Młodzi nie chcą krzyża, liceum zrobi salę do religii
02.12.2009
, aktualizacja: 02.12.2009 17:23
Grupa uczniów Liceum Ogólnokształcącego nr XIV we Wrocławiu chce usunięcia z klas krzyży. - Ich obecność jest naruszeniem wolności sumienia - tłumaczą. I mogą dopiąć swego. Dyrekcja ma kompromisowy pomysł na wyjście z sytuacji.
ZOBACZ TAKŻE
- Debata o krzyżach - wszystkiemu winni dorośli (14-12-09, 09:53)
- Halina Bortnowska proponuje: Księgi zamiast krzyża (07-12-09, 21:02)
- Jednak w "czternastce" krzyże zostają na ścianach (07-12-09, 12:54)
- Europoseł Legutko nie ukryje się za immunitetem (17-02-11, 20:06)
- Europoseł Ryszard Legutko krzyża się boi? (26-10-10, 00:00)
- Maturzyści z XIV LO pozwą europosła Ryszarda Legutkę (18-12-09, 11:49)
- Krzyże, misie i pistolety (17-12-09, 01:00)
- Debata o krzyżach w XIV LO - zapis (16-12-09, 13:00)
- We Wrocławiu krzyże pozostaną. Ale będzie debata (07-12-09, 15:01)
- Krzyże zostają na ścianach klas (08-12-09, 01:00)
- Sejm za uchwałą ws. ochrony wolności wyznania (03-12-09, 10:06)
- Krzyż zaczyna dzielić (04-12-09, 01:00)
- Krzyże w szkołach tylko przenośne - w czasie katechezy (07-12-09, 11:13)
- Obecność krzyża w klasie jest problemem drugorzędnym (03-12-09, 18:34)
- A jednak wybuchła awantura o krzyże w "czternastce" (03-12-09, 17:36)
- Symbole w szkole: dziś debata o krzyżach w XIV LO (16-12-09, 05:00)
- Licealiści z XIV LO: Zostaliśmy wychowani do myślenia (12-12-09, 12:00)
- XIV LO. Wojna o krzyże czy pokojowe pertraktacje? (07-12-09, 05:00)
- Spór o krzyże to konflikt pokoleń, nie wojna religijna (06-12-09, 19:24)
SONDAŻ
"Czternastka" to słynna wrocławska szkoła, kuźnia laureatów naukowych olimpiad. W tegorocznym rankingu Miesięcznika Edukacyjnego "Perspektywy" na najlepsze polskie liceum plasuje się na drugim miejscu.
W poniedziałek na biurko dyrektora szkoły trafiła petycja: trójka uczniów, powołując się na listopadowy wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, który rozpatrując skargę mieszkającej w Finlandii obywatelki Włoch, uznał, że wieszanie krzyży w klasach narusza wolność religijną, domaga się ich usunięcia z klas.
Uczniowie napisali: "Umieszczanie symboli religijnych w publicznej instytucji odbieramy jako przejaw faworyzowania przez szkołę konkretnego światopoglądu".
Inicjatorką petycji jest Zuzanna Niemier, uczennica klasy maturalnej, jak sama podkreśla - ochrzczona i bierzmowana, ale niewierząca: - O wyroku Trybunału dyskutowaliśmy na lekcji etyki. Tam wyszła inicjatywa zbierania podpisów pod wnioskiem do dyrekcji, ale jak to w takich przypadkach bywa, podpisało się tylko osiem osób, a część odpowiedziała wymijająco. Postanowiliśmy więc nie czekać na innych i sami wystosowaliśmy pismo. Nie może być tak, że instytucja publiczna finansowana przez wszystkich podatników, a taką jest przecież szkoła, faworyzuje wyznawców jednej tylko religii.
Podpisany pod petycją Arkadiusz Szadurski tłumaczy z kolei, że w "czternastce" są uczniowie innych wyznań, którym krzyż może przeszkadzać. - To nie jest tak, że wszyscy jesteśmy ateistami. Są wśród nas osoby wierzące, choć niekoniecznie katolicy. Dlaczego jednak tylko ci ostatni mogą liczyć na specjalne względy? - pyta.
Uczniowie w szkole są podzieleni. Jednym krzyże nie przeszkadzają, inni chcieliby ich więcej, bo nie wiszą we wszystkich klasach.
- Polska to kraj katolicki, więc krzyże w klasach to rzecz normalna. A u nas w szkole nie ma ich znowu tak wiele. Np. w klasie od chemii, gdzie mamy religię, krzyża nie ma i nawet księdzu to nie przeszkadza - przekonuje Jakub, uczeń drugiej klasy.
