Debata o krzyżach - wszystkiemu winni dorośli
14.12.2009
, aktualizacja: 14.12.2009 09:54
LIST CZYTELNIKA. Zamieszczone na łamach "GW" relacje z debaty o miejscu symboli chrześcijańskich w XIV LO w moim przekonaniu sprzyjają jedynie promowaniu zjawiska, które pozwolę sobie nazwać szkolną pajdokracją - paradoksalnemu przeświadczeniu, że to uczeń powinien mieć decydujący głos o kształcie procesu szkolnej socjalizacji, któremu przecież sam podlega.
ZOBACZ TAKŻE
- Halina Bortnowska proponuje: Księgi zamiast krzyża (07-12-09, 21:02)
- Jednak w "czternastce" krzyże zostają na ścianach (07-12-09, 12:54)
- Debata o krzyżach w XIV LO - zapis (16-12-09, 13:00)
- List otwarty do Marka Łaźniaka, dyrektora XIV LO (04-12-09, 09:03)
- Krzyże w szkołach tylko przenośne - w czasie katechezy (07-12-09, 11:13)
- Obecność krzyża w klasie jest problemem drugorzędnym (03-12-09, 18:34)
- A jednak wybuchła awantura o krzyże w "czternastce" (03-12-09, 17:36)
- Młodzi nie chcą krzyża, liceum zrobi salę do religii (02-12-09, 09:00)
- Symbole w szkole: dziś debata o krzyżach w XIV LO (16-12-09, 05:00)
- Licealiści z XIV LO: Zostaliśmy wychowani do myślenia (12-12-09, 12:00)
- XIV LO. Wojna o krzyże czy pokojowe pertraktacje? (07-12-09, 05:00)
Nie trzeba być człowiekiem religijnym, by dostrzec, że religia spełnia pozytywne funkcje społeczne - zwłaszcza na poziomie świadomości zbiorowej, w świetle czego przekaz religijny w szkołach uzasadniany jest rozwojową potrzebą poszukiwania przez dzieci i młodzież pozytywnych wzorców i norm życia społecznego. Jestem przekonany, że kulturotwórczy charakter chrześcijańskiego symbolu krzyża sprzyja społecznemu upodmiotowieniu ucznia.
Jestem też pewny, że nie powinno być przedmiotem debaty to, co ze swej istoty dobre - najwidoczniej więc nie o sam symbol krzyża Chrystusa chodziło młodym inicjatorom sporu. Nie można jednak przy tym zapomnieć o tym, że epatowanie symbolami religijnymi sprawia, że tracą one swój właściwy charakter.
Edukacja szkolna winna więc bez wątpienia uwrażliwić uczniów na istotną rolę, jaką symbol religijny pełni w przestrzeni publicznej. Gdzie więc szukać winnych całego zamieszania? Wszystkiemu winni dorośli.
Jestem też pewny, że nie powinno być przedmiotem debaty to, co ze swej istoty dobre - najwidoczniej więc nie o sam symbol krzyża Chrystusa chodziło młodym inicjatorom sporu. Nie można jednak przy tym zapomnieć o tym, że epatowanie symbolami religijnymi sprawia, że tracą one swój właściwy charakter.
Edukacja szkolna winna więc bez wątpienia uwrażliwić uczniów na istotną rolę, jaką symbol religijny pełni w przestrzeni publicznej. Gdzie więc szukać winnych całego zamieszania? Wszystkiemu winni dorośli.
Najnowsze wiadomości
-
Dobre Strony czytania najmłodszym poznacie na Solnym
-
Awangarda elektroniki na festiwalu Avant. Przyjadą gwiazdy
-
Piątek we Wrocławiu. Zobacz miasto na zdjęciach
-
Wypadek na Legnickiej: ciężarówka potrąciła kilkulatka
-
Iran, Tajlandia, Wenezuela w jeden wieczór? To możliwe
-
Pojawiła się szansa na rozejm we wrocławskim MPK
-
Lotus, Lexus, Porsche - takie samochody zobaczysz w Hali Stulecia
- 27 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
14 głosów
-
Debata o krzyżach - wszystkiemu winni dorośli
gorol22
14.12.09, 16:04
Kto napisał te pseudo-socjologiczne bzdury!!W dodatku jako "wstępniak" do dyskusji cytowane przez GW!Ciekawe czy jeśli ja napiszę anonim do redakcji też go opublikują?»
-
To nie religioznawstwo ale Katecheza.
hummer
15.12.09, 18:07
I o to chodzi, że są narzucane praktyki jakiejś jednej religii. Nie ganię nauki Katechezy, ale niech to będzie powiedziane jasno.Jeśli zaś chodzi o wzorce. Inne religie też są ich pełne. I »
Najczęściej czytane24 htydzień


