Mostostal: Zejdziemy ze stadionu. Miasto: Sprawdzimy

Jacek Harłukowicz, Michał Kokot
26.01.2010 , aktualizacja: 27.01.2010 08:54
A A A Drukuj
Mostostal przekaże w środę plac budowy nowemu wykonawcy stadionu na Euro. Taką deklarację złożył we wtorek prezes firmy Jarosław Popiołek. - Jeśli tak rzeczywiście się stanie, wrócimy do rozmów i nie będzie konieczności pozwów sądowych - zareagowały władze Wrocławia
Prezes Mostostalu Jarosław Popiołek obiecuje na odchodnym, że Euro 2012 odbędzie się na pewno we Wrocławiu a nie w Krakowie
Fot. Maciej Świerczyński / Agencja Gazeta
Prezes Mostostalu Jarosław Popiołek obiecuje na odchodnym, że Euro 2012 odbędzie się na pewno we Wrocławiu a nie w Krakowie
Wizyta prezesa Mostostalu Warszawa nastąpiła w ostatnim momencie przed ponowną eskalacją konfliktu. W środę o godz. 9 mija bowiem kolejny wyznaczony przez władze Wrocławia termin przekazania budowy. Gdyby także on nie został dotrzymany, miasto nie wykluczało wariantu siłowego przejęcia.

- Nie możemy przeciągać terminów zejścia spółki z placu w nieskończoność. Obecność Mostostalu utrudnia nam normalne funkcjonowanie na budowie stadionu - tłumaczyła nam we wtorek Magdalena Malara, rzeczniczka spółki Wrocław 2012.

Po wtorkowym spotkaniu szefa Mostostalu z prezydentem Wrocławia można mieć nadzieję, że opcja siłowa nie będzie konieczna. Prezes Jarosław Popiołek zadeklarował bowiem, że jego pracownicy wkrótce opuszczą plac. We wtorek przekazali nowemu wykonawcy całą związaną ze stadionem dokumentację. Już w poniedziałek po trwającym kilka dni sporze pracownicy spółki Wrocław 2012 otrzymali od Mostostalu dziennik budowy.

- To gest w dobrą stronę. Otwiera możliwość powrotu do rozmów przy stole, a nie na sali sądowej - oceniał po spotkaniu Michał Janicki, pełnomocnik prezydenta Wrocławia do spraw Euro 2012.

Mostostal już raz na początku stycznia złożył podobną deklarację, a później domagał się w sądzie wstrzymania wyboru nowego wykonawcy. Pamiętając o tym, władze Wrocławia postanowiły na razie nie rezygnować z przygotowywania pozwu przeciwko warszawskiej firmie.

- Pozew złożyć można w każdym momencie. Ale jeżeli okaże się, że Mostostal rzeczywiście uznał, iż lepiej rozejść się w pokoju, jesteśmy w stanie z tego zrezygnować - usłyszeliśmy w magistracie.

Jarosław Popiołek, prezes Mostostalu, jest zaskoczony zarzutami miasta. - Nigdy nie próbowaliśmy i nie mieliśmy zamiaru blokować prac na stadionie po tym, jak miasto zerwało z nami umowę. Być może powstało wrażenie, że próbujemy cokolwiek utrudniać, ale mogło to tylko wynikać z nerwowości naszych pracowników. Proszę im się nie dziwić, oni mogą stracić pracę, a przecież niczemu nie zawinili.

W rozmowie z "Gazetą" prezes po raz pierwszy przedstawia swoją wersję opóźnień przy budowie stadionu. - Nie udało nam się przeprowadzić procesu projektowego i to możemy sobie zarzucić. Wiedzieliśmy przecież, jaką zawieramy umowę, i mogliśmy jej nie podpisywać. Brak projektów wykonawczych był jedynym powodem opóźnień. Firma, która miała je dla nas opracować, nie podołała zadaniu, dlatego musieliśmy poszukać innej. To spowodowało trzymiesięczne opóźnienie.