Andrzej, jego kolega z klasy (w Boga nie wierzy, ale na religię chodzi), jest innego zdania: - Ale jeżeli im to przeszkadza, to dlaczego ich nie wysłuchać? Wszyscy powinni być traktowani tak samo.
Petycja, jeszcze zanim doczekała się odpowiedzi, wywołała wśród nauczycieli dyskusję. Dyrektor Marek Łaźniak przyznaje, że ma problem. - Jako dyrektor, ale również jako praktykujący katolik - podkreśla. W sprawach zawodowych chce jednak pozostać neutralny: - Być może, by nikogo nie razić, krzyże powinny wisieć tylko w klasach, w których nauczana jest wyłącznie religia? Poruszymy ten problem na najbliższej radzie pedagogicznej.
Podobnego zdania jest wicedyrektorka Anna Maćkowska. Uważa, że wyodrębnienie takiej specjalnej klasy byłoby możliwe od nowego roku szkolnego.
Przeciwko temu pomysłowi nie protestuje prowadzący katechezę ks. Adam Andrzejczuk. W XIV LO uczy od dwóch lat, nie zauważył u uczniów jakiejś specjalnej niechęci do krzyża.
- Ale jeżeli ma u kogoś wzbudzać złe emocje, to będzie to najlepsze rozwiązanie. Kościół katolicki nie chce przecież obrażać niczyich uczuć - tłumaczy duchowny.
Zuzanna i Arkadiusz reakcją na swój apel są pozytywnie zaskoczeni. Stanowisko władz szkoły ich satysfakcjonuje. Ale, podkreślają, zwycięstwo będzie wtedy, gdy będą fakty.
Komentuje Mariusz Urbanek: Wojny nie będzie
Bardzo łatwo wywołać dziś w Polsce wojnę o krzyż. Wybudować barykady i obrzucać się zza nich oskarżeniami. O budowanie państwa wyznaniowego albo o podważanie chrześcijańskich korzeni europejskiej cywilizacji. Tak jak robią to politycy na najwyższych szczeblach.
Stałoby się bardzo źle, gdyby ta wojna przeniosła się do szkół. Młodych ludzi bez trudu można by zapalić zarówno do walki w imię świeckości szkoły, jak i do obrony religijnego symbolu. A z wyników i tak nikt nie byłby zadowolony.
W Liceum nr XIV pokazano, że można tego konfliktu uniknąć. W sposób, który nikogo nie krzywdzi. Wystarczy rozsądna dyrekcja i mądry ksiądz. Ci, którzy naprawdę potrzebują obecności krzyża w szkole, zachowają do niego prawo, a uczniowie, którzy wystąpili o jego usunięcie, otrzymali ważną lekcję, że Chrystus nigdy nie chciał nikogo dzielić. Robią to w jego imieniu wyłącznie ludzie.
W poniedziałek na biurko dyrektora szkoły trafiła petycja: trójka uczniów, powołując się na listopadowy wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, który rozpatrując skargę mieszkającej w Finlandii obywatelki Włoch, uznał, że wieszanie krzyży w klasach narusza wolność religijną, domaga się ich usunięcia z klas.
Uczniowie napisali: "Umieszczanie symboli religijnych w publicznej instytucji odbieramy jako przejaw faworyzowania przez szkołę konkretnego światopoglądu".
Inicjatorką petycji jest Zuzanna Niemier, uczennica klasy maturalnej, jak sama podkreśla - ochrzczona i bierzmowana, ale niewierząca: - O wyroku Trybunału dyskutowaliśmy na lekcji etyki. Tam wyszła inicjatywa zbierania podpisów pod wnioskiem do dyrekcji, ale jak to w takich przypadkach bywa, podpisało się tylko osiem osób, a część odpowiedziała wymijająco. Postanowiliśmy więc nie czekać na innych i sami wystosowaliśmy pismo. Nie może być tak, że instytucja publiczna finansowana przez wszystkich podatników, a taką jest przecież szkoła, faworyzuje wyznawców jednej tylko religii.
Podpisany pod petycją Arkadiusz Szadurski tłumaczy z kolei, że w "czternastce" są uczniowie innych wyznań, którym krzyż może przeszkadzać. - To nie jest tak, że wszyscy jesteśmy ateistami. Są wśród nas osoby wierzące, choć niekoniecznie katolicy. Dlaczego jednak tylko ci ostatni mogą liczyć na specjalne względy? - pyta.
Uczniowie w szkole są podzieleni. Jednym krzyże nie przeszkadzają, inni chcieliby ich więcej, bo nie wiszą we wszystkich klasach.
