Dzieciaki chcą się nauczyć, jak zarobić pieniądze
05.11.2009
, aktualizacja: 05.11.2009 17:17
Wykładowcy z Wyższej Szkoły Bankowej wprowadzają młodych wrocławian w zawiłe tajniki ekonomii. Świeżo upieczonych studentów interesuje jedno: jak zarobić pieniądze.
W środę uroczyście zainaugurowano rok akademicki na Akademii Młodych Finansistów. W auli Wyższej Szkoły Bankowej 150 dzieci w wieku 11-13 lat z powagą i wypiekami na twarzy kartkowało swoje pierwsze w życiu indeksy. Przed salą w długiej kolejce czekały na przybicie w nich pierwszej pieczątki.
Jak czuje się student? - Dorosło - mówiły dzieci. Gaudeamus nie zabrzmiał (kłopoty techniczne), ale i tak było bardzo uroczyście: profesorowie wystąpili w togach, studenci złożyli ślubowanie. Uroczystą inaugurację roku akademickiego rozpoczął wykład rektora WSB prof. Stefana Forlicza. Profesor wyjaśniał, czym jest ekonomia, skąd wziął się pieniądz i skąd biorą się nasze potrzeby.
- AMF to pierwszy we Wrocławiu i na Dolnym Śląsku projekt edukacyjny promujący nauki ekonomiczne i przedsiębiorczość - mówi Marzena Horak z biura rozwoju gospodarczego wrocławskiego magistratu.
Zajęcia - podobnie jak na studiach zaocznych - będą odbywać się raz w miesiącu. Naukowcy z WSB przez kilka miesięcy głowili się, jak skomplikowaną akademicką wiedzę przekazać w sposób zrozumiały dla młodszych studentów. Przygotowali warsztaty - m.in. ekonomiczną grę strategiczną, pomysł na firmę, planowanie budżetu, grę "Eurobiznes" i przygotowanie reklamy - które są poprzedzone krótkimi wykładami.
Przed zajęciami młodzi studenci byli zgodni: przyszliśmy tu, żeby się nauczyć, jak zarabiać pieniądze - mówili.
Czy się udało? Po pierwszym wykładzie chyba jeszcze nie. Na warsztatach z negocjacji panowała jednak wrzawa jak na nowojorskiej giełdzie, gdy gwałtownie spadają ceny akcji. Dzieci wychodziły zadowolone. Anis: - Będę teraz negocjował z rodzicami różne sprawy. Kamil: - Ze sklepikarką będę się targował. Może trochę z ceny spuści.
W tym czasie sali obok wykładowcy szkolili też ich rodziców. Tu jednak panował raczej senny nastrój. Część rodziców wolała wyskoczyć na kawę lub poplotkować na korytarzu ze znajomymi. - Jesteśmy już za starzy, żeby siedzieć w ławce - tłumaczyli się przyłapani przez dzieci na gorącym uczynku.
Państwo Maria i Andrzej Wojtowiczowie postanowili zapisać się na AMF oboje, razem z synem Wojtkiem: - Trochę nam się nie chciało, bo mamy już swoje lata. Robimy to dla syna. Niech zobaczy, jak to jest na studiach, poczuje tę atmosferę. A jak się uda, może sami znów poczujemy się młodo? - mówili.
Na przyszłych zajęciach dowiedzą się, jak założyć własną firmę i czy każdy może zostać milionerem.
Jak czuje się student? - Dorosło - mówiły dzieci. Gaudeamus nie zabrzmiał (kłopoty techniczne), ale i tak było bardzo uroczyście: profesorowie wystąpili w togach, studenci złożyli ślubowanie. Uroczystą inaugurację roku akademickiego rozpoczął wykład rektora WSB prof. Stefana Forlicza. Profesor wyjaśniał, czym jest ekonomia, skąd wziął się pieniądz i skąd biorą się nasze potrzeby.
- AMF to pierwszy we Wrocławiu i na Dolnym Śląsku projekt edukacyjny promujący nauki ekonomiczne i przedsiębiorczość - mówi Marzena Horak z biura rozwoju gospodarczego wrocławskiego magistratu.
Zajęcia - podobnie jak na studiach zaocznych - będą odbywać się raz w miesiącu. Naukowcy z WSB przez kilka miesięcy głowili się, jak skomplikowaną akademicką wiedzę przekazać w sposób zrozumiały dla młodszych studentów. Przygotowali warsztaty - m.in. ekonomiczną grę strategiczną, pomysł na firmę, planowanie budżetu, grę "Eurobiznes" i przygotowanie reklamy - które są poprzedzone krótkimi wykładami.
Przed zajęciami młodzi studenci byli zgodni: przyszliśmy tu, żeby się nauczyć, jak zarabiać pieniądze - mówili.
Czy się udało? Po pierwszym wykładzie chyba jeszcze nie. Na warsztatach z negocjacji panowała jednak wrzawa jak na nowojorskiej giełdzie, gdy gwałtownie spadają ceny akcji. Dzieci wychodziły zadowolone. Anis: - Będę teraz negocjował z rodzicami różne sprawy. Kamil: - Ze sklepikarką będę się targował. Może trochę z ceny spuści.
W tym czasie sali obok wykładowcy szkolili też ich rodziców. Tu jednak panował raczej senny nastrój. Część rodziców wolała wyskoczyć na kawę lub poplotkować na korytarzu ze znajomymi. - Jesteśmy już za starzy, żeby siedzieć w ławce - tłumaczyli się przyłapani przez dzieci na gorącym uczynku.
Państwo Maria i Andrzej Wojtowiczowie postanowili zapisać się na AMF oboje, razem z synem Wojtkiem: - Trochę nam się nie chciało, bo mamy już swoje lata. Robimy to dla syna. Niech zobaczy, jak to jest na studiach, poczuje tę atmosferę. A jak się uda, może sami znów poczujemy się młodo? - mówili.
Na przyszłych zajęciach dowiedzą się, jak założyć własną firmę i czy każdy może zostać milionerem.
Najnowsze wiadomości
-
Dobre Strony czytania najmłodszym poznacie na Solnym
-
Awangarda elektroniki na festiwalu Avant. Przyjadą gwiazdy
-
Piątek we Wrocławiu. Zobacz miasto na zdjęciach
-
Wypadek na Legnickiej: ciężarówka potrąciła kilkulatka
-
Iran, Tajlandia, Wenezuela w jeden wieczór? To możliwe
-
Pojawiła się szansa na rozejm we wrocławskim MPK
-
Lotus, Lexus, Porsche - takie samochody zobaczysz w Hali Stulecia
- 1 komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
5 głosów
-
Dzieciaki chcą się nauczyć, jak zarobić pieniądze
miliarder
05.11.09, 18:02
Wyższa szkoła zdrowia szczęścia i pomyślności.Jak każda szkoła prywatna..gó... warta.»
Najczęściej czytane24 htydzień




