Prąd na Dolnym Śląsku będzie najdroższy w całym kraju

Michał Kokot, Dawid Zielkowski
14.01.2010 , aktualizacja: 15.01.2010 09:01
A A A Drukuj
Od lutego na Dolnym Śląsku podrożeje prąd. Energia Pro zwiększyła opłaty za jego przesył o 8,1 proc. To największa podwyżka w kraju

Fot. Łukasz Giza / Agencja Gazeta
Urząd Regulacji Energetyki zatwierdził w środę nowe ceny energii elektrycznej w całym kraju. Wszędzie odbiorców czekają podwyżki, ale największe klientów grupy Tauron, która obejmuje zasięgiem Dolny Śląsk, Opolszczyznę i Małopolskę. We Wrocławiu i Opolu ceny prądu wzrosną o 8,1 proc., a w Krakowie o 7,9 proc. Mniejsze podwyżki czekają mieszkańców Zamościa (6,8 proc.), Warszawy (6,1 proc.), a najmniejsze będą w Łódzkiem (1,9 proc.).

URE tłumaczy, że podwyżki są i tak mniejsze, niż wnioskowały o to spółki energetyczne, które początkowo domagały się średnio podwyżek rzędu 17 proc. - Na początku negocjacji firmy nie przedstawiły żadnych argumentów za tak wysokim wzrostem cen. Poprosiliśmy o uzasadnienie podwyżek, a prezes URE kilkakrotnie wzywał spółki do korekty planów. Zatwierdzono je dopiero po dokładnej analizie - mówi Agnieszka Głośniewska, rzeczniczka URE.

Z kilkudziesięciozłotową podwyżką liczy się Agata Sałtawa, studentka prawa, która z dwiema osobami wynajmuje stancję na śródmieściu. - Mamy ogrzewanie elektryczne, więc już teraz płacimy za prąd 300 zł miesięcznie. Kolejna podwyżka, nawet o kilkadziesiąt złotych, to dla nas bardzo dużo - mówi.

Ostateczne podwyżki mogą być jednak jeszcze większe. URE zatwierdziło bowiem na razie jedynie ceny przesyłu prądu do gospodarstw domowych. Na rozpatrzenie przez urząd czekają jeszcze projekty podwyżek cen u końcowych odbiorców prądu (energię sprzedaje inna firma - Gigawat), a te mogą być nawet wyższe niż wzrost kosztów związanych z przesyłem. Decyzja w tej sprawie ma zapaść 1 lutego. Tauron odmówił ujawnienia, o jakie ceny wnioskował do urzędu, zasłaniając się tajemnicą handlową.

Większość energii w Polsce wytwarzana jest z węgla, a jego cena nie podrożała od roku. W 2009 roku Kompania Węglowa SA podpisała pięcioletni kontrakt na sprzedaż węgla ze stałą taryfą, która nie zmieni się do 2014 roku. Skąd więc podwyżka? Paweł Gniadek, rzecznik grupy Tauron, tłumaczy, że wzrosły koszty zakupów energii. - Prawo unijne nakłada na nas obowiązek kupowania co roku coraz większej ilości energii pochodzącej ze źródeł odnawialnych, która jest droższa od wytwarzanej z węgla - mówi Gniadek.

Katarzyna Bajor z Energii Pro nie chciała z nami w ogóle rozmawiać. W przysłanym mailu napisała, że wzrost cen podyktowany jest m.in. koniecznością nowych inwestycji w spółce. "W poprzednich latach taryfowych stawki bezwzględne opłat dystrybucyjnych na terenie Energii Pro należały do najniższych w Polsce" - podkreśliła.

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • 55 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    17 głosów