Coraz większa dziura w budżecie Wrocławia

Wojciech Szymański
10.10.2009 , aktualizacja: 09.10.2009 19:43
A A A Drukuj
Budowa linii Tramwaju Plus przy Świeradowskiej trwa od dawna. Władze miasta boją się jednak, że zabraknie na nią pieniędzy, dlatego postanowiły wziąć kredyt Fot. Maciej Świerczyński/Agencja Gazeta Budowa linii Tramwaju Plus przy Świeradowskiej trwa od dawna. Władze miasta boją się jednak, że zabraknie na nią pieniędzy, dlatego postanowiły wziąć kredyt
Budżet Wrocławia się nie dopina. W kasie miasta do końca roku brakuje prawie 150 milionów złotych. Aby załatać dziurę, prezydent poprosi radnych o zgodę na zaciągnięcie pożyczki. 2010 rok może być finansowo jeszcze chudszy.
Już w lipcu z powodu kryzysu władze miasta ścięły tegoroczny budżet. O 120 mln zł mniej przeznaczono na inwestycje, kolejne 50 milionów zaoszczędzono na wydatkach bieżących. Odchudzono m.in. budżety miejskiej promocji i spółek, zlikwidowano rezerwy kilku departamentów, wstrzymano remonty w szkołach. Przycinanie wydatków było konieczne, bo skarbnik miasta spodziewał się, że w drugiej połowie roku do kasy Wrocławia wpłynie mniej niż zakładano z podatków PIT i CIT. To te pieniądze przekazywane przez Ministerstwo Finansów w największej części zasilają budżet samorządu. Pod koniec września okazało się jednak, że sytuacja jest jeszcze trudniejsza. Z informacji przekazanych przez resort wynika, że na drugą połowę roku 2009 z podatków Wrocław dostanie o 60 milionów złotych mniej niż się spodziewał.

Marcin Urban, skarbnik miasta: - Oszczędności, które poczyniliśmy podczas wakacji, okazały się niewystarczające. Ale dzięki temu, że już odchudziliśmy budżet, nie jesteśmy dziś w najgorszej sytuacji.

Okazało się jednak, że oprócz brakujących 60 mln zł z podatków, do końca roku Wrocław nie dostanie także 88 mln zł z dotacji unijnych. To pieniądze na dwie inwestycje: realizację projektu tzw. Tramwaju Plus (45 mln) oraz przebudowę ulicy Lotniczej (43 mln). Razem w budżecie zabrakło więc 148 mln zł.

Urban: - W przypadku pieniędzy unijnych opóźnienia wynikają z przeciągających się procedur przy rozstrzyganiu konkursów. Liczymy, że dostaniemy je na początku przyszłego roku, więc to, co założymy z kredytu, w miarę szybko dostaniemy z powrotem.

Skarbnik zaznacza, że miasto nie chce dokonywać kolejnych cięć w inwestycjach i wydatkach bieżących. - Być może udałoby się jeszcze trochę zaoszczędzić, ale w lipcu i tak dość mocno przykręciliśmy finansową śrubę. Musimy zwiększyć deficyt budżetowy miasta, a na to, co zabrakło, zaciągnąć kredyt.

Projekt uchwały w tej sprawie jest już gotowy i trafi pod obrady sesji rady miasta 22 października. Deficyt Wrocławia zwiększy się z 818 na 960 mln.

Władze Wrocławia przygotowują już projekt budżetu na rok 2010. Nieoficjalnie można usłyszeć, że będzie skromniejszy, niż wcześniej założono w Wieloletnim Planie Inwestycyjnym.

- Zakładamy scenariusz, w którym wpływy z podatków mogą być nieco mniejsze, niż w tym roku. Optymistycznie zapowiada się natomiast wykorzystanie pieniędzy unijnych - tłumaczy Urban. - Procedury konkursowe są rozpoczęte, więc w końcu ta kasa musi zacząć do nas spływać. Może się jednak okazać, że część planowanych inwestycji będzie musiała poczekać na lepsze czasy. Żeby je uratować, będziemy starali się przesuwać płatności na kolejne lata.

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • 73 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    9 głosów

  • Coraz większa dziura w budżecie Wrocławia omg-wtf 10.10.09, 09:56

    A od czego są banki? Brać następną pożyczkę. Kolejna różnicy nie robi. Chcemywięcej fontann, stadionów, spartolonych i opóźnionych inwestycji oraz wyższychpensji i premii dla speców z UM, »

  • Tylko kto te miliony zarabia ? etruskw-w 10.10.09, 10:39

    Kredyty brać to każdy potrafi, tylko gdzie Prezydent wydaje te miliony, Wrocławianie są coraz biedniejsi, a wszystko w koło budują firmy z zewnątrz. To sa rządy filozofów spoza Wrocławia »

  • Coraz większa dziura w budżecie Wrocławia darla152 10.10.09, 21:00

    Panie prezydencie Wrocławia, jak wrócił Pan z urlopu obiecał Pan, że rozkłady jazdy autobusów i tramwajów wrócą do wersji przedwakacyjnej - no i co - nie wróciły ? Obiecanki cacanki !»