Popiołek twierdzi jednak, że stadion i tak zostałby oddany na czas, czyli na początku 2011 roku. Przyznaje, że przez jakiś czas roboty na budowie nie były prowadzone zgodnie z harmonogramem. - Brak dokumentacji projektowej spowodował, że nasi ludzie byli trzymani na budowie, ale nie wykonywali tylu prac, ile mogli. Po otrzymaniu dokumentacji byliśmy jednak w stanie odrobić zaległości. Nasi pracownicy byli bardzo zdeterminowani, by udowodnić, że zdążą na czas. Tylko w grudniu wykonaliśmy tyle robót, ile łącznie przez wszystkie pozostałe miesiące - mówi Popiołek i twierdzi, że wszyscy pracownicy spółek Mostostal i Wrobis na kierowniczych stanowiskach dostali propozycje przejścia do Maksa Bögla.

Prezes Popiołek przyznaje, że spółka informowała miasto, iż prace mogą zostać oddane z cztero-, pięciomiesięcznym opóźnieniem. - To były rozmowy robocze. Stadion miał być gotowy na początku 2011 roku, ale murawę można kłaść dopiero wiosną, gdy jest odpowiednia temperatura. Mogłoby się stać tak, że stadion byłby gotowy nieco później, np. w lutym lub marcu. A przecież gdybyśmy oddali inwestycję później, wzięlibyśmy na siebie ogromną odpowiedzialność finansową. Umowa przewiduje 700 tys. zł kary za każdy dzień opóźnienia.

Popiołek zapowiedział, że Mostostal nie będzie blokował prac na stadionie. - Chcemy wycofać się honorowo, zabrać z placu sprzęt i zdemontować zaplecze budowy. To też musi trwać, bo instalacja na placu zajęła nam trzy miesiące - mówi Popiołek.

Jeśli pracownicy Mostostalu rzeczywiście opuszczą dziś plac budowy, nie będzie przeszkód, by zgodnie z ustaleniami od 1 lutego prace na nim rozpoczął Max Bögl, który ma dokończyć roboty.

Mostostal liczy, że uda mu się wynegocjować opcję zerową - Wrocław odstępuje od naliczonych kar umownych i wypłaca wykonawcom zamrożone na ich poczet ponad 30 mln zł płatności za już wykonane prace. Czy tak się stanie? Rozmowy w tej sprawie trwają.

- Jedno jest pewne. Max Bögl wchodzi praktycznie na gotowe. Najtrudniejszą pracę już wykonaliśmy - deklaruje prezes Popiołek. - Proszę mi wierzyć, będziecie mieli stadion gotowy do czerwca 2011 roku i Euro będzie rozgrywane we Wrocławiu, a nie w Krakowie.

Zobacz więcej na temat:

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • 48 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    16 głosów

  • Re: Mostostal: Schodzimy. Miasto: Sprawdzimy nietylkowroclaw 26.01.10, 20:41

    Kawał dobrej roboty z analizą składu, ale Nowaczyk autorowi postu nie wyszedł. Ztego co słyszałem, to odszedł z Wyborczej w zeszłym roku. (Żeby nie było: niejestem pracownikiem Agory ani ja,»

  • Sprostowanie - Mostostal niech szuka winy u siebi dareku641 26.01.10, 21:56

    No to mamy wypowiedz wiceprezesa i projektanta firmy Modern ConstructionDesign Sp. z o.o. Pana Przemysława Łośko, firmy, ktora projektowala stadion- aw konsorcjum ma 1,88%.Robi sie coraz »

  • Re: Mostostal: Schodzimy. Miasto: Sprawdzimy weron14 27.01.10, 08:14

    coś mi tutaj nie gra na stronie: 2012.wroc.pl/zespol/index.htmljest 3 osobowy zarząd to chyba ten map4 ma jakieś błedne info a ludzie po nim powtarzają.»