Gortat chce Obradovicia w reprezentacji Polski
11.11.2009
, aktualizacja: 11.11.2009 20:48
Kilkanaście dni temu Polski Związek Koszykówki ogłosił konkurs na trenera reprezentacji Polski. Jedyny Polski gracz w NBA Marcin Gortat twierdzi, że selekcjonerem powinien zostać obecny trener PGE Turowa Zgorzelec Sasa Obradović.
ZOBACZ TAKŻE
- Obradovic nie jest zainteresowany reprezentacją Polski (15-11-09, 08:53)
- Włoch chce polskich koszykarzy (12-11-09, 07:00)
- Kto trenerem kadry koszykarzy? Wśród kandydatów folklor, postaci i trzej Polacy (29-11-09, 21:00)
- Obradović: Dajcie nam trochę czasu (24-11-09, 20:00)
- Kadra koszykarzy: jest drugi kandydat (17-11-09, 14:27)
- Polpharma Starogard - Anwil Włocławek 83:75: Dzień Weedena (15-11-09, 15:03)
- Jasmin Repesa zrezygnował z prowadzenia koszykarzy Chorwacji (15-11-09, 08:52)
- Polska Liga Koszykówki: Cała władza w rękach Ludwiczuka (13-11-09, 18:43)
- Ligi europejskie. Polacy w czołówce ligi włoskiej (08-11-09, 21:07)
- Zespół Michała Ignerskiego pauzuje z powodu grypy (08-11-09, 19:43)
- Włosi nie będą się ubiegać o dziką kartę na MŚ (05-11-09, 17:49)
- Maciej Lampe najlepszy w zespole Maccabi (01-11-09, 22:23)
Reprezentacja Polski prowadzona przez Muli Katzurina podczas niedawnych mistrzostw Europy zajęła dziewiąte miejsce. Pomimo wielu głosów krytycznych i ocen podkreślających, że była to sportowa porażka, należy obiektywnie stwierdzić, iż Polska znalazła się w miejscu, na które po prostu zasługuje. Jednak niezadowolenie z efektów pracy Katzurina było spore. Działacze, dziennikarze oraz kibice zarzucali szkoleniowcowi liczne błędy - zbyt małe wykorzystywanie zawodników rezerwowych, nastawianie się tylko na wyjście z grupy i brak jakiegokolwiek pomysłu na grę w drugiej fazie grupowej turnieju.
W efekcie krytyka sprowadzała się do zarzutu, że reprezentacja mogła podczas EuroBasketu osiągnąć znacznie więcej. Apetyty na większy sukces na pewno rozbudziły dwa zwycięstwa, które drużyna odniosła na początku turnieju z Bułgarią oraz Litwą. Jednak nawet to, że Muli Katzurin wyprowadził kadrę z grupy, nie uchroniło go przed utratą posady.
PZKosz, poszukując następcy Katzurina, postanowił ogłosić konkurs. Wszyscy chętni do objęcia stanowiska pierwszego trenera kadry koszykarzy mogą zgłaszać się poprzez wypełnienie i wysłanie specjalnie przygotowanego formularza, umieszczonego na stronie internetowej Polskiego Związku Koszykówki.
Jedyny polski gracz w NBA Marcin Gortat poza konkursem wymyślił dla prezesa Romana Ludwiczuka rozwiązanie problemu. Środkowy Orlando Magic zaproponował, i wręcz nalega na to, aby nowym trenerem kadry Polski był jego były szkoleniowiec z Rhein Energie Kolonia Sasa Obradović. Gortat często wypowiadał się w samych superlatywach o Obradoviću - obecnie pracującym w Turowie Zgorzelec.
- Turów trafił znakomicie. Obradović to zwycięzca, on naucza ludzi, jak zachowywać postawę, która pozwala osiągać sukcesy - mówił Gortat podczas EuroBasketu. Ostatnio koszykarz w podobnym tonie opowiadał o Obradoviću w wywiadzie dla "Dziennika Gazety Prawnej".
Co sądzi o tym sam szkoleniowiec?
- Nie myślę o tym, mam pracę w Turowie Zgorzelec. Skupiam się przede wszystkim na tym zadaniu i na zrealizowaniu wyznaczonych mi celów. Poza tym nikt ze związku się ze mną nie kontaktował, więc nie ma o czym rozmawiać - komentuje sytuację Sasa Obradović.
Nie wiadomo, jak na ewentualną ofertę PZKosz zareagowałyby władze Turowa Zgorzelec. W końcu szkoleniowiec nie po to został ściągnięty do klubu, gdzie płaci mu się ogromnie pieniądze, aby miał zająć się inną pracą. Turów rywalizuje o najwyższe cele w Polskiej Lidze Koszykówki i pucharach europejskich. I to na wynikach w tych rozgrywkach najbardziej zależy zarówno sponsorom, jak i władzom klubu ze Zgorzelca.
