Dutkiewicz o wypowiedzeniu umowy Mostostalowi [WIDEO]
07.01.2010
, aktualizacja: 07.01.2010 10:41
Wciąż nie wiadomo, czy budowę areny na Maślicach dokończy niemiecka firma Max Bögl. Prezydent Wrocławia twierdzi, że zgłosiły się do niego także inne przedsiębiorstwa. I przyznaje, że polityka informacyjna w sprawie budowy stadionu przypominała peerelowskie komunikaty o budowie Nowej Huty
ZOBACZ TAKŻE
- Cała prawda o wrocławskim stadionie na Euro 2012 (09-01-10, 12:00)
- Wrocław zrywa umowę z wykonawcą stadionu na Euro (30-12-09, 10:48)
- Wrocław kontra Mostostal - negocjacje wciąż trwają (25-01-10, 20:44)
- Wrocław i Mostostal na wojennej ścieżce o stadion (22-01-10, 08:00)
- Mostostal: decyzja o zerwaniu umowy była bezpodstawna (20-01-10, 10:53)
- Stadion w czerwcu 2011? Tego nie da się zrobić (06-01-10, 06:00)
- Milczeliśmy o stadionie, bo nie chcieliśmy siać zamętu (04-01-10, 20:25)
Prezydent Wrocławia gościł w środę w redakcji "Gazety". Zapytaliśmy go o kulisy z wypowiedzenia Mostostalowi umowy na budowę stadionu i przyszłość tej inwestycji. Oto najważniejsze fragmenty jego wypowiedzi.
O powodach zerwania umowy z Mostostalem:
- Ta firma nie była w stanie zrealizować tej budowy. A skoro nie potrafili tego zrobić sami, powinni zatrudnić odpowiednią liczbę doświadczonych specjalistów. Dlaczego tego nie zrobili, to dla mnie metafizyczna zagadka. Według naszych szacunków opóźnienie budowy wynosi obecnie ok. 100 dni. Natomiast Mostostal w ostatnim piśmie prosi nas o przesunięcie terminu oddania inwestycji aż o 4,5 miesiąca. Sami więc nabrali przekonania, że jest ogromne ryzyko, iż opóźnienie będzie wzrastać. I to właśnie było głównym powodem zerwania umowy - olbrzymie ryzyko wzrostu opóźnienia spowodowane przez źle zorganizowaną firmę. Odwlekaliśmy tę decyzję, mając nadzieje, że Mostostal zorganizuje się lepiej. Czekaliśmy do ostatniego momentu, do którego można było czekać. Gdybyśmy zwlekali jeszcze dłużej, nowy wykonawca nie byłby w stanie wybudować stadionu do połowy 2011 roku.
O tym, kto zastąpi Mostostal:
- Nie mogę na 100 procent powiedzieć, że podpiszemy umowę z Maxem Böglem. Ale jeśli nie dojdziemy z tą firmą do porozumienia, to podpiszemy umowę z inną. Zainteresowanie kontynuowaniem budowy zgłosiło przynajmniej pięć dużych przedsiębiorstw. Jednak to Max Bögl walczył o ten kontrakt i nawet po podpisaniu przez nas umowy z Mostostalem wielokrotnie sygnalizował, że jest zainteresowany uczestniczeniem w projekcie. Myśmy nie prowadzili z nimi negocjacji, bo prawo tego zabrania, ale był stały kontakt, bo oni liczyli na to, że Mostostal zleci im budowę dachu nad stadionem. Rozważamy wiele różnych wariantów, ale jesteśmy zdeterminowani, by stadion budowała właśnie ta firma. Cena jest oczywiście przedmiotem negocjacji, ale mamy deklarację na piśmie, że nie będzie wyższa niż ta, za którą inwestycję miał zrealizować Mostostal.
O ukrywaniu opóźnień w budowie stadionu:
- Podzielam opinię, że na stronie internetowej spółki Wrocław 2012 odbywało się "budowanie Nowej Huty". Jeśli chodzi o politykę informacyjną, rzeczywiście musimy posypać głowę popiołem. Wobec odpowiedzialnych wyciągnę konsekwencje. Ale to jedyna rzecz, za którą powinienem przeprosić. Proszę mi wierzyć, że naprawdę bardzo długo wierzyliśmy, że Mostostal jako jedna z największych firm w Polsce poradzi sobie z organizacją procesu naprawczego. Były też inne okoliczności - w czasie wizyty Michela Platiniego, kiedy wiedzieliśmy już, że jest niedobrze, woleliśmy mówić, że wszystko jest w porządku, bo to był czas, kiedy rozpoczynaliśmy rozmowy o tym, gdzie odbędzie się ćwierćfinał Euro.
O tym, czy stadion będzie gotowy do połowy 2011 roku:
- UEFA nakazuje rozegrać na stadionie przed Euro przynajmniej dwa mecze międzynarodowe lub połowę sezonu ligowego. Oczywiście w wyjątkowych przypadkach mogą ograniczyć ten wymóg. Tak było np. w Portugalii przed mistrzostwami Europy i ostatnio podczas turnieju w Austrii i Szwajcarii. Prawdopodobieństwo, że zdążymy z budową stadionu, jest bardzo duże, graniczy z pewnością. Jeżeli wprowadzimy nową ekipę na koniec stycznia, a to zależy m.in. od tego, jak ostra będzie zima, to zdążymy na pewno. Jeśli wejdzie ona w lutym, to być może nie zdąży na czerwiec 2011 roku, ale skończy w lipcu, sierpniu, czyli na styk.
** Zapis całej rozmowy w sobotnim wydaniu "Gazety".
O powodach zerwania umowy z Mostostalem:
- Ta firma nie była w stanie zrealizować tej budowy. A skoro nie potrafili tego zrobić sami, powinni zatrudnić odpowiednią liczbę doświadczonych specjalistów. Dlaczego tego nie zrobili, to dla mnie metafizyczna zagadka. Według naszych szacunków opóźnienie budowy wynosi obecnie ok. 100 dni. Natomiast Mostostal w ostatnim piśmie prosi nas o przesunięcie terminu oddania inwestycji aż o 4,5 miesiąca. Sami więc nabrali przekonania, że jest ogromne ryzyko, iż opóźnienie będzie wzrastać. I to właśnie było głównym powodem zerwania umowy - olbrzymie ryzyko wzrostu opóźnienia spowodowane przez źle zorganizowaną firmę. Odwlekaliśmy tę decyzję, mając nadzieje, że Mostostal zorganizuje się lepiej. Czekaliśmy do ostatniego momentu, do którego można było czekać. Gdybyśmy zwlekali jeszcze dłużej, nowy wykonawca nie byłby w stanie wybudować stadionu do połowy 2011 roku.
O tym, kto zastąpi Mostostal:
- Nie mogę na 100 procent powiedzieć, że podpiszemy umowę z Maxem Böglem. Ale jeśli nie dojdziemy z tą firmą do porozumienia, to podpiszemy umowę z inną. Zainteresowanie kontynuowaniem budowy zgłosiło przynajmniej pięć dużych przedsiębiorstw. Jednak to Max Bögl walczył o ten kontrakt i nawet po podpisaniu przez nas umowy z Mostostalem wielokrotnie sygnalizował, że jest zainteresowany uczestniczeniem w projekcie. Myśmy nie prowadzili z nimi negocjacji, bo prawo tego zabrania, ale był stały kontakt, bo oni liczyli na to, że Mostostal zleci im budowę dachu nad stadionem. Rozważamy wiele różnych wariantów, ale jesteśmy zdeterminowani, by stadion budowała właśnie ta firma. Cena jest oczywiście przedmiotem negocjacji, ale mamy deklarację na piśmie, że nie będzie wyższa niż ta, za którą inwestycję miał zrealizować Mostostal.
O ukrywaniu opóźnień w budowie stadionu:
- Podzielam opinię, że na stronie internetowej spółki Wrocław 2012 odbywało się "budowanie Nowej Huty". Jeśli chodzi o politykę informacyjną, rzeczywiście musimy posypać głowę popiołem. Wobec odpowiedzialnych wyciągnę konsekwencje. Ale to jedyna rzecz, za którą powinienem przeprosić. Proszę mi wierzyć, że naprawdę bardzo długo wierzyliśmy, że Mostostal jako jedna z największych firm w Polsce poradzi sobie z organizacją procesu naprawczego. Były też inne okoliczności - w czasie wizyty Michela Platiniego, kiedy wiedzieliśmy już, że jest niedobrze, woleliśmy mówić, że wszystko jest w porządku, bo to był czas, kiedy rozpoczynaliśmy rozmowy o tym, gdzie odbędzie się ćwierćfinał Euro.
O tym, czy stadion będzie gotowy do połowy 2011 roku:
- UEFA nakazuje rozegrać na stadionie przed Euro przynajmniej dwa mecze międzynarodowe lub połowę sezonu ligowego. Oczywiście w wyjątkowych przypadkach mogą ograniczyć ten wymóg. Tak było np. w Portugalii przed mistrzostwami Europy i ostatnio podczas turnieju w Austrii i Szwajcarii. Prawdopodobieństwo, że zdążymy z budową stadionu, jest bardzo duże, graniczy z pewnością. Jeżeli wprowadzimy nową ekipę na koniec stycznia, a to zależy m.in. od tego, jak ostra będzie zima, to zdążymy na pewno. Jeśli wejdzie ona w lutym, to być może nie zdąży na czerwiec 2011 roku, ale skończy w lipcu, sierpniu, czyli na styk.
** Zapis całej rozmowy w sobotnim wydaniu "Gazety".
Najnowsze wiadomości
-
Dobre Strony czytania najmłodszym poznacie na Solnym
-
Awangarda elektroniki na festiwalu Avant. Przyjadą gwiazdy
-
Piątek we Wrocławiu. Zobacz miasto na zdjęciach
-
Wypadek na Legnickiej: ciężarówka potrąciła kilkulatka
-
Iran, Tajlandia, Wenezuela w jeden wieczór? To możliwe
-
Pojawiła się szansa na rozejm we wrocławskim MPK
-
Lotus, Lexus, Porsche - takie samochody zobaczysz w Hali Stulecia
- 129 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
11 głosów
-
Rafał Dutkiewicz o wypowiedzeniu umowy Mostosta...
jcz0r
07.01.10, 09:39
trzeba spinać poślady!»
-
Rafał Dutkiewicz o wypowiedzeniu umowy Mostosta...
lasart75
07.01.10, 10:08
<<<<Były też inne okoliczności - w czasie wizyty Michela Platiniego, kiedywiedzieliśmy już, że jest niedobrze, woleliśmy mówić, że wszystko jest wporządku, bo to był czas, »
-
Ale wtopa Dutkiewicza...
miromaz
07.01.10, 14:10
"Jednak to Max Bögl walczył o ten kontrakt i nawet po podpisaniu przez nas umowy z Mostostalem wielokrotnie sygnalizował, że jest zainteresowany uczestniczeniem w projekcie. Myśmy nie »
Najczęściej czytane24 htydzień




odtwórz