Fabryka św. Mikołaja pracuje, by brzuszki mniej bolały
11.12.2009
, aktualizacja: 12.12.2009 18:14
Pracowaliśmy pilnie przez miesiąc, żeby jak co roku sprawić trochę radości dzieciakom. Finał Fabryki św. Mikołaja odbył się w sobotę w kinie Helios. Dzieciaki obejrzały filmy i dostały prezenty. Ale ta impreza to niejedyny produkt naszej Fabryki. Dochód z niej zasili konto wrocławskiej Kliniki Pediatrii, Gastroenterologii i Żywienia
ZOBACZ TAKŻE
- Czek na 70 tys. dla szpitala od Fabryki św. Mikołaja (18-12-09, 12:46)
- Nieswoiste zapalenie jelit można jedynie zaleczyć (04-12-09, 16:00)
- Fabryka św. Mikołaja pomoże małym pacjentom kliniki (08-11-09, 21:32)
- Dziecięca klinika gastroenterologii ma nową pracownię (15-07-10, 19:06)
- Górę prezentów rozdała dzieciakom Fabryka św. Mikołaja (12-12-09, 18:09)
GALERIA ZDJĘĆ
- Finał VI edycji Fabryki św. Mikołaja, 12 grudnia 2009 (12-12-09, 14:17)
Zobacz zdjęcia z sobotniej imprezy w kinie
Klinika przy ul. Marii Skłodowskiej-Curie mieści się w małym, niepozornym budynku w podwórzu. To tu trafiają najtrudniejsze przypadki z całego Dolnego Śląska i Opolszczyzny - dzieci chore na nieswoiste zapalenia jelit, w tym chorobę Leśniowskiego-Crohna.
Otoczony wysokimi murami budynek kliniki przypomina raczej budynek gospodarczy. Rodzice, którzy po raz pierwszy przyjeżdżają tu z dzieckiem na badania, zwykle go omijają, błądzą.
Praca u podstaw
Klinika dziecięca była tu jeszcze przed wojną, ale została prawie doszczętnie zniszczona. W 1950 roku podjęto decyzję o jej odbudowie. Pierwsze chore dzieci trafiły do niewykończonego jeszcze budynku, bo wymagała tego trudna sytuacja epidemiologiczna (panowała gruźlica, szkarlatyna, ostra biegunka). Obecna szefowa kliniki, prof. Barbara Iwańczak, wraca myślami do historii kliniki i klimatu tamtych czasów. - W tych trudnych, siermiężnych warunkach pracowali wspaniali, oddani sprawie lekarze. Kiedy patrzę na pracujących dziś w klinice lekarzy, którzy nie patrzą na czas pracy, za który otrzymują wynagrodzenie, i są gotowi stawić się na miejscu na każde zawołanie związane z potrzebą niesienia pomocy dzieciom, to myślę, że duch pierwszych pracowników ciągle jest tutaj obecny - mówi. W klinice pracuje dziś 11 lekarzy (w tym 8 nauczycieli akademickich i 4 osoby z podwójną specjalizacją z pediatrii i gastroenterologii) i 26 pielęgniarek. Ten niewielki zespół leczy rocznie w klinice ok. 2 tys. dzieci i udziela ok. 2,5 tys. konsultacji ambulatoryjnych. Od końca lat 80. w niemal niezmienionym stanie działają tu dwie pracownie diagnostyczne: endoskopowa, w której wykonuje się rocznie ok. 1 tys. badań górnego odcinka przewodu pokarmowego i ok. 200 kolonoskopii, oraz pracownia motoryki przewodu pokarmowego. - Cały czas prowadzimy badania nad diagnostyką i leczeniem wrzodziejącego zapalenia jelita grubego i choroby Leśniowskiego-Crohna, a także alergii pokarmowej, udziału Helicobacter pylori w chorobach żołądka i dwunastnicy oraz badania nad chorobami trzustki i chorobą refluksową przełyku u dzieci - mówi prof. Iwańczak. I z dumą dodaje, że w rankingu opracowanym na podstawie opinii ekspertów krajowych znaleźli się na czwartym miejscu wśród najlepszych ośrodków gastroenterologii dziecięcej w kraju. Jednak praca w klinice pod wieloma względami przypomina ciągle pracę u podstaw. Gruntownego remontu nie było tu od ponad 20 lat. - Wszystko robimy własnym sumptem: pielęgniarki urządzają sale, rodzice chorych pacjentów malują ściany. Dziury w podłodze trzeba było zakryć gumową wykładziną. Nie mamy środków na naprawę endoskopu - mówi prof. Iwańczak.
Najważniejsza jest szybka diagnoza
Dzieci chorych na nieswoiste zapalenie jelit z roku na rok przybywa. Od końca lat 80., kiedy otwierano niewielką pracownię do ich diagnozy, liczba zachorowań wzrosła nawet siedmiokrotnie. - Dzieci stanowią dziś 25 proc. wszystkich chorych na nieswoiste zapalenia jelit. Zauważyliśmy też gwałtowny wzrost zachorowań u coraz młodszych pacjentów. Choroba przebiega u nich ostrzej i dużo bardziej podstępnie - mówi prof. Iwańczak. Wiele innych chorób początkowo może dawać podobne objawy. Dlatego najpierw trzeba je wykluczyć. Niestety, rodzice chorych dzieci miesiącami odbijają się od kolejnych lekarzy. Chorym dzieciom miesiącami podaje się żelazo z powodu anemii lub antybiotyki w związku z niejasnymi stanami gorączkowymi. Często też kierowane są do endokrynologa, ponieważ nie rosną, nie rozwijają się. - Lekarze rodzinni i pediatrzy, niestety, wciąż niewiele o tej chorobie wiedzą. Często zanim dzieci trafią do naszej kliniki, choroba zdąży poczynić spustoszenie w ich organizmach - mówi prof. Iwańczak. W skrajnych przypadkach w chorobie Crohna dochodzi do odcinkowych przewężeń jelit, a nawet do ich niedrożności. Wówczas konieczna jest operacja, po której trudno powrócić do normalnego życia.
Przy wrzodziejącym zapaleniu jelita grubego konieczne bywa usunięcie całego jelita.
Niestety, te choroby to dla medycyny ciągle zagadka. Nie wiadomo, gdzie tkwi ich przyczyna, dlatego nie można ich do końca wyleczyć. Leczenie polega na łagodzeniu objawów choroby i niedopuszczaniu do kolejnych powikłań. - Staramy się bezpiecznie przeprowadzić naszych małych pacjentów przez cały czas dzieciństwa i dojrzewania - mówi prof. Iwańczak.
Marzenia
Kiedy pytam lekarzy o największe potrzeby, uśmiechają się z rezygnacją: - Jest ich wiele. Przede wszystkim: przyjmować wszystkie dzieci, które tego wymagają. - Bo w przypadku chorób zapalnych jelit nie można lekceważyć żadnych objawów. Tymczasem w klinice zaczyna brakować miejsca. NFZ nie płaci też szpitalowi za nadwykonania. W związku z tym w listopadzie dyrektor szpitala zamknął nam część oddziału gastroenterologicznego. Na jednym z pięter 16 łóżek stoi pustych. Pacjentów, których życiu nie zagraża niebezpieczeństwo, każe nam się odsyłać do domu z kwitkiem - denerwuje się prof. Iwańczak. Kolejny priorytet to pracownia endoskopowa. Obecna jest bardzo ciasna. - Żeby był swobodny dostęp z każdej strony do pacjenta, powinna być co najmniej dwa razy większa - mówi dr Tomasz Pytrus, specjalista pediatra i gastroenterolog. Dlatego lekarze oddali dzieciom swoją dyżurkę (bo jak na warunki kliniczne i tak była dość spora). Po przebiciu ściany połączone zostaną dwa pomieszczenia i powstanie nowa, spełniającą aktualne standardy medyczne pracownia do diagnozy.
Część środków, które udało się zebrać Fabryce św. Mikołaja, chcemy przekazać właśnie na ten remont. Zgłosili się już architekci, którzy za darmo przygotowują jego projekt (Pracownia Projektowa Maćków). - Z doświadczenia wiemy, że dzieci najbardziej boją się kolonoskopii i gastroskopii. Dlatego bardzo nam zależy, żeby po prostu dobrze się tutaj czuły - mówi Małgorzata Nowicka-Stróżecka, pielęgniarka endoskopowa. Konieczna będzie m.in. wymiana okien i posadzki. Zostanie też zrobiona wentylacja (do tej pory nie ma jej jeszcze żadne pomieszczenie w klinice). Na ścianach - tak jak do tej pory - zawisną kolorowe obrazki przygotowane przez małych pacjentów i pielęgniarki. Prof. Iwańczak: - Mam nadzieję, że medycyna w końcu rozwiąże zagadkę nieswoistego zapalenia jelit i dzieci nie będą musiały przez całe życie walczyć z tą chorobą. Na razie jednak musimy robić co w naszej mocy, by to życie było dla nich choć trochę łaskawsze.
Sponsorzy Fabryki Świętego Mikołaja 2009
* Złoty sponsor: Profit Development
* Kaufland
* Przedsiebiorstwo Handlowe KEY
* Neo24.pl
* Volvo Polska,
* Dom Aukcyjny
* Kancelaria Prawna Schampera, Dubis, Zając i Wspólnicy
Klinika przy ul. Marii Skłodowskiej-Curie mieści się w małym, niepozornym budynku w podwórzu. To tu trafiają najtrudniejsze przypadki z całego Dolnego Śląska i Opolszczyzny - dzieci chore na nieswoiste zapalenia jelit, w tym chorobę Leśniowskiego-Crohna.
Otoczony wysokimi murami budynek kliniki przypomina raczej budynek gospodarczy. Rodzice, którzy po raz pierwszy przyjeżdżają tu z dzieckiem na badania, zwykle go omijają, błądzą.
Praca u podstaw
Klinika dziecięca była tu jeszcze przed wojną, ale została prawie doszczętnie zniszczona. W 1950 roku podjęto decyzję o jej odbudowie. Pierwsze chore dzieci trafiły do niewykończonego jeszcze budynku, bo wymagała tego trudna sytuacja epidemiologiczna (panowała gruźlica, szkarlatyna, ostra biegunka). Obecna szefowa kliniki, prof. Barbara Iwańczak, wraca myślami do historii kliniki i klimatu tamtych czasów. - W tych trudnych, siermiężnych warunkach pracowali wspaniali, oddani sprawie lekarze. Kiedy patrzę na pracujących dziś w klinice lekarzy, którzy nie patrzą na czas pracy, za który otrzymują wynagrodzenie, i są gotowi stawić się na miejscu na każde zawołanie związane z potrzebą niesienia pomocy dzieciom, to myślę, że duch pierwszych pracowników ciągle jest tutaj obecny - mówi. W klinice pracuje dziś 11 lekarzy (w tym 8 nauczycieli akademickich i 4 osoby z podwójną specjalizacją z pediatrii i gastroenterologii) i 26 pielęgniarek. Ten niewielki zespół leczy rocznie w klinice ok. 2 tys. dzieci i udziela ok. 2,5 tys. konsultacji ambulatoryjnych. Od końca lat 80. w niemal niezmienionym stanie działają tu dwie pracownie diagnostyczne: endoskopowa, w której wykonuje się rocznie ok. 1 tys. badań górnego odcinka przewodu pokarmowego i ok. 200 kolonoskopii, oraz pracownia motoryki przewodu pokarmowego. - Cały czas prowadzimy badania nad diagnostyką i leczeniem wrzodziejącego zapalenia jelita grubego i choroby Leśniowskiego-Crohna, a także alergii pokarmowej, udziału Helicobacter pylori w chorobach żołądka i dwunastnicy oraz badania nad chorobami trzustki i chorobą refluksową przełyku u dzieci - mówi prof. Iwańczak. I z dumą dodaje, że w rankingu opracowanym na podstawie opinii ekspertów krajowych znaleźli się na czwartym miejscu wśród najlepszych ośrodków gastroenterologii dziecięcej w kraju. Jednak praca w klinice pod wieloma względami przypomina ciągle pracę u podstaw. Gruntownego remontu nie było tu od ponad 20 lat. - Wszystko robimy własnym sumptem: pielęgniarki urządzają sale, rodzice chorych pacjentów malują ściany. Dziury w podłodze trzeba było zakryć gumową wykładziną. Nie mamy środków na naprawę endoskopu - mówi prof. Iwańczak.
Najważniejsza jest szybka diagnoza
Dzieci chorych na nieswoiste zapalenie jelit z roku na rok przybywa. Od końca lat 80., kiedy otwierano niewielką pracownię do ich diagnozy, liczba zachorowań wzrosła nawet siedmiokrotnie. - Dzieci stanowią dziś 25 proc. wszystkich chorych na nieswoiste zapalenia jelit. Zauważyliśmy też gwałtowny wzrost zachorowań u coraz młodszych pacjentów. Choroba przebiega u nich ostrzej i dużo bardziej podstępnie - mówi prof. Iwańczak. Wiele innych chorób początkowo może dawać podobne objawy. Dlatego najpierw trzeba je wykluczyć. Niestety, rodzice chorych dzieci miesiącami odbijają się od kolejnych lekarzy. Chorym dzieciom miesiącami podaje się żelazo z powodu anemii lub antybiotyki w związku z niejasnymi stanami gorączkowymi. Często też kierowane są do endokrynologa, ponieważ nie rosną, nie rozwijają się. - Lekarze rodzinni i pediatrzy, niestety, wciąż niewiele o tej chorobie wiedzą. Często zanim dzieci trafią do naszej kliniki, choroba zdąży poczynić spustoszenie w ich organizmach - mówi prof. Iwańczak. W skrajnych przypadkach w chorobie Crohna dochodzi do odcinkowych przewężeń jelit, a nawet do ich niedrożności. Wówczas konieczna jest operacja, po której trudno powrócić do normalnego życia.
Przy wrzodziejącym zapaleniu jelita grubego konieczne bywa usunięcie całego jelita.
Niestety, te choroby to dla medycyny ciągle zagadka. Nie wiadomo, gdzie tkwi ich przyczyna, dlatego nie można ich do końca wyleczyć. Leczenie polega na łagodzeniu objawów choroby i niedopuszczaniu do kolejnych powikłań. - Staramy się bezpiecznie przeprowadzić naszych małych pacjentów przez cały czas dzieciństwa i dojrzewania - mówi prof. Iwańczak.
Marzenia
Kiedy pytam lekarzy o największe potrzeby, uśmiechają się z rezygnacją: - Jest ich wiele. Przede wszystkim: przyjmować wszystkie dzieci, które tego wymagają. - Bo w przypadku chorób zapalnych jelit nie można lekceważyć żadnych objawów. Tymczasem w klinice zaczyna brakować miejsca. NFZ nie płaci też szpitalowi za nadwykonania. W związku z tym w listopadzie dyrektor szpitala zamknął nam część oddziału gastroenterologicznego. Na jednym z pięter 16 łóżek stoi pustych. Pacjentów, których życiu nie zagraża niebezpieczeństwo, każe nam się odsyłać do domu z kwitkiem - denerwuje się prof. Iwańczak. Kolejny priorytet to pracownia endoskopowa. Obecna jest bardzo ciasna. - Żeby był swobodny dostęp z każdej strony do pacjenta, powinna być co najmniej dwa razy większa - mówi dr Tomasz Pytrus, specjalista pediatra i gastroenterolog. Dlatego lekarze oddali dzieciom swoją dyżurkę (bo jak na warunki kliniczne i tak była dość spora). Po przebiciu ściany połączone zostaną dwa pomieszczenia i powstanie nowa, spełniającą aktualne standardy medyczne pracownia do diagnozy.
Część środków, które udało się zebrać Fabryce św. Mikołaja, chcemy przekazać właśnie na ten remont. Zgłosili się już architekci, którzy za darmo przygotowują jego projekt (Pracownia Projektowa Maćków). - Z doświadczenia wiemy, że dzieci najbardziej boją się kolonoskopii i gastroskopii. Dlatego bardzo nam zależy, żeby po prostu dobrze się tutaj czuły - mówi Małgorzata Nowicka-Stróżecka, pielęgniarka endoskopowa. Konieczna będzie m.in. wymiana okien i posadzki. Zostanie też zrobiona wentylacja (do tej pory nie ma jej jeszcze żadne pomieszczenie w klinice). Na ścianach - tak jak do tej pory - zawisną kolorowe obrazki przygotowane przez małych pacjentów i pielęgniarki. Prof. Iwańczak: - Mam nadzieję, że medycyna w końcu rozwiąże zagadkę nieswoistego zapalenia jelit i dzieci nie będą musiały przez całe życie walczyć z tą chorobą. Na razie jednak musimy robić co w naszej mocy, by to życie było dla nich choć trochę łaskawsze.
Sponsorzy Fabryki Świętego Mikołaja 2009
* Złoty sponsor: Profit Development
* Kaufland
* Przedsiebiorstwo Handlowe KEY
* Neo24.pl
* Volvo Polska,
* Dom Aukcyjny
* Kancelaria Prawna Schampera, Dubis, Zając i Wspólnicy
* Przedsiębiorstwo Budowlane Atom
* Centrum Handlowo-Rozrywkowe Pasaż Grunwaldzki
* Galeria Dominikańska
* Temar
* Archicom
* Viessmann
* Cargill Polska
* Inkom
* Wyższa Szkoła Handlowa
* Dolnośląska Szkoła Wyższa
* Azysa Polska
* Wyższa Szkoła Bankowa
* Alfaakt
* Religa
* Europartner
* Akademia Ruchu
* Ekola
* Osiński i Syn
* STP MultiFood
* Centauris
* Spectrum
* BNM-1
* CCA Tadeusz Olejnik
* Maćków Pracownia Projektowa
* Ekobud Marek Babicki
DZIĘKUJEMY!!!
* Centrum Handlowo-Rozrywkowe Pasaż Grunwaldzki
* Galeria Dominikańska
* Temar
* Archicom
* Viessmann
* Cargill Polska
* Inkom
* Wyższa Szkoła Handlowa
* Dolnośląska Szkoła Wyższa
* Azysa Polska
* Wyższa Szkoła Bankowa
* Alfaakt
* Religa
* Europartner
* Akademia Ruchu
* Ekola
* Osiński i Syn
* STP MultiFood
* Centauris
* Spectrum
* BNM-1
* CCA Tadeusz Olejnik
* Maćków Pracownia Projektowa
* Ekobud Marek Babicki
DZIĘKUJEMY!!!
Najnowsze wiadomości
-
Portret zbiorowy pierwszoroczniaków. W klatce akademika
-
Jak będziemy się poruszać po Wrocławiu podczas Euro [MAPA]
-
Nasi studenci są słabi psychicznie. Naukowcy alarmują
-
O tych filmach dyskutował cały świat. Jak stworzyć wiral
-
Ten bunkier już został wyburzony. Stał obok dworca [FOTO]
-
Retro na różowo. Amerykanie z Portland wystąpią w Eterze
-
Ul. Królewiecka: Drzewka symetryczne, tylko uschły
- Dodaj komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
4 głosy
Najczęściej czytane24 htydzień




więcej zdjęć