Czy powstanie specinstytucja kultury za 5 milionów?
12.12.2009
, aktualizacja: 11.12.2009 21:28
Władze Wrocławia powołują nową instytucję, która zajmie się staraniami o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury w 2016 roku. Na jej działalność w przyszłorocznym - mocno okrojonym - budżecie trzeba szybko znaleźć 5 milionów

Fot. Dariusz Kulesza / Agencja Gazeta
Według nieoficjalnych rankingów dziś największe szanse na tytuł Europejskiej Stolicy Kultury ma Łódź, która najszybciej wystartowała z promocją swojej kandydatury. Na zdjęciu banner z logo Łodzi stworzony z fotografii 506 mieszkańców miasta, który zawisł na domu handlowym
ZOBACZ TAKŻE
- Sprężyna dla kultury. Nowe stowarzyszenie w Literatce (08-03-10, 19:39)
- Miejska instytucja kultury Wrocław 2016 ma dyrektora (23-01-10, 07:00)
- Nowy miejski informator kulturalny w sieci (06-01-10, 17:09)
- O powstaniu specinstytucji Wrocław 2016 zdecydują radni (17-12-09, 16:41)
- Wrocław chce być Europejską Stolicą Kultury (11-12-08, 19:08)
Nowa samorządowa jednostka - pod roboczą nazwą Wrocław 2016 - ma działać na podobnych zasadach jak miejskie muzea czy Teatr Muzyczny "Capitol". Będzie miała własną siedzibę, dyrektora i kilku etatowych pracowników.
O pomyśle stworzenia instytucji zewnętrznej wobec urzędu miasta na posiedzeniu komisji kultury rady miasta poinformował kilka dni temu wiceprezydent Jarosław Obremski. Radni byli zaskoczeni. Przede wszystkim dlatego, że placówka będzie finansowana przez miasto, a w projekcie budżetu na przyszły rok pieniędzy na ten cel nie zapisano. Chodzi o 5 milionów złotych, które teraz szybko musi znaleźć skarbnik.
Jerzy Skoczylas (PO), szef komisji kultury: - Usłyszeliśmy jedynie, że jest plan, by sprawami Europejskiej Stolicy Kultury zajmowała się odrębna instytucja. Ale na razie nie wiemy, czy rzeczywiście jest taka potrzeba. Jasne, że do walki o tytuł stolicy kultury trzeba się organizacyjnie przygotować. Musimy mieć jednak pewność, czy tych prac nie może na przykład nadzorować urząd lub któraś z już istniejących instytucji.
Prezydent Obremski przekonuje, że propozycja wydzielenia odrębnej struktury wynika z doświadczeń europejskich miast, które wcześniej ubiegały się o tytuł. - Rozważaliśmy różne warianty, m.in. stworzenie biura w ratuszu, ale eksperci przekonali nas, że przy wyborze miasta, któremu przyznane zostanie miano Europejskiej Stolicy Kultury, ważne jest, aby projekt miał charakter jak najmniej urzędowy, a jak najbardziej otwarty, obywatelski.
Wrocław 2016 ma zająć się przede wszystkim przygotowaniem strategii kulturalnej miasta. Ze swojego budżetu wykroi część na honorarium dla zagranicznego eksperta, który pomoże ją napisać. Niemal połowa budżetu instytucji będzie przeznaczona na organizację imprez związanych z promocją miasta jako kandydata do tytułu Europejskiej Stolicy Kultury. Nowa instytucja uruchomi także portal internetowy.
Decyzja o tym, które z rywalizujących dziś dziewięciu polskich miast dostanie tytuł Europejskiej Stolicy Kultury, zapadnie za dwa lata. O szansach Wrocławia trudno dziś cokolwiek wyrokować. Nieoficjalnie urzędnicy liczą, że powinniśmy trafić przynajmniej do finałowej trójki. Jeśli Wrocław przegra, struktura Wrocław 2016 zostanie rozwiązana.
Obremski liczy na to, że o powołaniu instytucji radni zdecydują na sesji 29 grudnia. Tego samego dnia mają przyjąć budżet na 2010 rok z poprawką prezydenta, która przewiduje przekazanie 5 milionów złotych na tworzenie nowej jednostki. Tą inicjatywą zaskoczeni są nawet bliscy współpracownicy prezydenta.
Obremski tłumaczy to tempo: - Mamy jeszcze w budżecie rezerwy, po które możemy sięgnąć. Rzeczywiście pechowo się złożyło, że te wydatki zbiegają się kryzysem. Ale jeśli uda się nam zdobyć tytuł Europejskiej Stolicy Kultury, a sądzę, że mamy szansę, to z pewnością te pieniądze się nie zmarnują. Uczestnictwo w tym wyścigu oznacza wydatki.
Europejska Stolica Kultury
W 2016 roku jedno z polskich miast wspólnie z miastem hiszpańskim będzie nosić tytuł Europejskiej Stolicy Kultury. W tym roku miano to przypadło austriackiemu Linz i litewskiemu Wilnu. W Polsce o stolicę kultury rywalizuje - oprócz Wrocławia - osiem miast: Warszawa, Poznań, Katowice, Szczecin, Łódź, Toruń, Lublin i Białystok. W nieoficjalnych rankingach dziś największe szanse daje się Łodzi, która jako pierwsza intensywnie rozpoczęła starania. Zwycięzca kulturalnego turnieju miast dostanie z Unii Europejskiej 1,5 mln euro dotacji. Może liczyć także na pieniądze z unijnych programów operacyjnych. Tytuł Europejskiej Stolicy Kultury to jednak przede wszystkim promocja miasta i prestiż.
Komentuje Wojciech Szymański: Czy będą sobie pluć w brodę?
O tym, że Wrocław będzie ubiegał się o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury, wiadomo od roku. W grudniu 2008 roku radni na wniosek prezydenta zdecydowali, że warto wystartować w tym kulturalnym wyścigu. Władze miasta miały zatem aż nadto czasu, by głośno mówić o szczegółowym i wymagającym dużych nakładów projekcie przygotowań. Dziś same fundują sobie kłopot, bo na ogłoszenie planu powstania instytucji pod nazwą Wrocław 2016 wybrały najgorszy z możliwych momentów. Przecież o tym, że jest kryzys, wiadomo nie od dziś. Teraz w radzie trwa merytoryczna i - co gorsza - polityczna batalia o przyszłoroczny budżet. Wrzucony z nagła wniosek o przekazanie 5 milionów podniesie jej temperaturę. Pytanie, czy tylko podniesie, czy też spali cały projekt. Jeśli spali, to przynajmniej wiadomo, kto powinien pluć sobie w brodę.
O pomyśle stworzenia instytucji zewnętrznej wobec urzędu miasta na posiedzeniu komisji kultury rady miasta poinformował kilka dni temu wiceprezydent Jarosław Obremski. Radni byli zaskoczeni. Przede wszystkim dlatego, że placówka będzie finansowana przez miasto, a w projekcie budżetu na przyszły rok pieniędzy na ten cel nie zapisano. Chodzi o 5 milionów złotych, które teraz szybko musi znaleźć skarbnik.
Jerzy Skoczylas (PO), szef komisji kultury: - Usłyszeliśmy jedynie, że jest plan, by sprawami Europejskiej Stolicy Kultury zajmowała się odrębna instytucja. Ale na razie nie wiemy, czy rzeczywiście jest taka potrzeba. Jasne, że do walki o tytuł stolicy kultury trzeba się organizacyjnie przygotować. Musimy mieć jednak pewność, czy tych prac nie może na przykład nadzorować urząd lub któraś z już istniejących instytucji.
Prezydent Obremski przekonuje, że propozycja wydzielenia odrębnej struktury wynika z doświadczeń europejskich miast, które wcześniej ubiegały się o tytuł. - Rozważaliśmy różne warianty, m.in. stworzenie biura w ratuszu, ale eksperci przekonali nas, że przy wyborze miasta, któremu przyznane zostanie miano Europejskiej Stolicy Kultury, ważne jest, aby projekt miał charakter jak najmniej urzędowy, a jak najbardziej otwarty, obywatelski.
Wrocław 2016 ma zająć się przede wszystkim przygotowaniem strategii kulturalnej miasta. Ze swojego budżetu wykroi część na honorarium dla zagranicznego eksperta, który pomoże ją napisać. Niemal połowa budżetu instytucji będzie przeznaczona na organizację imprez związanych z promocją miasta jako kandydata do tytułu Europejskiej Stolicy Kultury. Nowa instytucja uruchomi także portal internetowy.
Decyzja o tym, które z rywalizujących dziś dziewięciu polskich miast dostanie tytuł Europejskiej Stolicy Kultury, zapadnie za dwa lata. O szansach Wrocławia trudno dziś cokolwiek wyrokować. Nieoficjalnie urzędnicy liczą, że powinniśmy trafić przynajmniej do finałowej trójki. Jeśli Wrocław przegra, struktura Wrocław 2016 zostanie rozwiązana.
Obremski liczy na to, że o powołaniu instytucji radni zdecydują na sesji 29 grudnia. Tego samego dnia mają przyjąć budżet na 2010 rok z poprawką prezydenta, która przewiduje przekazanie 5 milionów złotych na tworzenie nowej jednostki. Tą inicjatywą zaskoczeni są nawet bliscy współpracownicy prezydenta.
Obremski tłumaczy to tempo: - Mamy jeszcze w budżecie rezerwy, po które możemy sięgnąć. Rzeczywiście pechowo się złożyło, że te wydatki zbiegają się kryzysem. Ale jeśli uda się nam zdobyć tytuł Europejskiej Stolicy Kultury, a sądzę, że mamy szansę, to z pewnością te pieniądze się nie zmarnują. Uczestnictwo w tym wyścigu oznacza wydatki.
Europejska Stolica Kultury
W 2016 roku jedno z polskich miast wspólnie z miastem hiszpańskim będzie nosić tytuł Europejskiej Stolicy Kultury. W tym roku miano to przypadło austriackiemu Linz i litewskiemu Wilnu. W Polsce o stolicę kultury rywalizuje - oprócz Wrocławia - osiem miast: Warszawa, Poznań, Katowice, Szczecin, Łódź, Toruń, Lublin i Białystok. W nieoficjalnych rankingach dziś największe szanse daje się Łodzi, która jako pierwsza intensywnie rozpoczęła starania. Zwycięzca kulturalnego turnieju miast dostanie z Unii Europejskiej 1,5 mln euro dotacji. Może liczyć także na pieniądze z unijnych programów operacyjnych. Tytuł Europejskiej Stolicy Kultury to jednak przede wszystkim promocja miasta i prestiż.
Komentuje Wojciech Szymański: Czy będą sobie pluć w brodę?
O tym, że Wrocław będzie ubiegał się o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury, wiadomo od roku. W grudniu 2008 roku radni na wniosek prezydenta zdecydowali, że warto wystartować w tym kulturalnym wyścigu. Władze miasta miały zatem aż nadto czasu, by głośno mówić o szczegółowym i wymagającym dużych nakładów projekcie przygotowań. Dziś same fundują sobie kłopot, bo na ogłoszenie planu powstania instytucji pod nazwą Wrocław 2016 wybrały najgorszy z możliwych momentów. Przecież o tym, że jest kryzys, wiadomo nie od dziś. Teraz w radzie trwa merytoryczna i - co gorsza - polityczna batalia o przyszłoroczny budżet. Wrzucony z nagła wniosek o przekazanie 5 milionów podniesie jej temperaturę. Pytanie, czy tylko podniesie, czy też spali cały projekt. Jeśli spali, to przynajmniej wiadomo, kto powinien pluć sobie w brodę.
Najnowsze wiadomości
-
Portret zbiorowy pierwszoroczniaków. W klatce akademika
-
Jak będziemy się poruszać po Wrocławiu podczas Euro [MAPA]
-
Nasi studenci są słabi psychicznie. Naukowcy alarmują
-
O tych filmach dyskutował cały świat. Jak stworzyć wiral
-
Ten bunkier już został wyburzony. Stał obok dworca [FOTO]
-
Retro na różowo. Amerykanie z Portland wystąpią w Eterze
-
Ul. Królewiecka: Drzewka symetryczne, tylko uschły
- 35 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
8 głosów
-
Czy powstanie specinstytucja kultury za 5 milio...
pleple.pl
12.12.09, 09:34
Ciekawią mnie trzy rzeczy.1/ Kto z bliskich Prezia za chwilę dostanie kopa i trzeba przygotować dlaniego miękkie lądowanie?2/ Skoro spokojnie można można wykroić 5 mln złotych, to po »
-
Znowu skok na kasiorę!
j-50
12.12.09, 14:52
Widocznie proponujący ma parę króliczków do pierdzenia w stołki za duże pensje.»
Najczęściej czytane24 htydzień



