Miasta narciarskie łączą się, żeby turyści nie uciekali

Lucyna Róg
19.11.2009 , aktualizacja: 18.11.2009 16:34
A A A Drukuj
- Narciarze uciekają nam do Słowacji, Czech, Niemiec i Austrii - skarżą się burmistrzowie miast narciarskich. W połowie listopada spotkali się w Szklarskiej Porębie, by rozmawiać o swoich problemach

Fot. Lucyna Róg
- Trzeba działać, by zatrzymać narciarzy - przekonuje Henryk Sułuja, burmistrz Ustrzyk Dolnych.

Forum Miast Narciarskich powołali na początku września burmistrzowie Szczyrku, Szklarskiej Poręby, Wisły i Zakopanego. - Chcemy, by służyło ono wymianie informacji i wspieraniu się w organizacji dużych imprez sportowych - tłumaczy Arkadiusz Wichniak, burmistrz Szklarskiej Poręby. - Będzie także reprezentować nasze interesy w kontaktach z administracją państwową i organizacjami pozarządowymi.

Do współpracy zaprosili wszystkie gminy utrzymujące się ze sportów zimowych. Do tej pory przyłączyły się: Iwonicz-Zdrój, Piwniczna-Zdrój, Mszana Dolna i Ustrzyki Dolne.

- Wspólna reprezentacja miejscowości narciarskich jest konieczna - przekonuje Tadeusz Patalita, wójt Mszany Dolnej. - Problemów jest mnóstwo: od Bieszczad aż do Sudetów.

Samorządowcy z narciarskich miejscowości narzekają zwłaszcza na zbyt wysokie podatki, jakie muszą płacić przedsiębiorcy inwestujący w infrastrukturę sportową.

- Inwestycje na stokach narciarskich wiążą się z olbrzymimi powierzchniami, a przez to z dużymi nakładami finansowymi. Gdy dochodzą do tego wysokie podatki, mało którego przedsiębiorcę stać na takie wydatki - tłumaczy Patalita. - Tymczasem, jeśli chcemy się rozwijać, musimy tworzyć klimat korzystny dla inwestycji. Teraz to jest niemożliwe.

Samorządowcy chcą o tym rozmawiać z ministerstwem finansów. Resort wyraził już zainteresowanie takim spotkaniem.

Podczas spotkania dyskutowano również o współpracy ze związkami sportowymi. Z debaty zadowolony jest Andrzej Wąsowicz, wiceprezes Polskiego Związku Narciarskiego: - Oczywiście kontaktujemy się z każdą gminą czy miastem, w której działają nasze struktury, ale do tej pory brakowało spotkania, na którym można by omówić najczęściej pojawiające się problemy. Tymczasem wiele klubów upada z braku pieniędzy. Ich finansowanie leży w gestii samorządów. Bardzo często słyszymy jednak od nich, że nie mają prawnych możliwości większego wsparcia dla tych inicjatyw. Samorządowcy, z którymi tutaj rozmawiałem, podpowiedzieli mi kilka rozwiązań tego problemu. Będę je teraz polecał innym.

W forum uczestniczyli także przedstawiciele Polskiego Związku Biathlonowego, Karkonoskiego Parku Narodowego, Polskich Linii Kolejowych i Urzędu Marszałkowskiego Województwa Dolnośląskiego.

Miasta narciarskie spotkają się ponownie w marcu w Szczyrku. Przyjrzą się propozycjom zmian podatkowych i omówią problemy związane z inwestycjami na terenach objętych różnymi formami ochrony przyrody. Po raz kolejny poruszą także temat współpracy ze związkami sportowymi w kwestii inwestycji, organizacji imprez sportowych i szkoleń.

- Na razie tylko zasygnalizowaliśmy wspólne problemy, ale żadnego jeszcze nie rozwiązaliśmy - zaznacza Paweł Pernal, burmistrz Iwonicza-Zdroju. - Przed nami więc wiele pracy.

Wichniak nadal zachęca do współpracy inne miejscowości narciarskie. - Razem możemy więcej - przekonuje. - Jestem zwolennikiem stawiania małych, ale pewnych kroków i wierzę, że powoli, ale systematycznie osiągniemy zamierzone cele.

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • 5 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy