Czeczeńskich uchodźców czeka deportacja do Rosji
17.12.2009
, aktualizacja: 17.12.2009 16:30
Niemal połowa czeczeńskich uchodźców, którzy we wtorek chcieli dostać się pociągiem do Strasburga, może być deportowana do Rosji. Straż Graniczna podejrzewa, że chcieli zostać na stałe na Zachodzie.
ZOBACZ TAKŻE
- 30 czeczeńskim uchodźcom może grozić więzienie (16-12-09, 13:07)
- Czeczeńskich uchodźców siłą wyprowadzono z pociągu (15-12-09, 10:43)
- Kadyrow zaniepokojony sytuacją Czeczeńców w Polsce (16-12-09, 09:54)
Uchodźcy twierdzą, że chcieli pojechać do Strasburga tylko na jeden dzień, by tam protestować przeciwko - ich zdaniem - skandalicznym warunkom, w jakich przebywają w ośrodkach w Polsce. Nie udało im się to, bo Straż Graniczna zatrzymała ich w Zgorzelcu - na ostatniej stacji kolejowej przed granicą z Niemcami.
Straż nie daje jednak wiary wersji przedstawianej przez cudzoziemców - że chcieli wyjechać tylko na jeden dzień i zaraz wrócić. - Mieli ze sobą cały ich dobytek. Trudno uwierzyć w to, że na jednodniową demonstrację potrzebne są np. letnie klapki. Byli przygotowani na dłuższy pobyt - mówi Anna Galon, rzeczniczka Nadodrzańskiej Straży Granicznej.
Cudzoziemcy skarżyli się dziennikarzom głównie na to, że oczekując wiele miesięcy na przyznanie statusu uchodźcy, są skazani na wegetację. Nie mogą podjąć legalnej pracy, ani znaleźć mieszkania. A przez okolicznych mieszkańców traktowani są wrogo.
Straż podkreśla, że wśród grupy liczącej 150 osób znajdowało się aż 64 dzieci, także zaledwie kilkuletnich. To miałoby świadczyć o tym, że z Polski zamierzały wyjechać na stałe całe rodziny. Wiadomo też, że cała akcja wyjazdu była skoordynowana. Uchodźcy pochodzili nie tylko z jednego ośrodka w Radomiu, ale też z kilku innych w całym kraju. Jakich? Straż Graniczna nie chce tego zdradzić, zasłaniając się dobrem postępowania.
W czwartek do sądu w Zgorzelcu wpłynęły ostatnie wnioski Straży Granicznej o umieszczenie części uchodźców w tzw. ośrodkach strzeżonych. - Złożyliśmy w sumie 38 takich wniosków. Dotyczą w większości osób, które przebywały na terenie Polski nielegalnie. Część z nich dostała decyzje odmowne w sprawie nadania statusu uchodźcy i powinna już dawno opuścić terytorium kraju, ale tego nie zrobiła. Wnioski dotyczą też osób, które stawiały opór przy opuszczaniu pociągu w Zgorzelcu i zachowywały się agresywnie - mówi Anna Galon.
Osoby te nie będą sądzone za próbę nielegalnego przekroczenia granicy. Straż Graniczna w porozumieniu z prokuraturą nie zamierza ich karać ze względu na niską szkodliwość społeczną czynu. Może ich jednak czekać deportacja.
- Trafią do ośrodków strzeżonych bądź aresztów deportacyjnych. Zgodnie z prawem mogą tam przebywać maksymalnie rok. Do tego czasu sąd lub szef Urzędu ds. Cudzoziemców zdecydują o ich dalszym losie, czyli deportacji, wszczęciu procedury nadania statusu uchodźcy lub przyznania takiego statusu - mówi Galon.
Sąd w Zgorzelcu na razie wydał postanowienia w sprawie pięciu osób - dwóch rodzin z dziećmi i jednej kobiety samotnie wychowującej dwójkę dzieci. Wkrótce trafią do specjalnego ośrodka strzeżonego w Kętrzynie, w którym będą mogli przebywać razem.
Straż nie daje jednak wiary wersji przedstawianej przez cudzoziemców - że chcieli wyjechać tylko na jeden dzień i zaraz wrócić. - Mieli ze sobą cały ich dobytek. Trudno uwierzyć w to, że na jednodniową demonstrację potrzebne są np. letnie klapki. Byli przygotowani na dłuższy pobyt - mówi Anna Galon, rzeczniczka Nadodrzańskiej Straży Granicznej.
Cudzoziemcy skarżyli się dziennikarzom głównie na to, że oczekując wiele miesięcy na przyznanie statusu uchodźcy, są skazani na wegetację. Nie mogą podjąć legalnej pracy, ani znaleźć mieszkania. A przez okolicznych mieszkańców traktowani są wrogo.
Straż podkreśla, że wśród grupy liczącej 150 osób znajdowało się aż 64 dzieci, także zaledwie kilkuletnich. To miałoby świadczyć o tym, że z Polski zamierzały wyjechać na stałe całe rodziny. Wiadomo też, że cała akcja wyjazdu była skoordynowana. Uchodźcy pochodzili nie tylko z jednego ośrodka w Radomiu, ale też z kilku innych w całym kraju. Jakich? Straż Graniczna nie chce tego zdradzić, zasłaniając się dobrem postępowania.
W czwartek do sądu w Zgorzelcu wpłynęły ostatnie wnioski Straży Granicznej o umieszczenie części uchodźców w tzw. ośrodkach strzeżonych. - Złożyliśmy w sumie 38 takich wniosków. Dotyczą w większości osób, które przebywały na terenie Polski nielegalnie. Część z nich dostała decyzje odmowne w sprawie nadania statusu uchodźcy i powinna już dawno opuścić terytorium kraju, ale tego nie zrobiła. Wnioski dotyczą też osób, które stawiały opór przy opuszczaniu pociągu w Zgorzelcu i zachowywały się agresywnie - mówi Anna Galon.
Osoby te nie będą sądzone za próbę nielegalnego przekroczenia granicy. Straż Graniczna w porozumieniu z prokuraturą nie zamierza ich karać ze względu na niską szkodliwość społeczną czynu. Może ich jednak czekać deportacja.
- Trafią do ośrodków strzeżonych bądź aresztów deportacyjnych. Zgodnie z prawem mogą tam przebywać maksymalnie rok. Do tego czasu sąd lub szef Urzędu ds. Cudzoziemców zdecydują o ich dalszym losie, czyli deportacji, wszczęciu procedury nadania statusu uchodźcy lub przyznania takiego statusu - mówi Galon.
Sąd w Zgorzelcu na razie wydał postanowienia w sprawie pięciu osób - dwóch rodzin z dziećmi i jednej kobiety samotnie wychowującej dwójkę dzieci. Wkrótce trafią do specjalnego ośrodka strzeżonego w Kętrzynie, w którym będą mogli przebywać razem.
Najnowsze wiadomości
-
Dobre Strony czytania najmłodszym poznacie na Solnym
-
Awangarda elektroniki na festiwalu Avant. Przyjadą gwiazdy
-
Piątek we Wrocławiu. Zobacz miasto na zdjęciach
-
Wypadek na Legnickiej: ciężarówka potrąciła kilkulatka
-
Iran, Tajlandia, Wenezuela w jeden wieczór? To możliwe
-
Pojawiła się szansa na rozejm we wrocławskim MPK
-
Lotus, Lexus, Porsche - takie samochody zobaczysz w Hali Stulecia
- 11 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
5 głosów
-
Czeczeńskich uchodźców czeka deportacja do Rosji
ashruc
17.12.09, 18:12
Ja bym tego pociagu nie zatrzymal na granicy, ja bym ich puscil niech sieniemcy martwia. Tylko niemcy by ich prawdopodobnie zawrocili»
-
myslalem ze Polska to "Zachod"
kangur_01
17.12.09, 22:28
Straż Graniczna podejrzewa, że chcieli zostać na stałe na Zachodzie. »
-
Czeczeńskich uchodźców czeka deportacja do Rosji
ksaweryl
18.12.09, 14:27
Deportowanie Czeczenow do Rosji to barbarzynstwo, bo to nie jest dla nichbezpieczny kraj i czesto czeka ich tam straszny los. Okropne,,,»
Najczęściej czytane24 htydzień