- Nie ma konkretnych rozmów, a to dla mnie podstawa - zauważa prezes PGE Turowa Jan Michalski. - Jeśli będą, to być może uda się nam w jakiś sposób porozumieć. Na pewno musielibyśmy wiedzieć, jakie związek będzie miał wymagania, czy praca z kadrą nie będzie kolidować z prowadzeniem klubu. W końcu to z nami trener Obradović ma kontrakt. Nie mówimy jednak "nie" - kończy Michalski.
Do tej pory w biurze PZKosz znalazła się jedna oferta zagranicznego szkoleniowca. Tym, który ją złożył, jest Antanas Sireika - litewski trener, prowadzący kiedyś reprezentację tego kraju, z którą zdobył złoty medal mistrzostw Europy w 2003 roku. Nieoficjalnie jednak wiadomo, że PZKosz, związany umową sponsorską z Prokomem, bardzo poważnie myśli o zatrudnieniu na stanowisku trenera reprezentacji obecnego szkoleniowca Asseco Prokomu Tomasa Pacecasa.
W efekcie krytyka sprowadzała się do zarzutu, że reprezentacja mogła podczas EuroBasketu osiągnąć znacznie więcej. Apetyty na większy sukces na pewno rozbudziły dwa zwycięstwa, które drużyna odniosła na początku turnieju z Bułgarią oraz Litwą. Jednak nawet to, że Muli Katzurin wyprowadził kadrę z grupy, nie uchroniło go przed utratą posady.
PZKosz, poszukując następcy Katzurina, postanowił ogłosić konkurs. Wszyscy chętni do objęcia stanowiska pierwszego trenera kadry koszykarzy mogą zgłaszać się poprzez wypełnienie i wysłanie specjalnie przygotowanego formularza, umieszczonego na stronie internetowej Polskiego Związku Koszykówki.
Jedyny polski gracz w NBA Marcin Gortat poza konkursem wymyślił dla prezesa Romana Ludwiczuka rozwiązanie problemu. Środkowy Orlando Magic zaproponował, i wręcz nalega na to, aby nowym trenerem kadry Polski był jego były szkoleniowiec z Rhein Energie Kolonia Sasa Obradović. Gortat często wypowiadał się w samych superlatywach o Obradoviću - obecnie pracującym w Turowie Zgorzelec.
- Turów trafił znakomicie. Obradović to zwycięzca, on naucza ludzi, jak zachowywać postawę, która pozwala osiągać sukcesy - mówił Gortat podczas EuroBasketu. Ostatnio koszykarz w podobnym tonie opowiadał o Obradoviću w wywiadzie dla "Dziennika Gazety Prawnej".
Co sądzi o tym sam szkoleniowiec?
- Nie myślę o tym, mam pracę w Turowie Zgorzelec. Skupiam się przede wszystkim na tym zadaniu i na zrealizowaniu wyznaczonych mi celów. Poza tym nikt ze związku się ze mną nie kontaktował, więc nie ma o czym rozmawiać - komentuje sytuację Sasa Obradović.
Nie wiadomo, jak na ewentualną ofertę PZKosz zareagowałyby władze Turowa Zgorzelec. W końcu szkoleniowiec nie po to został ściągnięty do klubu, gdzie płaci mu się ogromnie pieniądze, aby miał zająć się inną pracą. Turów rywalizuje o najwyższe cele w Polskiej Lidze Koszykówki i pucharach europejskich. I to na wynikach w tych rozgrywkach najbardziej zależy zarówno sponsorom, jak i władzom klubu ze Zgorzelca.
- Nie ma konkretnych rozmów, a to dla mnie podstawa - zauważa prezes PGE Turowa Jan Michalski. - Jeśli będą, to być może uda się nam w jakiś sposób porozumieć. Na pewno musielibyśmy wiedzieć, jakie związek będzie miał wymagania, czy praca z kadrą nie będzie kolidować z prowadzeniem klubu. W końcu to z nami trener Obradović ma kontrakt. Nie mówimy jednak "nie" - kończy Michalski.
Do tej pory w biurze PZKosz znalazła się jedna oferta zagranicznego szkoleniowca. Tym, który ją złożył, jest Antanas Sireika - litewski trener, prowadzący kiedyś reprezentację tego kraju, z którą zdobył złoty medal mistrzostw Europy w 2003 roku. Nieoficjalnie jednak wiadomo, że PZKosz, związany umową sponsorską z Prokomem, bardzo poważnie myśli o zatrudnieniu na stanowisku trenera reprezentacji obecnego szkoleniowca Asseco Prokomu Tomasa Pacecasa.
Najnowsze wiadomości
-
Dobre Strony czytania najmłodszym poznacie na Solnym
-
Awangarda elektroniki na festiwalu Avant. Przyjadą gwiazdy
-
Piątek we Wrocławiu. Zobacz miasto na zdjęciach
-
Wypadek na Legnickiej: ciężarówka potrąciła kilkulatka
-
Iran, Tajlandia, Wenezuela w jeden wieczór? To możliwe
-
Pojawiła się szansa na rozejm we wrocławskim MPK
-
Lotus, Lexus, Porsche - takie samochody zobaczysz w Hali Stulecia
- 9 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
6 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień





