Dolny Śląsk: Rekordowe kolejki do planowych operacji

Marzena Kasperska
10.12.2009 , aktualizacja: 10.12.2009 19:39
A A A Drukuj
18 lat na endoprotezę stawu kolanowego, osiem na endoprotezę stawu biodrowego, dwa-trzy lata na operację zaćmy - tyle czasu Dolnoślązacy muszą czekać na operacje
Czas oczekiwania na terminy niektórych operacji na Dolnym Śląsku przekroczył już granicę absurdu
Fot. / Agencja Gazeta
Czas oczekiwania na terminy niektórych operacji na Dolnym Śląsku przekroczył już granicę absurdu
SERWISY
Korytarz szpitala wojskowego przy ul. Weigla. Gęsty tłum chorych czeka na konsultację u ortopedy, który kwalifikuje do zabiegu. Lekarze badają, ludzie się denerwują, ale prawdziwego szoku doznają, gdy specjalista podaje termin zabiegu. - Endoproteza stawu kolanowego? Luty 2028 - słyszy chory. Zwykle nie dowierza, więc lekarz cierpliwie powtarza jeszcze raz.

- Nasi ortopedzi czasami nie wiedzą już, jak ludziom spojrzeć w oczy. Bo jak wytłumaczyć choremu, że ma czekać na zabieg 18 lat? - pyta Katarzyna Żytniewska ze szpitala wojskowego. Ostatni pacjent zapisany na liście do endoprotezoplastyki kolana ma 75 lat, przedostatni 74.

Placówka ma bardzo dobrą opinię, więc mieszkańcy z całego województwa przyjeżdżają po pomoc właśnie tutaj. Gdy dowiadują się o dacie operacji, zaczynają szukać innych rozwiązań. Część stara się o przyjęcie do szpitali, w których terminy są choć trochę krótsze. Niektórzy kompletują nową dokumentację, która zmieni ich pozycję w kolejce. Jeśli się uda, nie będą już "przypadkiem stabilnym", ale "pilnym", a wtedy rośnie szansa na szybszą operację. Na zabiegi nie czekają jedynie ci, którzy doznali nagłych urazów, np. w wypadkach komunikacyjnych.

Niewiele krótsze są kolejki po endoprotezy stawów biodrowych. W szpitalu wojskowym czeka na nie prawie dwa tysiące pacjentów. Ostatni z kolejki na stół operacyjny trafi za osiem-dziewięć lat. Podobnie jest w Akademickim Szpitalu Klinicznym przy ul. Borowskiej. Prof. Andrzej Wall, wojewódzki konsultant w dziedzinie ortopedii: - Proponowanie chorym operacji za 10-18 lat to dramat, ale jednocześnie absurd. Wiele osób po prostu nie dożyje tej chwili.

Profesor przyznaje, że tak źle jak teraz jeszcze nie było. A wszystko przez brak pieniędzy. - Jedyną szansą na poprawę sytuacji są zmiany ustawowe, które umożliwią publicznym placówkom robienie zabiegów komercyjnych - mówi konsultant.

Czasami warto też zrezygnować z dużego szpitala i poszukać szansy w mniejszym ośrodku. Szpital MSWiA przy ul. Ołbińskiej endoprotezę biodra wszczepi za niecały rok. Podobne terminy wyznaczą placówki w Jeleniej Górze, Miliczu lub Trzebnicy.

Na Dolnym Śląsku nie tylko pacjenci oddziałów ortopedycznych stoją w kolejce po zdrowie. Na operacje zaćmy czeka się w zależności od ośrodka od dwóch do czterech lat. Starsi ludzie, których choroba dotyka najczęściej, nie mają 3-4 tys. zł na zabieg w prywatnej klinice. Czekać trzeba też na zabiegi chirurgiczne. W ASK terminy przyjęcia wyznacza się obecnie na jesień przyszłego roku.

W bardzo trudnej sytuacji są pacjenci oddziałów zakaźnych. Pani Krystyna, która zachorowała na wirusowe zapalenie wątroby typu C, alarmuje, że nie może się doczekać leków od 10 lat. Prof. Andrzej Gładysz, ordynator klinicznego oddziału chorób zakaźnych Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego przy ul. Koszarowej, przyznaje, że to możliwe: - Mogę się domyślać, że choroba tej pani postępuje wolno. Ale pacjenci, których stan jest już bardzo poważny, na skuteczne leki, takie jak interferon, też muszą czekać nawet dwa-trzy lata.

Zanim chory trafi na oddział, musi go zbadać specjalista. Z tym też są ogromne problemy. Od ręki nikt nas nie przyjmie, bo przychodnie mają za niskie kontrakty i limitują konsultacje. - Zasada jest jedna - im rzadsza specjalizacja, tym dłuższa kolejka - mówi Piotr Nowicki, wicedyrektor ASK. Szpital ma kilkanaście poradni, do których codziennie chce się zapisać kilkuset chorych. Terminy? Nawet półroczne i dłuższe. We Wrocławiu najbardziej oblegani są neurolodzy, neurochirurdzy, kardiolodzy, diabetolodzy.

Prognozy na przyszły rok nie są optymistyczne. Mniej pieniędzy dostaną wszyscy, szpitale o ok. 11 proc. - NFZ zapowiedział, że nie będzie finansował świadczeń ponad ustalony limit, więc szpitale będą musiały się go trzymać. A to oznacza, że kolejki wzrosną nawet o 30-40 proc. - przewiduje dyrektor Nowicki.

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • 15 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    7 głosów

  • Dolny Śląsk: Rekordowe kolejki do planowych ope... old-firehand 10.12.09, 21:14

    Czarna rozpacz. Droga Pani red. Kasperska powinna jednak podrążyć sprawę trochę głębiej.1. Po co wesoły dyr. Nowicki potrzebuje przed przyjęciem do szpitala, aby pacjent był przyjęty przez »

  • Dolny Śląsk: Rekordowe kolejki do planowych ope... bengt33 11.12.09, 17:21

    Doswiadczylam spotkania z ortopeda w Szwecji.Ortepeda jest lekarzem kontraktowym a nie na etacie. Nie widzialam tutaj " pustych przebiegow ".W szwedzkim szpitalu bylo lepiej mi, niz u mamy »

  • Dolny Śląsk: Rekordowe kolejki do planowych ope... lokomotywa-1 11.12.09, 18:27

    Czy ten raport wpłynie na biurko marszałka województwa i wojewody? A moze do premiera? Czy ktos sie tym zajmie czy tez dalej bedziemy gadac o rakietach patriot, dodatkowych zołnierzach w »