- Polska to kraj katolicki, więc krzyże w klasach to rzecz normalna. A u nas w szkole nie ma ich znowu tak wiele. Np. w klasie od chemii, gdzie mamy religię, krzyża nie ma i nawet księdzu to nie przeszkadza - przekonuje Jakub, uczeń drugiej klasy.
Andrzej, jego kolega z klasy (w Boga nie wierzy, ale na religię chodzi), jest innego zdania: - Ale jeżeli im to przeszkadza, to dlaczego ich nie wysłuchać? Wszyscy powinni być traktowani tak samo.
Petycja, jeszcze zanim doczekała się odpowiedzi, wywołała wśród nauczycieli dyskusję. Dyrektor Marek Łaźniak przyznaje, że ma problem. - Jako dyrektor, ale również jako praktykujący katolik - podkreśla. W sprawach zawodowych chce jednak pozostać neutralny: - Być może, by nikogo nie razić, krzyże powinny wisieć tylko w klasach, w których nauczana jest wyłącznie religia? Poruszymy ten problem na najbliższej radzie pedagogicznej.
Podobnego zdania jest wicedyrektorka Anna Maćkowska. Uważa, że wyodrębnienie takiej specjalnej klasy byłoby możliwe od nowego roku szkolnego.
Przeciwko temu pomysłowi nie protestuje prowadzący katechezę ks. Adam Andrzejczuk. W XIV LO uczy od dwóch lat, nie zauważył u uczniów jakiejś specjalnej niechęci do krzyża.
- Ale jeżeli ma u kogoś wzbudzać złe emocje, to będzie to najlepsze rozwiązanie. Kościół katolicki nie chce przecież obrażać niczyich uczuć - tłumaczy duchowny.
Zuzanna i Arkadiusz reakcją na swój apel są pozytywnie zaskoczeni. Stanowisko władz szkoły ich satysfakcjonuje. Ale, podkreślają, zwycięstwo będzie wtedy, gdy będą fakty.
Komentuje Mariusz Urbanek: Wojny nie będzie
Bardzo łatwo wywołać dziś w Polsce wojnę o krzyż. Wybudować barykady i obrzucać się zza nich oskarżeniami. O budowanie państwa wyznaniowego albo o podważanie chrześcijańskich korzeni europejskiej cywilizacji. Tak jak robią to politycy na najwyższych szczeblach.
Stałoby się bardzo źle, gdyby ta wojna przeniosła się do szkół. Młodych ludzi bez trudu można by zapalić zarówno do walki w imię świeckości szkoły, jak i do obrony religijnego symbolu. A z wyników i tak nikt nie byłby zadowolony.
W Liceum nr XIV pokazano, że można tego konfliktu uniknąć. W sposób, który nikogo nie krzywdzi. Wystarczy rozsądna dyrekcja i mądry ksiądz. Ci, którzy naprawdę potrzebują obecności krzyża w szkole, zachowają do niego prawo, a uczniowie, którzy wystąpili o jego usunięcie, otrzymali ważną lekcję, że Chrystus nigdy nie chciał nikogo dzielić. Robią to w jego imieniu wyłącznie ludzie.
Najnowsze wiadomości
-
Wrocławianka pozwała NFZ. Walczy o lek ratujący życie
-
Igor Boxx: Tanecznie i pogodnie, nadal z Breslau w tle
-
Głos feldmarszałka von Moltke usłyszymy w Krzyżowej
-
Po drugiej stronie płótna Panoramy Racławickiej [FOTO]
-
Wrocławski stadion niemal najpiękniejszy na świecie
-
Jak poderwać kogoś przez internet? Naukowcy doradzają
-
Posada w spółce dla byłej wiceminister z Platformy
- 599 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
91 głosów
-
Re: W "czternastce" nikt się nie rzucił krzyżem o
jay_and_silent_bob
02.12.09, 11:04
Jak usłyszałem,że to akurat w "czternastce" wcale się nie zdziwiłem. Najbardziej śmieszy mnie to, że do tej pory żadnemu prymusowi z tej szkoły nie przeszkadzał krzyż ani jego uczuć nie »
-
Zdjąć krzyże, zakazać jarmułek!
komisja.adama.m
02.12.09, 14:22
Wszystko wzorem Francji! Bez forów dla katolików, żydów i muzułmanów! »
-
Inna para kaloszy...
eastsider
02.12.09, 15:54
Pazdziernik roku 1956. W szkole podstawowej nr. 151 w Warszawiepowiesilismy w klasie VIIb krzyz na scianie. Co to sie porobilo...Nie bede opisywal. Na przekor wszystkiemu jednak ten krzyz w »
Najczęściej czytane24 htydzień





