pracowni Mammografii Centrum Onkologii w Warszawie.

Wrocławskie pracownie mammograficzne zaczęły odsyłać pacjentki, które do ankiet wpisywały, że piersi je bolą, bo obawiały się, że Fundusz nie zapłaci za ich prześwietlenie. A lepiej zorientowane w sytuacji kobiety obeszły przepis i w ankietach nie przyznawały się do dolegliwości.

Nowych zasad NFZ nie skonsultował z ekspertami. Zrobił to dopiero wówczas, gdy po tekście "Gazety" sprawą zajęło się Ministerstwo Zdrowia. Fundusz obiecał, że w ciągu kilku dni uszczegółowi zarządzenie o listę dolegliwości uniemożliwiających badań. Ale zamiast tego po ponad dwóch tygodniach przywrócił w piątek stary, akceptowany przez specjalistów zapis.

- Rozsądek zwyciężył - cieszy się dr Wesołowska. - Słuszne posunięcie - komentuje dr Bębenek. - Każda kobieta powinna mieć prawo do badań, a zarządzenie w poprzedniej wersji ograniczało do nich dostęp.

Jolanta Kotowska, kierowniczka Wojewódzkiego Ośrodka Koordynującego Programy Profilaktyczne, który działa przy Dolnośląskim Centrum Onkologii, od nas dowiedziała się o zmianie zarządzenia. - Od poniedziałku wracamy do starych zasad. Nie odeślemy już kobiety, która ma prawo do badania, a zasygnalizuje dolegliwości - zapewnia.

Rak piersi jest najczęściej występującym nowotworem u kobiet. W ubiegłym roku w ramach programu przebadano 892 tys. Polek. Raka wykryto u 3,5 tysiąca.



Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • 5 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy