Fundacja VIVA!: Udowodnimy, że Mago cierpiał w bunkrze

Rozmawiała Katarzyna Lubiniecka
18.11.2009 , aktualizacja: 18.11.2009 19:41
A A A Drukuj
- Ustawa o ochronie zwierząt precyzuje, co należy rozumieć przez "znęcanie się". Jest nim m.in. trzymanie zwierzęcia w niewłaściwych warunkach - mówi Iwona Elżanowska, pełnomocnik Fundacji VIVA!, która wytoczyła byłemu dyrektorowi wrocławskiego zoo proces o znęcanie się nad niedźwiedziem Mago.
Niedźwiedź
Fot. Paweł Kozioł/AG
Niedźwiedź
Zwierzę przez 10 lat siedziało zamknięte w betonowym bunkrze. Wrocławskie sądy dwóch instancji uniewinniły Antoniego Gucwińskiego. Wzięły pod uwagę m.in. opinię biegłego prof. Andrzeja Dubiela, który stwierdził, że skoro przez tyle lat Mago nie zdechł, oznacza, że warunki miał dobre. Wczoraj na łamach "Gazety" prof. Dubiel podtrzymał swoje stanowisko. Proces Antoniego Gucwińskiego zacznie się jednak od nowa, bo w poniedziałek Sąd Najwyższy skasował poprzednie wyroki wrocławskich sądów.



Rozmowa z Iwoną Elżanowską

Katarzyna Lubiniecka: Prof. Andrzej Dubiel z wrocławskiego Uniwersytetu Przyrodniczego podtrzymuje swoją opinię, że skoro zwierze trzymane w bunkrze nie zdechło, to znaczy, że nie cierpiało. Proces w tej sprawie zacznie się od nowa. Jak Fundacja VIVA! chce przekonać, że taka opinia jest kuriozalna?

Iwona Elżanowska*: - Uważamy, że Mago cierpiał. Przecież to, że przeżył, nie oznacza, że nie cierpiał. Drugi biegły powołany w tej sprawie - jeden z nielicznych w Polsce specjalistów od dobrostanu zwierząt profesor Tadeusz Kaleta ze Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego - jednoznacznie stwierdził w opinii uzupełniającej, że Mago był narażony na długotrwały stres psychiczny. Podkreślił, że nie ma związku między kondycją fizyczną, a stanami psychicznymi. Ale jego opinię sąd zlekceważył.

Czy jest podstawa prawna, na którą można się powołać, by udowodnić, że zwierzęciu wyrządzono krzywdę?

Ustawa o ochronie zwierząt precyzuje, co należy rozumieć przez "znęcanie się". Jest nim m.in. trzymanie zwierzęcia w niewłaściwych warunkach. Właściwe warunki to zapewnienie możliwości egzystencji zgodnie z potrzebami danego gatunku, rasy płci i wieku. W swojej kasacji napisałam, że sąd powinien ustalić jakie są obiektywnie i niezależnie określone "właściwe warunki" utrzymywania młodego samca niedźwiedzia brunatnego w zoo. I Sąd Najwyższy się do tego przychylił. Zamknięcie niedźwiedzia brunatnego na blisko dziesięć lat w betonowym pomieszczeniu o powierzchni kilku metrów, nie jest dla nas stworzeniem mu właściwych warunków. A Antoni Gucwiński jako dyrektor ogrodu i doktor nauk weterynaryjnych miał tego świadomość.

Prof. Andrzej Dubiel w rozmowie z "Gazetą" przyznał, że dobrze zna byłego dyrektora wrocławskiego zoo, wypowiedział się o nim z sympatią. Jakie ma to znaczenie dla sprawy, biorąc pod uwagę, że wrocławski sąd wydając wyrok w sprawie Mago, powoływał się na opinię profesora?

Nie widziałam jeszcze takiej sytuacji w sądzie, żeby biegły oficjalnie ogłaszał swoją sympatię dla jednej ze stron procesu. Profesora Dubiela na biegłego zgłosił Antoni Gucwiński. W świetle wypowiedzi biegłego w "Gazecie" może to świadczyć o tym, że dyrektor liczył, iż zezna na jego korzyść. W procesie karnym, oskarżony może nawet kłamać przed sądem składając wyjaśnienia. Ma do tego prawo. Grozi mu kara, więc robi wszystko, aby jej uniknąć. Dlatego tak ważne jest, aby pozostali świadkowie, zwłaszcza biegli mówili prawdę. Zeznania biegłego muszą być w pełni obiektywne, nie mogą być stronnicze.

Po wyroku Sądu Najwyższego zapowiedziała Pani, że będzie się starać o przeniesienie procesu Gucwińskiego poza Wrocław. Dlaczego?

- Nie zarzucam wrocławskim sądom stronniczości. Ale zarówno wyrok Sądu Najwyższego, jak i ujawniona sytuacja z biegłym Dubielem kładzie się cieniem nad orzekanie w sprawie Gucwińskiego.

Iwona Elżanowska - prawnik, w sprawie niedźwiedzia Mago reprezentuje przed sądem Fundację VIVA!

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • 45 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów