Turów: Trener siedzi w domu
02.12.2009
, aktualizacja: 02.12.2009 18:56
Odsunięcie trenera koszykarzy Turowa Zgorzelec Sasy Obradovicia od prowadzenia zespołu przebiega w nieco humorystyczny sposób.
ZOBACZ TAKŻE
- Szubarga i Tuljković zdrowi i gotowi na Turów (01-12-09, 13:39)
- PLK. Kto ma prawa do Polonii? (30-11-09, 21:56)
- Turów: Ma być Urlep, na razie jest Turkiewicz (30-11-09, 18:23)
SERWISY
Już w sobotę po meczu z Czarnymi Słupsk klubowi działacze podjęli decyzję o dymisji trenera i nieoficjalnie przekazali tę informację dziennikarzom. Choć w oficjalnych wypowiedziach nie byli już tak kategoryczni i dymisji nie potwierdzali. I nie uczynili tego do dziś.
W poniedziałek klub wydał krótki dwuzdaniowy komunikat, który umieszczono na oficjalnej stronie internetowej Turowa. Napisano w nim: "W dniu dzisiejszym trener Sasa Obradović został poproszony o pozostanie w Zgorzelcu w celu ustalenia dalszej możliwości współpracy. Zespół PGE Turów Zgorzelec podczas wtorkowego meczu z Gran Canaria 2014 poprowadzi Paweł Turkiewicz".
Komunikat jest nieco kuriozalny, a sformułowanie dotyczące trenera "poproszony o pozostanie w Zgorzelcu" - komiczne. O jakiej dalszej możliwości współpracy chcą rozmawiać działacze z Obradoviciem? Przecież Serb ma już określone swoje obowiązki - został zatrudniony jako pierwszy szkoleniowiec zespołu. Jeśli nie jest ciężko chory, to powinien prowadzić zespół w Hiszpanii, a nie siedzieć w domu w Zgorzelcu. Jeśli jest inaczej, to oznacza, że Obradović nie jest już pierwszym trenerem drużyny. Tylko trzeba mieć odwagę to wyartykułować.
Nie ma nic dziwnego w tym, że Turów zwolnił czy też zamierza zwolnić trenera. Przecież w sporcie takie zdarzenia to normalność. Ktoś jest zatrudniany, inny traci posadę. Jednak w Turowie wydarzenia przypominają nieco odwoływanie partyjnych sekretarzy w PRL-u. Zazwyczaj nie byli zwalniani, tylko odchodzili ze względu na zły stan zdrowia.
Obradovicia w Zgorzelcu nie dymisjonują z powodu złego stanu zdrowia, tylko słabych wyników. A prawdziwym powodem ukrywania prawdy o dymisji są pieniądze. Działacze Turowa nie chcą płacić zwalnianemu trenerowi do końca sezonu i próbują znaleźć rozwiązanie, aby tak się nie stało. Wszystko inne jest tylko "PR-owskim" zamazywaniem prawdy.
W poniedziałek klub wydał krótki dwuzdaniowy komunikat, który umieszczono na oficjalnej stronie internetowej Turowa. Napisano w nim: "W dniu dzisiejszym trener Sasa Obradović został poproszony o pozostanie w Zgorzelcu w celu ustalenia dalszej możliwości współpracy. Zespół PGE Turów Zgorzelec podczas wtorkowego meczu z Gran Canaria 2014 poprowadzi Paweł Turkiewicz".
Komunikat jest nieco kuriozalny, a sformułowanie dotyczące trenera "poproszony o pozostanie w Zgorzelcu" - komiczne. O jakiej dalszej możliwości współpracy chcą rozmawiać działacze z Obradoviciem? Przecież Serb ma już określone swoje obowiązki - został zatrudniony jako pierwszy szkoleniowiec zespołu. Jeśli nie jest ciężko chory, to powinien prowadzić zespół w Hiszpanii, a nie siedzieć w domu w Zgorzelcu. Jeśli jest inaczej, to oznacza, że Obradović nie jest już pierwszym trenerem drużyny. Tylko trzeba mieć odwagę to wyartykułować.
Nie ma nic dziwnego w tym, że Turów zwolnił czy też zamierza zwolnić trenera. Przecież w sporcie takie zdarzenia to normalność. Ktoś jest zatrudniany, inny traci posadę. Jednak w Turowie wydarzenia przypominają nieco odwoływanie partyjnych sekretarzy w PRL-u. Zazwyczaj nie byli zwalniani, tylko odchodzili ze względu na zły stan zdrowia.
Obradovicia w Zgorzelcu nie dymisjonują z powodu złego stanu zdrowia, tylko słabych wyników. A prawdziwym powodem ukrywania prawdy o dymisji są pieniądze. Działacze Turowa nie chcą płacić zwalnianemu trenerowi do końca sezonu i próbują znaleźć rozwiązanie, aby tak się nie stało. Wszystko inne jest tylko "PR-owskim" zamazywaniem prawdy.
Najnowsze wiadomości
-
Euro 2012. Na dworcu PKS będzie można zapłacić kartą
-
Wrocław: przygotowania do Euro już na ostatniej prostej
-
Ekologia nie może być nudna! Bo to tylko zniechęca
-
Jak wypadek w Warszawie wpłynął na CBŚ we Wrocławiu
-
Próby iluminacji wrocławskiego stadionu na Euro [ZDJĘCIA]
-
Dobre Strony czytania najmłodszym poznacie na Solnym
-
Awangarda elektroniki na festiwalu Avant. Przyjadą gwiazdy
- 5 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
3 głosy
Najczęściej czytane24 htydzień




